Up
PlazeCuracao-6334-2

Plaża Blue Bay byłą naszą przyhotelową plażą. Jest całkiem spora, porównując do innych plaż, które odwiedziliśmy na Curacao. Dla gości Blue Bay Hotel oraz Byside Butick Hotel zarówno wejście na plażę, jak również leżaki czy ręczniki są bezpłatne. W okresie, w którym my tam przebywaliśmy, czyli pierwsza połowa października (poza sezonem) było bardzo spokojnie. Może 1/3 leżaków była zajęta. Na plaży jest bar i dwie restauracje. Obie polecamy z czystym sumieniem. Śniadania w AzZuro, z widokiem na morze to idealne rozpoczęcie dnia i są naprawdę pyszne. My zawsze braliśmy zestaw kontynentalny, bo był bardzo duży i spokojnie wystarczało nam dla dwóch osób. Świeże pieczywo, kroasanty, domowe dżemy, naleśniki, jajka na kilka sposobów, sery, wędliny, owoce. Było w czym wybierać. Poza tym zawsze można poprosić o dodatkową kawę, pieczywo czy nawet sok ze świeżych pomarańczy. Codziennie przychodziliśmy tam na śniadanie, bo i widoki i obsługa i sama jakość posiłków nie pozostawiała żadnych zastrzeżeń. Co do obiadów, to pierwsze dwa dni jedliśmy w AzZuro, a później już praktycznie codziennie w restauracji na cypelku, niestety nazwy nie pamiętam. W poniedziałki i wtorki maja nieczynne. Szczególnie polecamy jedzonko z Big Green Egg, jagnięcina, steki czy łosoś, mega pyszne. Niestety ceny do najniższych nie należą, ale o nich napiszę w informacjach praktycznych. 

Na plaży Blue Bay spędziliśmy dwa dni. Pierwszy dzień po przylocie i ostatni przed wylotem. Wszystkie inne dni eksploatowaliśmy inne mniej i bardziej dzikie plaże Curacao. Przy hotelu Blue Bay jest dość spore i pięknie położone pole golfowe, a jako goście Byside Butick macie możliwość bezpłatnego wejścia.  Jeśli dobrze pamiętam był to czwartek, ale tą informację najlepiej potwierdzić. My w sumie planowaliśmy się tam udać, ale plaże zachwyciły nas na tyle, że zrezygnowaliśmy :) Może gdyby w którymś dniu pogoda była gorsza, to byśmy spróbowali sił na polu golfowym, ale niestety, albo stety pogoda dopisała bez zastrzeżeń więc nie było nam dane bieganie za piłką golfową :) Co jeszcze mogę napisać o tej lokalizacji, to to, że jest naprawdę fajnie położona. Już jak się wjeżdża na teren Blue Bay widać, że jest to bezpieczna i bardzo fajna okolica. Wzdłuż drogi możemy podziwiać przepiękne jednopiętrowe domki z okiennicami. Aż się od razu marzy człowiekowi, aby się tutaj przeprowadzić i zamieszkać w jednym z nich :) Niestety takie domki wcale nie są tutaj tanie. Powiedziałabym wręcz, że byliśmy mocno zaskoczeni cenami nieruchomości. I jeszcze kilka fotek naszej zatoczki.

Jeśli spodobał ci się post i uważasz, że zawarte w nim informacje mogą przydać się innym udostępnij go,  tym samych docenisz moją pracę :)

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (16)

Skomentuj