Up
addictedtopassion-2

Wszyscy, którzy tutaj regularnie zaglądają, wiedzą, że uwielbiam zmiany. Bez względu na ich rodzaj, czy to w pracy, czy w dekorowaniu domu, czy w podróży, czy w modzie, czy chociażby w jedzeniu. Nie umiem usiedzieć na miejscu, muszę coś robić, a zmiany szeroko pojęte nadają mi kopa, dostarczają nowych wyzwań, rozwijają, uczą, sprawiają, że chce mi się żyć. Nie są to jednak nigdy decyzje podjęte pod wpływem chwili czy impulsu. Szczególnie jeśli chodzi o ważniejsze sprawy. Przed podjęciem każdej decyzji obmyslam wszystko dokładnie, czasami ze trzy razy tam i z powrotem. Zapewne zdarzy mi się nie przespać kilka nocy, kiedy jedne myśli gonią drugie :) tak mam i już nic na to nie poradzę. Jednych zmian boje się bardziej innych mniej, ale na szczęście jak do tej pory wszystkie były na lepsze. Zwykle ufam swojej intuicji i tylko jeśli mam dobre przeczucie podejmuję ryzyko :) 

Od jakiegoś czasu, pisząc dla was posty wpadłam w pewną rutynę, która sprawia, że coraz częściej łapię się na tym, że pisanie nie sprawia mi już takiej przyjemności jak kiedyś. Czasami brakuje mi weny, jakiegoś takiego kopa. Fakt, że ostatnie miesiące byłam bardzo skupiona na rozwijaniu mojej firmy, też w tym nie pomagał. Zwyczajnie brakowało mi czasu na pisanie nowych postów i choć starałam się, żebyście tego nie odczuli to ja sama nie byłam z tego do końca zadowolona. Bo jak coś robię, to wkładam w to całą siebie, a nie tak na pół gwizdka. Nie martwcie się jednak, nie zamierzam przestawać pisać :) nie mam tez najmniejszych wątpliwości, że to co robię ma sens, bo blog, to moje drugie życie, ale czuję, że muszę iść do przodu. W głowie mam mam całe mnóstwo nowych pomysłów. Dlatego muszę coś zmienić, muszę zrobić kolejny krok w moim wirtualnym świecie. 

Zwykle to ja pomagam wam :) odpisuję na wasze maile i zapytania, a dziś to ja proszę o pomoc Was. Bo ten blog jest dla was, wy jesteście jego częścią, bez was by mnie tutaj najzwyczajniej w świecie nie było. To wy sprawiacie, że chce mi się pisać nawet jak mi się ie chce :) Chcę, żeby wam się tutaj miło spędzało czas, żebyście czerpali z niego potrzebną wam wiedzę oraz inspiracje. Dlatego też zrobiłam dla was specjalną ankietę. Chciałabym bliżej was poznać, wasze oczekiwania, wasze zdanie, które jest dla mnie niezmiernie ważne do podjęcia właściwych decyzji, a jej wyniki będą miały wpływ na to w którą stronę pójdzie Addicted to Passion :) Jej wypełnienie zajmie wam nie więcej niż 3 minuty, a mi pomoże podjąć właściwe kroki :) To co, pomożecie? :)

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (25)

  1. Agata

    ()

    Ankieta wypełniona :) Mam nadzieję, że moje odpowiedzi będą dla Ciebie ciekawe w kontekście dalszego rozwoju bloga. W mojej ocenie jest świetnie pisany i poruszasz ciekawe tematy, ale doskonale wiem jak to jest wkładać serce w projekt i jak chce się czuć, że jest to dobrze zrobione i napisane.

    Beantwoorden

  2. Anonimowy

    ()

    A mi nie do końca podoba się ta ankieta. Pierwsze 6 pytań (ok.40%) ankiety dotyczą określeniu tzw. targetu czyli grupy docelowej odbiorców. Po takich ustaleniach łatwiej jest kierować reklamy do czytelników. Jeżeli chciałaś dowiedzieć się kto czyta Twojego bloga i do kogo jakie reklamy dotrą to trzeba było zapytać wprost a nie pod osłoną zmian dla dobra czytelników. Jestem przeciw artykułom sponsorowanym bo to reklama, a wtedy nie jesteś obiektywna. Jeżeli ktoś da Ci do użytkowania rzeczy lub zapłaci za odpowiedni artykuł to ja już nie wiem czy produkt jest dobry bo dostałaś wynagrodzenie czy jest faktycznie godny zainteresowania. Do tej pory pilnie tu zaglądałam, ale obecnie nie wiem jak będzie w przyszłości. Myślałam, że ten blog jest Twój, osobisty, a teraz widzę że ma to być kolejne źródło dochodu. Nie wiem czy nadal będziesz dla mnie obiektywna, czy produkty które tu znajdę są wyjątkowe dla Ciebie bo ktoś Ci zapłacił czy dlatego że tak uważasz. Nie jest to żaden atak na Ciebie, to są jedynie moje subiektywne spostrzeżenia. Pozdrawiam serdecznie, Ewa

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Hej, hej, dziękuję za komentarz. Zaraz postaram się rozwiać twoje watpliwości. Jak słusznie zauważyłaś mój blog to moje miejce osobiste i jak do tej pory nie bylo na nim zadnych reklam. Przez 3 lata były może ze 4 posty sponsorowane i to wylącznie produktów, które sama wcześniej stosowałam. Ankieta, była mi głównie potrzebna do uzyskania wiedzy w którym kierunku powinnam rozwijac bloga. W tym momencie na blogu jest za dużo kategorii i nie jestem w stanie poswiecic kazdej z nich tyle czasu ile bym chciala. A pytanie odnosnie "postow sponsorowanych" bylo pytaniem wybiegajacym daaaaaaleko w przyszlosc :) Poki co zasieg nie ten :) Tak wiec mam cicha nadzieje, że nadal bedziesz tutaj zagladac, a gdyby w przyszlosci pojawily sie na blogu jakies reklamy, zawsze mozesz omijac je szerokim lukiem :) Na pewno nie beda one mialy wplywy na pozostale posty. Pozdrawiam cieplutko :) Maryla

      Beantwoorden

Skomentuj