Up
MM2_6506-3

Nasz wyjazd na Curacao był trochę niespodziewany. Planowaliśmy krótkie wakacje, ale raczej gdzieś blisko, bo do dyspozycji mieliśmy tylko tydzień wolnego. Po głowie chodziła nam Sardynia, Zakynthos ewentualnie, któraś z wysp Kanaryjskich. W drugiej połowie października, pogoda w Europie już jest mocno ryzykowna, a ceny na Kanarach były jakieś z kosmosu. Po kilku dniach poszukiwań, zaczęłam się rozglądać za innym kierunkiem i tak oto wpadałam na świetną ofertę na Curacao.  Co prawda przez całe dwa tygodnie przed odlotem, żyliśmy w lekkim stresie, bo pogodę zapowiadali tam nie najlepszą. Do tego hotel, do którego lecieliśmy nie miał ani jednej opinii w necie. Na szczęście wszystkie obawy okazały się bezpodstawne. Hotel nie miał opinii, bo był całkowicie nowy, działał zaledwie kilka tygodni, a pogody lepszej nie moglibyśmy sobie wymarzyć. Błękitne niebo z biegającymi barankami :) Co można robić na Curacao? Plażować, plażować i jeszcze raz plażować :) Taki też był cel tego wyjazdu :) Dziś plan naszego plażowania, a w najbliższym czasie opiszę wszystkie na plaże na, których byliśmy i dowiecie się na, które z nich warto się wybrać, a które można sobie spokojnie odpuścić.

Dzień 1. Blue Bay

MM2_6350

Dzień 2. Daaibooibaai, Playa Porto Mar, Cas Abou

Dzień 3. Playa Santa Martha, Playa Santa Cruz, Playa Lagun, Klein Knip, Grote Knip

Dzień 4. Playa Mambo, Playa Cabana

Dzień 5. San Juan Baai, Playa Manzanilla, Playa Larga

Dzień 6. Playa Papagayo, Play Zeist, Palya Zanzibar

Dzień 7. Blue Bay

Był ktoś z was na Curacao? Jeśli tak, to podzielcie się koniecznie wrażeniami!

Ściskam, M.

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (35)

  1. Anonimowy

    ()

    Jestem ogromną fanką Twojego bloga , chociaz do tej pory nie zostawiałam komentarzy. Przepiękne zdjęcia , razem z mężem ogladamy od dłuższego czasu i nie możemy wyjść z podziwu.Pełen profesjonalizm !!!!
    Mam pytanie , czy zdjęcia krajobrazu robisz na statywie?
    Pozdrawiam gorąco z Krakowa
    Dorota

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Witaj Dorotko, bardzo, ale to bardzo mi miło :) Do Krakowa mam sentyment, mieszkałam tam przez 10 lat :) Uwielbiam to miasto :)
      Co do zdjęć, to wszystkie do tej pory na blogu były bez statywu, poza nocnymi oczywiście. Ale zabieramy w kolejną podróż stayw i będziemy eksperymentować :) Zobaczymy, czy będzie jakaś różnica :)

      Beantwoorden

  2. Filipek 70

    ()

    kurcze chyba to jest jednak konieczność takie plaże odwiedzić ,bo słońca deficyty chyba zaczynam odczuwać …ciągle szaro i buro ….aż sobie wchłonęłam z tych zdjęć ciepełko i światło :))))no rajsko tam bedziecie mieli prawdziwie:)

    Beantwoorden

  3. Beti House

    ()

    Chyba tymi zdjęciami przywołałaś słońce, bo po tylu szarych, deszczowych wreszcie jasność nastała :) Zdjęcia zapierające dech! Oddałabym wszystko by choć tydzień poleżeć na tej plaży w słońcu i od czasu do czasu wskoczyć do tej błękitnej wody…
    Buziaki

    Beantwoorden

  4. Anonimowy

    ()

    Nie byłam na Curacao ale po obejrzeniu zdjęć mam ochotę spakować walizkę i tam polecieć:):):) Zdjęcia wspaniałe:))) Nudne te moje komentarze no ale nic nie poradzę, ze jestem ogromna fanką Twojego bloga i Twoich zdjęć:):) Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i z niecierpliwością czekam na kolejny wpis i zdjęcia. Gosia

    Beantwoorden

  5. Anonimowy

    ()

    Czy ja dobrze czytam,lecisz na miesiąc do Nowej Zelandii?
    Galeria jak zwykle przepiękna i miejsce przeurocze.Ta woda taka czyściutka,aż się wierzyć nie chce…
    P.S Widzę,że jest jeszcze jedna Gosia-anonim:))
    Gosia.

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Dobrze :) Właśnie dopinam ostanie sprawy i sie starsznie stresuje, bo ciągle coś nie po mojej myśli idzie. Wpakowaliśmy się w szczyt sezonu i teraz mamy za swoje. Wszystko przepłenione, brak wolnych miejsc….echhh…ale jakoś to będzie :)
      No to teraz musicie sie jakos inaczej podpisywac w przeciwnym razie was nie rozroznie :)

      Beantwoorden

  6. dyrdymała

    ()

    Trafiłam na tego bloga całkiem przypadkiem, a już wiem, że zostanę tu na dłużej. :)
    Piękne miejsce i świetne zdjęcia!
    Już nie mogę doczekać się wpisów ze zdjęciami z Nowej Zelandii. Pamiętam, jak jeszcze za czasów szkolnych (na geografię) – robiłam projekt o tym kraju (zainspirowana jakąś daleką rodziną z tamtych stron, która akurat przyjechała odwiedzić Polskę).
    Pozdrawiam!

    Beantwoorden

Skomentuj