Up
Jaksprawdziczakwaszenieorganizmu-2

Założę się, że po przeczytaniu ostatniego posta na temat równowagi kwasowo-zasadowej wiele z was zastanawiało się, jak to jest z tym PH jest u was. Czy jesteście zakwaszeni, czy nie, a jeśli tak to jak bardzo. Miałam identycznie, po kilka dniach spędzonych w sieci i zaczerpnięciu sporej dawki informacji na ten temat, jedyne co siedziało mi w głowie, to pytanie, jak źle jest ze mną? Jak zatem zmierzyć pH moczu? Najlepszym i najbardziej wiarygodnym sprawdzeniem pH moczu jest oczywiście badanie laboratoryjne. Jednak, większość z nas, nie ma czasu wybrać się specjalnie na takie badania, więc odkłada się to na potem, a w efekcie końcowym całkiem zapomina. Dlatego ja sprawdziłam swoje pH innym sposobem. Orientacyjnie można (tanio, szybko i wygodnie) badać samodzielnie pH moczu w domowym zaciszu, aby mieć swój stan zakwaszenia (a co za tym idzie rezerw alkalicznych pierwiastków) na bieżąco pod kontrolą. Najłatwiej użyć do tego pasków lakmusowych. Występują one w sprzedaży w różnych przedziałach i mają różną dokładność. Dla naszych celów dobre będą paski w przedziale 5,5-7 (dla początkujących) albo 6,4-8 (dla już wstępnie odkwaszonych) z dokładnością co 0,2-0,3 stopnia. Tak zwane paski uniwersalne (skala 0-14 z dokładnością 1 stopnia) nie bardzo się nadają, ponieważ odczyt nie będzie wystarczająco dokładny. Należy trzymać się następujących reguł:

  1. Pomiar musi nastąpić tuż po przebudzeniu (zanim jeszcze cokolwiek wypijecie czy zjecie), po minimum sześciogodzinnym wypoczynku.
  2. Podstawiamy papierek na 1-2 sekundy pod środkowy strumień moczu (czyli nie na samym początku czy na samym końcu). Ewentualnie można nabrać środkowy mocz do kubeczka czy pojemniczka i zanurzyć w nim papierek wskaźnikowy, a następnie dokonać odczytu. Jak kto woli.
  3. Papierek w miejscu zetknięcia z palcami będzie miał kwasowy odczyn. Pamiętajcie więc aby nie dotykać palcami tej akurat końcówki papierka, którą będziecie potem dokonywać pomiaru, ponieważ może to zafałszować wyniki (skóra ma kwasowe pH).
  4. Nie trzeba czekać aż papierek wyschnie. Odczyt robimy gdy papierek jest jeszcze mokry, porównując ze skalą kolorów widniejącą na opakowaniu.
  5. Jednorazowy czy wykonywany nieregularnie pomiar nic nam nie powie, a nawet wprowadzi w błąd. Najlepiej prowadzić co najmniej przez tydzień dziennik zdrowia, zapisując wyniki porannych pomiarów wraz z dodatkowymi zapisami dotyczącymi menu, stresu, ruchu itd. i wyliczyć tygodniową średnią. Już po tygodniu alkalizującej diety zauważyć można poprawę samopoczucia. A to mobilizuje do nieustawania w dalszych staraniach na nowej, alkalicznej drodze życia  :)

Swoje pH zbadałam dopiero po 3 tygodniach zdrowego odżywiania. Najpierw nie mogłam nigdzie znaleść papierków lakmusowych. W aptekach patrzyli na mnie jak na kosmitę, w drogeriach tym bardziej w końcu udało mi się po żmudnych poszukiwaniach zamówić je przez internet. Potem okazało się, że ktoś zapomniał o moim zamówieniu i dopiero po interwencji telefonicznej do mnie dotarły. Aż normalnie miałam stresa przed pierwszym testem. PH moczu może wahać się od pH 4 (bardzo kwaśny) do pH 8-9 (bardzo zasadowy). Takie skrajne wartości nie są zdrowe. Fizjologiczne pH moczu  u zdrowo odżywiającego się człowieka powinno wynosić pomiędzy 6,5-7,5. Moje wyszło na poziomie 5,9. Niby bez tragedii, ale do idealnego jeszcze dłuuuga droga. W Polsce papierki lakmusowe można kupić w aptece lub przez internet np. tutaj lub tutaj.  Nie zwlekajcie, sprawdzicie swoje zakwaszenie organizmu jak najszybciej. Swoją drogą jestem ciekawa, czy osoby, które odżywiają się od dłuższego czasu zdrowo znają swoje pH. Jeśli tak, to dzielcie się swoimi informacjami, doświadczeniem, spostrzeżeniami. Jestem ciekawa waszych opinii. A w kolejnym poście z tej serii, kilka niewielkich zmian, które można zrobić od ręki, a które wniosą wiele pożytku w nasze nowe, zdrowe życie :) Żródło: www.akademiawitalnosci.pl


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (18)

  1. Vida Suenos

    ()

    Bardzo przydatne informacje, coraz bardziej lubię twojego bloga, nie dość że poruszasz tu temat podróżowania czyli u mnie numer jeden to zaczęłaś pisać o zdrowym odżywianiu czyli czymś co jest w moim życiu zaraz po podróżach :) Po prostu keep going :)

    Pozdrawiam

    Beantwoorden

Skomentuj