Up
E56C6998-2

Tak jak obiecałam dziś moja czerno-biała dama w nieco bardziej ekstrawaganckiej stylizacji :)  Od dawna chodziło za mną coś w stylu lat 50-tych. Czerń, biel, groszki i czerwona szminka :) tak, tak…jesteśmy już prawie przyjaciółkami :) choć mój mąż nie do końca może przetrawić czerwień na moich ustach :) pewno dlatego, że to dość drastyczna zmiana…z bezbarwnego błyszczyka, na krwistą czerwień. Na zdjęciach akurat nie rzuca się bardzo w oczy, bo żeby uzyskać bardziej klimat lat 50-tych, przy obrabianiu zdjęć użyłam specjalnego filtra vintage. W dzisiejszej stylizacji, poza nową torebką i kapeluszem z HM użyłam same stare rzeczy, które wyszperałam z dna szafy. Bluzka w kropeczki…chyba New Yorkera, kupiona z 6 lat temu. Spodnie bezmarkowe, i peep toe  z Venecji – z czasów kiedy robili jeszcze fajne buty. Pasek z Solara już też leciwy :) No i jak już zapewne zauważyliście nastąpiły małe, albo nawet i duże zmiany w szacie graficznej bloga :) Pierwsza była raczej na szybko, bez głębszego przemyślenia, a teraz jest tak bardziej po mojemu :) Jak się wam podoba? Jakieś sugestie?

bag – Dune blouse – New Yorker pants – no name belt – Solar shoes – Venezia hat – H&M


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (32)

    • Maryla

      ()

      Dziękuję za komentarz!
      Jeśli masz ochotę obserwować mój blog wcale nie musisz mnie o to pytać.
      Ja skrupulatnie zaglądam do każdego, kto zostawia u mnie komentarz, i jesli mi sie u ciebie spodoba, to zaobserwuje na pewno.
      Pozdrawiam!

      Beantwoorden

  1. Paula R

    ()

    Wiesz co, doszłam do wniosku że musisz się bardzo wyróżniać jak idziesz! ;D jestem tu 3 tygodnie i styl Holenderek jest raczej : pierwsze co wpadnie w łapy to na grzbiet ;D czasami to az oczy wytrzeszczam co ona ubrala na siebie ;D
    a Ty jak z Jurnala ;D
    Pięknie! ;D

    Beantwoorden

Skomentuj