Up
naamloos-4777-2

Dziś mam dla was kochani małą niespodziankę :) Ci w was, którzy dokładnie śledzą mojego bloga wiedzą, że od jakiegoś czasu trwają w naszym domu rewolucje :) Remont już dawno skończony, ale ciągły brak czasu powodował, że fotki dopiero udało mi się zrobić dzisiaj. Na pierwszy rzut przedpokój, reszta już nie długo :) Zapraszam zatem w moje skromne progi :)

A co się zmieniło? Po pierwsze i najważniejsze kolory :) Tutaj możecie zobaczyć przedpokój przed zmianami Klik. Jak widzicie było baaardzo fioletowo :) No, ale po pierwsze fioletowy już nam się troszkę znudził, a po drugie trzeba było dopasować się kolorystycznie do reszty naszego domku. A że ostatnio mam zajawkę biel i przybrudzone kolory stąd też wybór taki a nie inny :)

Od dawna chodziła za mną dekoracyjna drabina, ale jakoś nie mogłam znaleźć na nią pomysłu. Dopiero jak przytargałam ją do domu znalazła swoje właściwe miejsce :)

 Słabość do serduszek, mam od zawsze :)

Schody się nie zmieniły, i raczej szybko nie zmienią. Po trzech latach od ich przemalowania na biało, mogę śmiało stwierdzić, że to najwygodniejsze w utrzymaniu schody z jakimi przyszło mi mieć do czynienia. 

Kolor na ścianie dokładnie taki jak na widocznym poniżej zdjęciu. Ni to szary, ni to niebieski, ni zielony…taka mieszkanka vintage :)

W tym kąciku zmieniło się najmniej. Z prostej przyczyny. Jest bardzo funkcjonalny i praktyczny, stąd zmiany nie były konieczne.

 Pudełka z Ikei sprawdzają się idealnie jako przechowywacze butów, szalików i innych drobiazgów :)

No i jedna z ważniejszych zmian, to podłoga. Która z ciemno brązowej została zmieniona na coś w rodzaju białego połączonego z taupe. Jestem w niej zakochana :) Jest praktyczna, wnosi do domu dużą ilość światła i ciepła. Nigdy więcej ciemnej podłogi…brrr…ciemna podłoga to zuło :) I wieczne sprzątanie!

Drzwi z paskudnego rudego, zostały przemalowane na biały :) O co ja się tym pędzlem namachałam to wiem tylko ja :) No ale warto było :) I kawałek tapety w dechy, która została mi jeszcze z pracowni…A tak pracowni jeszcze nie widzieliście :) A to wam też kiedyś pokarze :)

A to moja słabość do latarni :) Uwielbiam je :) Nadają przytulności każdemu wnętrzu :)

I taka malutka zapowiedź salonu :)

Pudełeczko na klucze :) Wreszcie nie będę się panoszyć po całym domu, i już nigdy nie będę musiała na minutę przed wyjściem słuchać: ” Kochanie, a widziałaś może moje klucze? ” :)

 Serduszkowe love :)


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (71)

  1. jolik2000

    ()

    pięknie, Marylko, po twojemu. ja też wszystko pamiętam i stary przedpokój, i schody, i galerię, i pokój gościnny, i salon nefrytowy. czekam oczywiście na kuchnię i łazienkę, ale mam nadzieję, że zgodnie z zapowiedziami to już niedługo :-)

    Beantwoorden

  2. Ali

    ()

    Ale dzieje się u Ciebie, łał !!!! Możesz zdradzić czym malowałaś tę ścianę szarą ? Właśnie dzisiaj się zastanawiałam w sklepie nad kolorem. Drabina świetnie wygląda. Czekam na więcej , jest pięknie i zazdroszczę tych jasności :)

    Beantwoorden

  3. Gadget

    ()

    Bardzo, ale to baaaardzo mi się podoba! Genialne połączenia kolorów, takie świeże, a jednocześnie przytulne dzięki dodatkowi beżów i taupe. Świetnie wykorzystałaś resztki tapety, drabina też super się wpasowuje i robi za fajną dekorację. Zmiana jest niesamowita. W kolorystyce jestem zakochana! Napis LOVE, skrzyneczka na klucze, serduszka, latarenka – wszystko pięknie dobrane i w delikatnym stylu shabby chic. Wnętrze z dużym smakiem, gratuluję! Już się nie mogę doczekać reszty Twojego domu, w salonie widzę już piękną lampę. Na pewno też będzie zachwycający. No i podłoga – choć poprzednia była piękna, ta jest idealna do kolorystyki. Białe schody w łuk – miodzio. Piękne lustro. No i fajne są te drzwi wejściowe z szybką :) Pozdrawiam i jeszcze raz gratuluję smaku :)

    Beantwoorden

  4. Panna Z.

    ()

    Wpadam z rewizytą :) Przedpokój na pewno wiele zyskał na tej przemianie :) Jest teraz taki trochę shabby-chic: przybrudzone kolory, biel, przetarcia – niby nie mój styl, ale doceniam konsekwencję i brak przesady. Jedynie ikeowe pudełka zmieniłabym na wiklinowe koszyczki, lub lepiej – drewniane skrzyneczki.
    Najbardziej podobają mi się schody – jedne z ładniejszych jakie widziałam, oraz połączenie koloru scian i poduchy pod konsolką, pasują do siebie idealnie :)
    pozdrawiam :)

    Beantwoorden

  5. Ola Wiecha

    ()

    Pięknie, właśnie takie kolory najbardziej mi się podobają! W głowie mam tyle planów na zmiany w moim domu, ale chyba muszę poczekać, jak mi Natalka podrośnie;) Jest na etapie malowania ścian, właśnie jedną mam taką w kuchni, jej dzieło nie spostrzeżenie wykonane 😉

    Beantwoorden

  6. Marta Więcław

    ()

    wspaniały!! mam ochotę go porwać i umieścić w swoim poście jako przykład idealnie urządzonej strefy wejściowej :) kolorystyka dla mnie – miłośniczki skandynawskich klimatów – idealna, cudowne dodatki, pomysł na wykorzystanie drabiny – ideał :) drewniany napis Love i lampion nadają tyle ciepła od razu przy wejściu, że aż się chce zobaczyć resztę mieszkania!!
    pozdrawiam cieplutko :)

    Beantwoorden

  7. Marta

    ()

    Na Pani bloga skierowała mnie grafika w Google w poszukiwaniu idealnego przedpokoju. Jest cudowny, gratuluję zdolności dekoratorskich :) bardzo proszę o podanie symbolu i producenta farby – strasznie chciałabym mieć taki u siebie! Pozdrawiam!

    Beantwoorden

Skomentuj