Up
naamloos-1145-2

Odkąd pamiętam, kuchnia tajska zawsze mnie fascynowała, ale po trzytygodniowym pobycie w tym cudownym, pełnym oryginalnych smaków kraju uzależniłam się od niej i pokochałam miłością dozgonną. Ci z was, którzy śledzili naszą wyprawę po Tajlandii, na pewno pamiętają nasz kurs gotowania w Chiang Mai. To tam nauczyliśmy się, robić świeże curry, gotować ryż tak, żeby był lekko lepiący, ale nie zbity…kroić limonkę tak, aby wycisnąć z niej cały sok…doprawiać wszystko na końcu, tak żeby smak przypraw się nie ulotnił…to były bardzo cenne wskazówki.

Dziś mam dla was błyskawiczny przepis na kurczaka z zieloną cebulką, mój numer jeden z tajskiego zasobu przepisów :) Danie idealne dla zapracowanych, szybkie, łatwe i do tego mega pyszne :)

Kurczak po tajsku z zieloną cebulką Składniki dla 2 osób: 1 podwójny filet z kurczaka 2 łyżki ciemnego sosu sojowego 2 łyżki jasnego sosu sojowego 1łyżka wina ryżowego lub wytrawnego sherry 2 łyżki brązowego cukru 1 łyżka maki kukurydzianej 1 łyżka oleju sezamowego 2 łyżki oleju z oliwek 4 zielone cebulki 1 łyżka świeżego imbiru 1 papryczka chilli 2 łyżki octu balsamicznego Przygotowanie:  Na głębokim talerzu mieszamy ciemny sos sojowy, jasny, wino ryżowe, brązowy cukier, mąkę kukurydzianą i olej sezamowy. Kurczaka kroimy na cienkie paski, 2-3 cm długie, 0,5 cm grube i wrzucamy do wymieszanej marynaty. Odstawiamy do lodówki na pół godzinki żeby mięsko dobrze przeszło marynatą. Wino ryżowe/sherry spełnia tutaj dość ważną rolę, bo mięso jest dzięki temu niesamowicie mięciutkie i soczyste. W woku lub na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy posiekany imbir, papryczkę chili i pokrojona zielona cebulkę ( cześć białą i zieloną, przekrojoną wzdłuż a później na 4 cm kawałeczki). Podsmażamy ok minuty. Wrzucamy zamarynowano kurczaka ( bez marynaty na razie) Podsmażamy kilka minut, nie za długo, żeby mięsko nie zrobiło się suche. Na końcu dodajemy marynatę, i ocet balsamiczny, doprowadzamy do wrzenia i gotowe. Do tego podajemy oczywiście ryz, najlepiej basmanti. Wiem ze może nie macie pod ręką wszystkich składników, ale powiem wam ze warto je kupić, bo to danie jest tak pyszne ze jak raz je zrobicie, to będziecie robić je co tydzień, a wtedy idziecie do sklepu tylko po pierś z kurczaka, pęczek zielonej cebulki i obiad macie gotowy.


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (19)

Skomentuj