Up
P9160022-4kopie-2-2

Próbowaliście kiedyś wykorzystać lawendę w kuchni? Jeśli nie to koniecznie musicie spróbować. Mam dla was dziś coś pysznego :) Będąc w Prowansji kupiłam w jednej z piekarni bezę wielkości bochenka chleba i jadłam ją przez trzy albo nawet cztery dni! Była przepyszna i do tego cały czas chrupiąca :) Oczywiście nie byłabym sobą gdybym od razu nie poszperała za jakimś fajnym przepisem na bezy. No i znalazłam i to jeszcze jaki! Bezy z lawendą i miodem :) A ponieważ w szafce stał słoiczek z miodem lawendowym nie zawahałam się go użyć :) Co za kombinacja! Niebo w ustach! Wy oczywiście możecie użyć zwykłego miodu, taki był też w oryginalnym przepisie.   

Składniki na 20 sztuk: 5 białek 1 łyżeczka soku z cytryny 150 gr drobnego cukru 300 gr malin 250 ml śmietany kremówki 36% 2 łyżki miodu lawendowego lub pszczelego 4 kwiatki lawendy papier do pieczenia

Przygotowanie: 

1. Nagrzej piekarnik do 130 stopni. Ubij białka na sztywną pianę. Tutaj ważne jest aby nie ubijać białek w plastikowych naczyniach, może być garnek, albo szklana miska. Zaczynamy na wolnych obrotach, sukcesywnie zwiększając. Kiedy piana jest ubita na sztywno, zaczynamy dodawać cukier, powoli po jednej łyżce. Miksujemy tak żeby cukier się rozpuścił, dodajemy kolejną i tak aż zużyjemy cały cukier. To ważny proces, może trwać nawet z 10 min, ale dzięki niemu piana będzie bardzo sztywna. Do ubitej piany dodajemy łyżeczkę soku z cytryny, oraz 100 gr malin rozdrobnionych widelcem. Mieszamy wszystko delikatnie łyżką. 2. Na blaszce rozkładamy papier do pieczenia i formujemy bezy. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na pół godziny. Po pół godzinie zmniejszamy temperaturę do 120 stopni i pieczemy bezy kolejne 30 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik i zostawiamy w nim bezy na min godzinę. 3. Ubijamy śmietanę z niewielką ilością cukru na sztywno, dekorujemy nią bezy, układamy maliny, posypujemy opłukaną i osuszoną lawendą, na koniec polewamy miodem . Smacznego!


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (34)

  1. aschaaa

    ()

    pysznosci, uwielbiam bezy pod kazda postacia, maliny zreszta tez :D:D:D
    w tamtym tygodniu pieklam malinowo smietanowa beze na kruchym ciescie i czytalam instrukcje obslugi na idealna beze na mojewypieki. Tez sie sugerowalas jej tekstem prawda? Bo rady wrecz identyczne (z metalowym pojemnikiem, zadnego plastiku i procesem wsypywania cukru ktory moze trwac nawet 10minut). ja ubijam w plastikowej misie miksera i dodaje cukier na ok. 4 razy i zawsze wychodzi bezblednie 😀
    takie beziki tez bym musiala upiec, ale kurcze zas cwicze i nie chce sie obzerac. w tamtym tygodniu z mezem w jeden dzien wciagnelismy cala blache bo bylo takie pyszne 😛

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Robilam te bezy juz kilka razy, ale za pierwszym razem wyszly mi malo chrupiace, wiec zaczelam szperac w necie jak zrobic dobra beze i wyglada na to, ze trafilysmy na te sama porade :) potem zrobilam wg tych porad i wyszly idealne, ale podzielilam piane na dwie czesci z jednej zrobilam zwykle a z drugiej malinowe i te zwykle byly calkiem suche a te z malinami bardziej ciagnace, wiec to chyba przez te malinki. Ale tak jak mowisz niebo w gebie. Nie uwiezysz ale to co na zdjeciu zjadlam wszysko sama w ciagu kilku minut :)

      Beantwoorden

  2. bozenas

    ()

    A ja właśnie robię miodek lawendowy,ostatnia faza,czyli zagęszczanie i zainspirowana Twoją bezą pomyślałam,że przecież mam białka w lodówce może zrobię bezę …i może wreszcie się uda:)))odpisałam Twój przepis,poszłam do kuchni ,ubiłam białka dodałam cukier i sok i upiekłam! UPIEKŁAM! pierwszy raz w życiu wyszła mi beza! i to dzięki Tobie! zrobiłam takie miseczki bezowe,teraz ubiję śmietanę i dodam winogrona ,bo nie dostałam malin:)))nie wierzę własnym oczom:)))ileż ja razy próbowałam bezę z różnych przepisów i nic,kicha,a tu taka niespodzianka:)))no to teraz muszę upiec makaroniki,może wreszcie też mi się uda:))))))dziękuję za inspirację:))pozdrawiam

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Yejjj! To były ekspresowe bezy! Super! Cieszę się, ze się udały :) Mi zawsze sie wydawało, ze bezy to taka proscizna dopoki nie postanowialam ich pierwszy raz zrobic :) potem wyszlo, ze to wcale takie proste nie jest :) fajnie ze moglam pomoc :)

      Beantwoorden

Skomentuj