Up
DSC_3568-2

Kochani mam dla was jeszcze mały poradnik odnośnie Malty. Ponieważ tanie linie lotnicze Wizzer otwarły całkiem nie dawno nową trasę Gdańsk – Malta, Ryanair już wcześniej latał tam z Krakowa i Wrocławia, myślę, że coraz więcej osób będzie wybierać się na tę niewielką ale jakże uroczą wysepkę.

Ile czasu potrzeba na zobaczenie Malty – wszystko zależy od tego co chcecie tam robić. Jeśli wybieracie wyjazd rodzinny i chcecie poleżakować przy basenie, pozwiedzać to myślę, że można i na dwa tygodnie. Jeśli tylko chcecie zwiedzać to tydzień maksymalnie. Malta to malutka wyspa, razem z Gozo w bardzo spokojnym wręcz żółwim tempie możecie objechać wszystko w ciągu 6-7 dni. Albo jeśli macie ochotę tak jak my wyskoczyć gdzieś na dłuższy weekend, to jest to jak najbardziej dobry pomysł. W trzy dni, można zobaczyć wszystkie najważniejsze miejsca na Malcie. Do tego jednak dobrze byłoby wynająć samochód, bo komunikacją miejską obskoczyć wszystko w tak krótkim czasie byłoby ciężko.

Kiedy jechać – Malta jest w zasadzie dobrym kierunkiem na cały rok. Jednak trzeba pamiętać, że to dość wietrzna wyspa. Mamy tutaj dwie pory roku, zimę i lato. Pora deszczowa trwa od października do lutego, przy czym najwięcej dni deszczowych możemy się spodziewać w grudniu. Od maja do września mamy tutaj niemal gwarantowaną, słoneczną pogodę. Jeśli wybieracie się na plażing, smażing i swimming to najcieplejsza woda jest w sierpniu i we wrześniu. Jeśli chcecie zwiedzać wyspę to najlepiej jechać w maju, czerwcu i wrześniu wtedy temperatury są bardziej przyjazne zwiedzaniu. Nasz pobyt w maju był idealny. Codziennie ok 25 stopni, lekki wiaterek, wszędzie zielono, kwitną maki, jeszcze przed sezonem więc nie było ani tłoczno, ani drogo.

Czym się przemieszczać – na Malcie macie kilka możliwości podróżowania. Albo komunikacja miejską, która na wielu forach jest bardzo polecana. Trzeba jedynie liczyć się z tym że autobusy niestety do punktualnych nie należą, no i pokonujemy dane odcinki dość powoli, co oczywiście w przypadku jeśli mamy dużo czasu nie ma większego znaczenia. Jeśli nie macie dużo czasu i cenicie sobie niezależność, to proponujemy wynajęcie samochodu. Nie jest to może najtańsze rozwiązanie, ale zdecydowanie najwygodniejsze. Nie zapominamy o lewostronnym ruchu, do którego w sumie przyzwyczajamy się szybciej niż nam się wydaje. Jeśli jednak nie odważycie się na wynajem auta, a spędzanie długich godzin w autobusach miejskich też do was nie przemawia, to macie trzecią opcję do wyboru autobusy Hop On Hop Off. Są dwie trasy tego autobusu, niebieska i czerwona. Czerwoną zwiedzamy południe wyspy, a niebieską północ. Jest jeszcze zielona i nią możemy zwiedzić Gozo. Rozkład jazdy oraz przystanków znajdziecie tutaj. Niestety ceny są mało przyjazne. 17 euro od osoby za jedną linie.

Wynajęcie samochodu -sprawa wynajęcia samochodu jest w zasadzie prosta. Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach. My wynajęliśmy autko przez stronkę Rental Car Group. Dostaliśmy potwierdzenie rezerwacji. Na lotnisku czekał na nas przedstawiciel. W 15 min podpisaliśmy umowę. Niestety ceny jakie są na stronce nie są ostateczne. Dodatkowo ok 8-10 euro za dzień płacimy za wykupienie ubezpieczenia własnego ryzyka. Oczywiście nie musimy tego robić, ale wtedy zablokują nam ok 1000 euro na karcie kredytowej i w razie wypadku potrącają nam tę kwotę. Przy lewostronnym ruchu, woleliśmy nie ryzykować i wykupiliśmy dodatkowe ubezpieczenie. Nawigacja też tania nie jest, od 5 do 10 euro za dzień w zależności od firmy na którą się zdecydujecie. Do tego dochodzi opłata za paliwo 3/4 baku ok 35 euro. Nie trzeba go jednak odkupywać, my wyjeździliśmy niemal wszystko. Tak więc z 35 euro za 3 dni robi sie 150 euro. To tak dla waszej wiadomości, żeby ceny na stronce was nie zmyliły :)Plażowanie – ogólnie jak dla mnie Malta to nie do końca miejscówka na plażowanie. Jeśli marzycie o wakacjach na plaży to myślę, że dobrze byłoby pomyśleć o jakimś innym kierunku. Plaż jest bardzo niewiele, a jak są to jest na nich dość tłoczno. W przewadze brzegi są skaliste, kamieniste i nienadające się do plażowania, czy kąpania.

Co zobaczyć – główne atrakcje na Malcie to: Valetta ( można ja obejść spokojnie w jedno popołudnie, w tym koniecznie widoki z obu ogrodów Barrakka), Blue Grotto, Mdina, Klify Dingli, Marsaxlokk, Gozo, Azure Window, Blue Lagoon, Popeye Village, Golden Bay, Tuffieha Bay. To oczywiście tylko najważniejsze miejsca. Ciekawych jest jednak o wiele więcej. Sporo zabytkowych kościołów, klasztorów, muzea, ruiny megalityczne, katakumby, schrony wojenne, a także zabudowania militarne. Jeśli ktoś lubi wycieczki rowerowe, to ponoć na Malcie znajdują się najbardziej klimatyczne ścieżki rowerowe. Malta mimo swoich niewielkich rozmiarów oferuje naprawdę wiele ciekawych atrakcji i zdecydowanie warto się tam wybrać.

Jedzenie – w przewadze kuchnia włoska i śródziemnomorska. Nam bardzo smakowała! Szczególnie polecamy Restaurację Barracuda, jedzonko na prawdę pierwsza klasa. Na dobrą, ale taką naprawdę dobrą pizze, możecie udać się do Piccolo Padre. A jeśli udacie się na Gozo i będziecie chcieli doznać prawdziwej rozkoszy kulinarnej, to zaprzyjaźniony blog Malta i Gozo polecają II Kartel w Marsalforn. Gdyby ich wpis na blogu pojawił się przed naszym wyjazdem na Maltę, z całą pewnością byśmy się tam udali. No ale trudno, może będzie nam jeszcze kiedyś wpaść na Gozo :) wtedy na pewno tam zajrzymy :)

Więcej informacji o Malcie – Malta jest jeszcze mało popularnym kierunkiem z Polski, a co za tym idzie mało informacji o tej uroczej wysepce w naszym języku. Teraz kiedy tanie linie lotnicze uruchomiły swoje połączenia z Maltą, myślę, że coraz więcej osób będzie ciekawych tego kierunku. Ja znalazłam jednak bardzo fajnego bloga, prowadzonego przez bardzo sympatyczną parę. To Malta i Gozo. Znajdziecie tam wiele cennych wskazówek, porad, pięknych zdjęć a także odpowiedzi na większość nurtujących was pytań. Zajrzyjcie do nich koniecznie przed planowaniem podróży na Maltę!

A żeby was tak nie zostawić z samym tekstem, to wrzucam jeszcze kilka niepublikowanych fotek :) Ja tymczasem pędzę pakować walizki. Kolejną przygodę zaczynamy już w sobotę :)

 


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (42)

  1. Beatriz

    ()

    Dzięki za poradnik,na pewno kiedyś się przyda! No i szczęśliwej podróży, czekam na relacje z kolejnej wyprawy!!! To chyba Prowansja, tak? Kolejne moje marzenie, więc ciekawa jestem Waszej trasy.

    Beantwoorden

  2. Krystyna Boner

    ()

    I znów wprawiłaś mnie w dobry nastrój przed snem. Jak ja lubię patrzeć na Wasze zdjęcia. I na Ciebie. I czytać jak fantastycznie opisujesz Wasze wyprawy.
    Dzisiejszy post jest ciekawy, praktyczne, dobre rady. Może kiedyś…. uda mi się trafić w te piękne miejsca :)

    Beantwoorden

  3. Filipek 70

    ()

    super poradnik ….ja chcę taki sam po Waszym powrocie z następnej escapady ,bo coś czuję ,że tam gdzie teraz jedziecie ,będzie mi się jeszcze bardziej podobało :))))) WSPANIAŁEGO WYJAZDU WAM ŻYCZĘ ..i do rychłego zaklikania :)

    Beantwoorden

  4. klee83

    ()

    Piękne zdjęcia! Z sentymentem wracam do jednych z najpiękniejszych wakacji, które własnie spędziłam na Malcie kilka lat temu. Maltę przebiły może tylko Malediwy, które w sumie są chyba poza konkurencją :)
    Czekam teraz na relację z Prowansji – tam mnie jeszcze nie było i ciekawa jestem wszystkiego, co uda się Wam zobaczyć!

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Ach te Malediwy! Ciągle w planach i ciągle nie po drodze…ale kiedys tam dotrzemy, a wtedy obiecuje ci ze wypijemy razem jakiegos "bezalholowego" drineczka, i przywioze cie te kielbase, ser i kabanosy hahahaha :)

      Beantwoorden

  5. Izabela Perez Harriette

    ()

    lubie "ciepłe" kierunki podrózy. Możliwe ze i tam zawitam :) napewno wtedy wróce do ciebie odświerzyć informacje :) a co do Kuby mysle ze 2 posty które szykuje usatysfakcjonując cię 😉 i uwierz mi.. czas do marca minie nie wiadomo keidy. Ja ostatnim razem kupiłam bilety w czerwcu na luty.. i nagle był luty a tu juz kolejny lipiec ;p

    Beantwoorden

  6. Anonimowy

    ()

    Oj Marylko jak ja Ci zazdroszczę tych wojaży,moooooże bym się kiedyś wybrała ale jest przeszkoda,za żadne skarby nie wsiądę w samolot,boję się jak diabli,dlatego często wpadam do Ciebie i sobie oglądam i marzę i śnię.Udanej następnej wyprawy,czekam na relację,pozdrawiam:):):) nika

    Beantwoorden

Skomentuj