Up

Safari Style

12 november 2013 Bez kategorii, Moda 1

naamloos-0723-2

Pakując się na Safari, układałam sobie w głowie stylizacje. Oczami wyobraźni widziałam piękne sesje na tle stepowych krajobrazów…może nawet z jakimiś zeberkami w tle…:) a co się okazało? Że takie fotki to zostaną dalej tylko w sferze marzeń, bo wyobraźcie sobie, że przez całe safari nie można było wyjść z samochodu nawet na 5 sekund…już nie wspominając o zdjęciach…ech…no i obeszłam się smakiem…kilka fotek udało się cudem pstryknąć podczas małego postoju na opłacenie parku.

shorts – Bershka

t-shirt – Bershka

blouse – Bershka

brancelets – Super Star

scarf – Super Star

boots – s’Oliver

Ale…ale…to jeszcze nie koniec kochani :)

Kilka dni temu dostałam bardzo sympatyczne wyróżnienie od Małgosi :)

http://pinotnoirfashion.blogspot.nl/

Dziękuję kochana! :)

Zasada jest taka: podaję 7 nieznanych Wam informacji o sobie i nominuję 7 blogów. Czego o mnie nie wiecie? Może tego, że … 1. Nosiłam kiedyś czarne włosy…:) 2. Na ulicy częściej oglądam się za kobietami niż za facetami…:) 3. Nie znoszę filmów science fiction, w ogóle prawie nie oglądam TV…jak dla mnie może nie istnieć.. 4. Żeby poznać miłość swojego życia, musiałam pojechać aż do Egiptu :) 5. Śpię zawsze na lewym boku, z lewej strony łóżka, inaczej nie zasnę…

 6. Jak śpiewam to strasznie fałszuję…kompletne beztalencie muzyczne ze mnie… 7. Zawsze siedzę z nogami pod tyłkiem, nawet jak przyjdę do kogoś w gości to nie umiem normalnie usiedzieć :)

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (31)

  1. Piotr atAustin

    ()

    och jej .. Hemingway na pewno straciłby głowę na Twój widok na Safari ;^))
    przypomniały mi się opowiadania pewnego wędrowca z Południowej Afryki, którego spotałem w Patagonii 2 lata temu i wędrowałem przez kilka dnia z nim .. on fotografuje przyrodę i często bywał w Parku Narodowym Kruger ..
    opowiadał mi, że raz na jakiś czas zdarzał się jakiś niefrasobliwy turysta z najczęściej z Azji .. co konieczne chciał zrobić 'lepsze' zdjęcie na chwilkę opuszczając samochód .. lwy znały sytuację i były tak szybkie, że nieszczęśnik często ginął na oczach swojej rodziny o metr od bezpieczeństwa samochodu .. troszkę mu nie wierzyłem w te opowieści ale może powinienem :^))
    słoneczne pozdrowienia

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      No powiem ci, wyjście z samochodu jest niemożliwe i za to odpowiada kierowca. Jeśli ktoś by wyszedł i zostałoby to w jakiś sposób udokumentowane to kierowca ma po licencji, a to jest i całe źródło dochodu. Jak mi się raz w trakcie Safari zachciało siku, to było to nie lada problem, bo samochodu opuścić nie mogłam. Musieliśmy pojechać do najbliższego obozu, bo pod krzaczkiem nie było w ogóle mowy :)

      Beantwoorden

    • Piotr atAustin

      ()

      fajna historia :^)) .. takie tam np mycie głowy na Safari ( a wokół lwy) to tylko filmie jak Pożegnanie z Afryką :^))
      przepiękne zdjęcia jak zawsze .. serdeczne Was podziwiam i zachwycam się Waszą podróżą .. zamierzam podążyć w Wasze ślady za kilka lat na parę dni po Kilimandżaro (może jeszcze troszkę śniegu zostanie) :^)

      Beantwoorden

    • Agnieszka F.

      ()

      tak się tylko włączę na chwilkę w Waszą rozmowę – czytałam ostatnio, że śnieg na Kilimandżaro z roku na rok znika, więc ze zwiedzeniem góry z "wiecznym" śniegiem radziłabym sie spieszyć 😉
      a stylizacja na safari – jak zawsze bezbłędna :)

      Beantwoorden

  2. Ala

    ()

    To ja napiszę tutaj:
    1. Mąż zaciągnął mnie na próby tańca ludowego…
    2. Szyję nie tylko ciuchy, czasem też świńskie nóżki na chirurgii :)
    3. Mam zły nawyk podczas czytania: czochram lewą brew :(
    4. Też nie umiem śpiewać.
    5. Znaczki zbieram, więc jakbyś miała jakieś zbędne klasery ze znaczkami, to ja chętnie się nimi zaopiekuję 😉
    6. Konturek nie jest moim nazwiskiem.
    7. Jeden z dwóch wrzosów mi zdechł, a drugi na parapecie rośnie jak szalony :)

    Ja też sobie myślałam 'sesja w sukni ślubnej w Rzymie' mmm to jest coś, no ale że moja suknia ważyła 3 kilogramy to trochę słabo było brać ją ze sobą samolotem… Ale wszystko przede mną, sesja w sukni nadal w planach :)

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Kiedyś tańczyłam w zespole ludowym :) ale to już było wieki temu :) Jesteś weterynarzem? To jakbyśmy się zebrały i razem zaczęły śpiewać, to na pewno wszyscy by uciekli :) Znaczków niestety nie mam :( Nie wiem czemu, ale ja jak kupie dwa wrzosy to też zawsze jeden mi zdycha…hmmm…zastanawiające…

      Ja też mam ciągle jedno niespełnione marzenie z suknią ślubną, ale już raczej ciężko mi go będzie spełnić…

      Beantwoorden

    • Ala

      ()

      M. tańczył całe liceum i na początku studiów, ja tylko chcę się poruszać na tych tańcach… Nie, nie jestem weterynarzem, ja nasz gatunek ludzki mam leczyć. Teoretycznie :) Razem raźniej się śpiewa i fałsze znikają. No niestety, jeden wrzos do wywalenia, a drugi trzyma się świetnie. A suknię można poszerzyć u krawcowej :)

      Beantwoorden

Skomentuj