Up

Alghero

13 februari 2015 Bez kategorii, Sardynia 2

MMP_1120-2

Siódmy i ostatni dzień na Sardynce, to już w zasadzie sam przejazd z San Teodoro do Alghero. Ponieważ mamy dość spory kawałek do przejechania, bo ponad 150 km zbieramy się zaraz po śniadanku. Jakichś większych przygód w tym dniu nie mieliśmy, no może poza jedną małą ale o niej za chwilkę, dlatego w poście zawarłam trochę ciekawostek o tej uroczej wysepce. Mam nadzieję, że relacją jak i zdjęciami zachęciłam was do odwiedzenia tej wysepki, która jak na mój gust jest troszkę niedoceniana. Mało się o niej pisze, mało mówi, wszyscy jeżdżą na plażę na Kanary, kiedy dla mnie Sardynka jest o niebo piękniejsza, a już na pewno jeśli chodzi o plaże i malutkie wręcz prywatne zatoczki.

Jadąc z San Teodoro na lotnisko w Alghero mijamy olbrzymie gaje oliwne, oraz lasy piniowe. Niestety żadnych zdjęć po drodze nie zrobiliśmy, bo plecak z aparatem został przytłoczony walizkami i nie chciało nam się go wyjmować na kilka zdjęć. Sardyńskie drogi, przynajmniej te na północy może nie są najgorsze, ale w pewnym momencie natrafiliśmy na bardzo długi odcinek, który był w remoncie. Nie wiem ile on miał kilometrów, ale miałam wrażenie, że prawie godzinę wlekliśmy się za jedną ciężarówką, bo nie szło za nic w świecie jej wyprzedzić. Albo były jakieś zwężenia, albo zakręty, albo zakaz wyprzedzania, aż w końcu pojawił się kawałek prostej drogi. No to co, wyprzedzamy wreszcie tę ciężarówkę, niby linia ciągła ale co tam, ileż można się za nią wlec. I co?  Ledwo zjechaliśmy na prawy pas, a tu wyskakuje nam na drogę pan karabinier i zatrzymuje nas. No to pozamiatane, myślę sobie. Mandat pewny, tylko, żeby nas za długo nie trzymali, bo jak nic spóźnimy się na samolot.

Marcel wyszedł z dokumentami, ładnie się z panami przywitał i słyszę jak się tłumaczy. W samochodzie po cichu obstawiamy wysokość mandatu i tego jak wypożyczalnia będzie go od nas egzekwować. Czy na umowie najmu policja coś zaznacza, no bo jak inaczej będą wiedzieć, że mandat dostaliśmy, zakładając, że ich o tym nie poinformujemy. Tak sobie gdybamy, a Marcel dalej nawija karabinierom makaron na uszy. W końcu po dobrych 20 min wsiada do auta. Pytam ile? A on do mnie, nic. Jak to nic, nie dostaliśmy mandatu? Nie. Jak ty to zrobiłeś? Nie wiem, jedźmy już stąd zanim się rozmyślą. Nie wiem do tej pory jak on się z tego mandatu wymiksował, dla mnie to był pewniak. Widocznie sardyńska policja lubi makaron nawijany na uszy :) Tymczasem dojeżdżamy do Alghero. Dużo czasu nie mamy, ale pstrykamy kilka fotek.

A co z ciekawostek?

  • Jak dla mnie na Sardynii są najpiękniejsze plaże jakie do tej pory widziałam w Europie, tyle, że jeszcze sporo przed nami więc moja ocena, może nie być do końca obiektywna.
  • Ciekawostką jest fakt, że w oczach mieszkańców Sardynia nie jest tak naprawdę wyspą, a osobnym kontynentem. Wyraża się to chociażby w ich przywiązaniu do kuchni bazującej raczej na mięsie, niż owocach morza.
  • Trudno też znaleźć tutaj wielu rybaków – miejscowa ludność tradycyjnie zajmowała się raczej pasterstwem.
  • Sardynia słynie z długowieczności swoich mieszkańców. Średnio na 100 000 zamieszkałych przypadają 22 osoby, które przekraczają 100 lat życia.
  • Wyspa kusi nie tylko pięknymi widokami, ale także aromatami…zapach mirtu – rośliny uważanej w starożytności za krzew poświęcony bogini Wenus, będzie Was tu niemal prześladować
  • Warto też wspomnieć o tradycji winiarskiej – tutejsze wina są mocne, z dość wysoką zawartością alkoholu. Najbardziej popularne to  Cannonau, Malvasia i Vermentino.
  • Mieszkańcy Sardynii lubią podkreślać swoją odrębność, dlatego też na każdym kroku będziecie napotykać ich flagi (czerwony krzyż na białym tle oraz cztery głowy Maurów).
  • Z racji pięknych walorów krajobrazowych na wyspie jest wiele obszarów chronionych. Na jeden z nich: Parco Naturale Regionale Molentargius Saline
  • A jeśli chcecie poczuć się jak Bond (lub jego dziewczyna) koniecznie odwiedźcie Costa Smeralda. To właśnie tam kręcono kolejną część kinowego hitu o agencie 007 („Szpieg, który mnie kochał”).
  • Miłośnicy archeologii mogą zdecydować się na odwiedzenie jednego ze stanowisk archeologicznych. Na północy Sardynii są to przede wszystkim nuraghi – kamienne wieże. Najstarsze z nich pochodzą z drugiego tysiąclecia przed Chrystusem.

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (31)

  1. Secret_style

    ()

    Zawsze, gdy widzę te Twoje słoneczne i egzotyczne wpisy, to od razu gęba mi się uśmiecha i cieplej na serduchu robi :)
    W fanttastyczne podróże nas zabierasz kochana <3 piękne miejsca, aż nie mogę się napatrzeć i zazdroszczę Ci, że mogłaś je wszystkie widzieć na żywo :)
    pozdrowionka :)
    Daria

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Tak byłam, ale na Teneryfie. Dwa lata temu. Przy okazji zahaczylismy o La Gomerę, zdecydowanie polcam. Piękna zielona wysepka, wspaniałe krajobrazy. Natomiast jeśli chodzi o plaże to niestety kiepsko, na Sardynce o niebo piekniejsze. Ale wiadomo, każda wyspa ma coś innego do zaoferowania. Na Lanzarotte nie byłam, ale słyszałam wiele pozytywnych opinni, i na pewno kiedys tam dotrzemy. Na pewno spedzicie wspanialy urlop :)

      Beantwoorden

    • ola

      ()

      Marylko,lećcie koniecznie na Fuerteventurę! Teneryfa jest dość kiepska,jeśli chodzi o plaże,więc może stąd Twoje wrażenie,że Kanary są pod tym względem przereklamowane. Ale Fuerta naprawdę zachwyca. Sporo miejsc w Europie widziałam i dla mnie plaże Fuerty faktycznie jak dotychczas są na pierwszym miejscu. Sardynię chętnie sprawdzę,by mieć porównanie,wpisuję na moją listę "must see" :)

      Anonimku,Lanzarote jest niesamowitą wyspą,ciekawą,inną,oryginalną. Na pewno będziecie zadowoleni! Jeśli chodzi o plaże tam,to szału nie ma,aczkolwiek polecam bardzo Playa de Papagayo,bardzo urokliwa. Natomiast zwiedzać jest co! Udanych wakacji!

      Beantwoorden

  2. Beata

    ()

    Mnie do Włoch nie trzeba przekonywać;) Szkoda, że już koniec Sardynii:( Najwyżej będę wracać. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się córę przekonać do Sardynii, męża nie muszę przekonywać. Cudowne zdjęcia Marylko:)

    Beantwoorden

  3. aschaaa

    ()

    tak, tak, tak, podisuje sie obiema reami – cudowne plaze. choc ja dalej wzdycham strasznie do tych portugalskich :)
    i z checia zawitalabym na sardynie raz jeszcze, co u mnie rzadkoscia, bo rzadko odiwedzamy dwa razy to samo miejsce :)

    Beantwoorden

  4. Mo.

    ()

    Cieszę się, że nie było mandatu :). Gdybyś Ty wysiadła negocjować to pewnie by Wam konwój nawet zorganizowali na lotnisko :). Sardynia jest piękna co mi uświadomiłaś każdym kolejnym postem i gdybym teraz miała możliwość znaleźć się na jakiejś z wysp to wybrałabym Sardynię – dzięki Tobie.

    Beantwoorden

Skomentuj