Up
7

Wedding photography Santorini Fotograf slubny | Za oknem zimno, szaro i ponuro, pomyślałam więc, że zabiorę was ponownie na cudowną wyspę Santorini :) Przedstawiam wam naszą kolejną wspaniałą parę :) Z Agą i Rafałem spędziliśmy całe popołudnie dzięki czemu mieliśmy możliwość zrobić zdjęcia w kilku różnych miejscach, nie tylko w Oia. Santorini wbrew pozorom nie jest takie malutkie i przemieszczenie z jednego końca na drugi trwa często nawet do godziny czasu. Do tego podczas sesji mieliśmy przygodę jakich mało. Po zdjęciach w Oia pojechaliśmy do Pyrgos. Gdzieś po drodze, akurat w pobliżu naszego hotelu postanowiliśmy kupić wodę, bo upał był straszny. Ponieważ mój portfel zalegał gdzieś w plecaku ze sprzętem w bagażniku, Marcel dał mi swój portfel, wyjęłam z niego 10 euro i pobiegłam szybko do sklepu, a Marcel podjechał trochę dalej na parking. Wróciłam szybko zadowolona, że możemy zgasić pragnienie, ruszmy dalej w stronę Pyrgos i nagle….

Wedding photography Santorini Fotograf slubny

wedding-photographer-santorini-1

wedding-photographer-santorini-2

wedding-photographer-santorini-3

wedding-photographer-santorini-4

wedding-photographer-santorini-5

wedding-photographer-santorini-6

wedding-photographer-santorini-7

wedding-photographer-santorini-8

wedding-photographer-santorini-9

wedding-photographer-santorini-10

wedding-photographer-santorini-11

wedding-photographer-santorini-12

wedding-photographer-santorini-13

….Marcel pyta mnie gdzie jest jego portfel. No to mówię mu, że przecież mu oddałam. No nie oddałaś bo go nie mam. Ale jak to, przecież ja też go nie mam, a pamiętam doskonale, że w sklepie na pewno go nie miałam przy sobie, trzymałam w ręce tylko 10 euro. No i zaczęła się panika i szukanie portfela. Były tam wszystkie karty, prawo jazdy, dowód osobisty, na szczęście gotówka była w moim portfelu. Najpierw przetrząsnęliśmy cały samochód, włącznie z zaglądaniem pod wycieraczki. Przecież nie mógł się zapaść pod ziemię. Wróciliśmy dla pewności do sklepu, ale tam nikt go nie widział. Przeszukaliśmy cały parking i pobliskie kosze na śmieci, a nuż, ktoś podniósł zobaczył, że gotówki brak i wyrzucił. Ale nic. Sytuacja była dość nerwowa. Bo z jednej strony trzeba by jak najszybciej zgłosić to na policje, a z drugiej strony jesteśmy w pracy i mamy określony czas na zdjęcia, program wyliczony co do minuty, tak, żeby zdążyć objechać wszystkie miejsca i zakończyć przy zachodzie słońca.

wedding-photographer-santorini-14

wedding-photographer-santorini-15

wedding-photographer-santorini-16

wedding-photographer-santorini-17

wedding-photographer-santorini-18

Długo się nie zastanawialiśmy. Ja wskoczyłam za kółko, Marcel za telefon, żeby szybko zablokować wszystkie karty i pojechaliśmy dalej. Ustaliliśmy, że w drodze powrotnej podjedziemy na komisariat, żeby zgłosić zaginięcie portfela. Oczywiście mieliśmy nadzieję, że w tym czasie nikt nie weźmie na jago dowód samochodu na kredyt…Nasza para była na Santorini tylko jeden dzień, przypłynęli specjalnie z Krety, tak więc nawet nie moglibyśmy się z nimi umówić na jakiś inny dzień. Ech…no sytuacja nie do pozazdroszczenia. Staraliśmy się, żeby to nie miało żadnego wpływu na resztę dnia, ale myśl, jak to się stało, że ten portfel zgubiłam wracała co chwilę jak bumerang. Przecież jakby mi gdzieś wypadł, to musiałabym to poczuć, usłyszeć, albo przynajmniej zobaczyć jak wracałam do samochodu. No dla mnie to normalnie zagadka.

wedding-photographer-santorini-20

wedding-photographer-santorini-21

wedding-photographer-santorini-22

wedding-photographer-santorini-23

wedding-photographer-santorini-24

Po skończonej sesji, pojechaliśmy na komisariat, który był praktycznie po drugiej stronie ulicy ze sklepem, gdzie portfel został zgubiony. Przyszliśmy, odstaliśmy trochę w poczekalni, powiedzieliśmy w jakiej sprawie jesteśmy, pan pytana o imię i nazwisko. Podajemy, a ten się uśmiecha i mówi: O to my mamy pana portfel. Jakaś pani znalazła przed sklepem i przyniosła nam tutaj. Oczy wyskoczyły nam niemal z orbitek, ze zdziwienia. Poważnie? To była chyba ostatnia rzecz jaką się tego dnia  spodziewaliśmy usłyszeć. Tak! Odzyskaliśmy portfel z całą zawartością! Czasami to jednak, gdzieś tam na górze ktoś nad nami czuwa :) Ufff…podróż bez przygody to nie podróż…choć takie szczerze mówiąc wolałabym, żeby się nam nie przytrafiały więcej :)

wedding-photographer-santorini-25

wedding-photographer-santorini-26

wedding-photographer-santorini-27

wedding-photographer-santorini-29

 

wedding-photographer-santorini-32

wedding-photographer-santorini-33

Wybierasz się na Santorini? Tutaj znajdziesz inne posty z tego niesamowitego miejsca na ziemi. A jeśli podobał Ci się tekst, to dołącz do uzależnionych od podróży na Facebooku. Zapraszam!

Uściski, M.

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (9)

Skomentuj