Up
Asian-tiger-mosquito-CDC-Hi-Res-868x575-1440x953-2

Kochani, wszystkie piękne i przyjemne tematy o Sri Lance się skończyły, ale zostały mi jeszcze dwa, mniej kolorowe i przyjemne, ale za to bardzo ważne. A ponieważ moim celem jest przekazywanie wam wszystkich informacji, nie tylko tych bajkowych, dziś chciałam poruszyć bardzo ważną sprawę o której koniecznie powinniście wiedzieć przed wyjazdem na Sri Lankę. Tym bardziej, że nie wiedzieć czemu ten temat jest bardzo często pomijany. Przed wyjazdem przeczytałam co najmniej kilkadziesiąt blogów o Sri Lance i na żadnym z nich nie natknęłam się tą informację, co spowodowało, że pojechałam nieświadoma i nie do końca przygotowana. A o czym mowa? O dendze, czyli chorobie, którą można się tam zarazić. To, że taka choroba jak denga istnieje widziałam, ale nie spodziewałam się, że tak często występuje na Sri Lance. Dopiero, kiedy spotkaliśmy tam osoby, które przez nią przeszły uświadomiłam sobie, jak ważne jest aby przed wyjazdem być świadomym jej występowania i odpowiednio się zabezpieczyć.  Tym bardziej, że z roku na rok słyszy się o coraz większej liczbie przypadków zarażenia się wirusem, przez co jest to obecnie najszybciej rozprzestrzeniająca się choroba tropikalna. W skali roku notuje się blisko 400 milionów zakażeń.

Co to jest Denga?

Najpierw jednak kilka słów o tym czym jest tak naprawdę denga. Jest to choroba zakaźna, która jest wywołana przez wirusa dengi. Zakażenie wirusem dengi może przebiegać w sposób nieodczuwalny przez podróżnego lub prowadzić do wystąpienia ostrych objawów chorobowych, w tym ciężkich zaburzeń krzepnięcia i krwotoków. Rozróżnia się cztery typy serologiczne tego wirusa, które mają wpływ na przebieg oraz powagę choroby. Serotyp 1 i 2 to wersja łagodna wirusa, natomiast serotyp 3 i 4 może wywołać gorączkę krwotoczną, co może prowadzić do śmierci. Zarażenie się jednym z typów uodparnia organizm na niego w przyszłości, ale nie chroni przed kolejnym zarażeniem innym typem wirusa.

Jak można się zarazić dengą?

Niestety dengą bardzo łatwo się zarazić, wystarczy że ugryzie nas komar, który jest nosicielem wirusa. A jak wiadomo o ugryzienia komara nie trudno. Na szczęście nie wszystkie komary są zarażone wirusem. Jedynie komary zwane komarami tygrysimi które charakteryzują się czarno białymi paskami. Są one aktywne przede wszystkim w ciagu dnia, najczęściej występują w miejscach zanieczyszczonych, przy zbiornikach słodkiej wody, np. wypełnione deszczówką wiadra, puszki czy porzucone opony. Z roku na rok słyszy się o coraz większej liczbie przypadków zarażenia się wirusem dengi, przez co mówi się o tym, że jest to obecnie najszybciej rozprzestrzeniająca się choroba tropikalna. Nie ma za to możliwości przeniesienia zakażenia bezpośrednio z człowieka na człowieka.

Czy można się zaszczepić i mieć problem dengi z głowy?

Jeszcze do nie dawna nie było szczepionki, ani żadnego lekarstwa, które uchroniło by nas przed dengą. Można jedynie stosować środki zapobiegawcze, o których przeczytacie w kolejnym punkcie. Jest jednak małe światełko w tunelu, na początku 2016 roku WHO ogłosiło, że zakończono badania nad szczepionką Dengavaxia. Dzięki niej będzie można zmniejszyć zachorowania na te chorobę nawet o 50%. Póki co szczepionka ta została zarejestrowana w kilku krajach takich jak Meksyk, Brazylia, Salwador, Filipiny i Paragwaj. Ponoć na Filipinach już rozpoczęto akcję szczepień.

Jak zapobiegać dendze?

Na szczęście, stosując kilka metod zapobiegawczych, możemy skutecznie zapobiegać tej chorobie. Najważniejsze jest to, żeby nie pogryzły nas komary, które są nosicielami dengi. Jak zatem zapobiegać ukąszeniom komarów?

  • Stosujemy Deet o odpowiednim stężeniu. Najlepiej nie niższym niż 40% bezpośrednio na ciało, oraz prewencyjnie spryskujemy ubranie, co również działa odstaraszjąco na komary, tutaj używamy środki w sprayu z niższym Deet 10-20%, żeby nie poniszczyć ubrań.
  • Dobrym zabezpieczeniem są długie rękawy oraz nogawki, wiem, że w tropikach to średnia przyjemność, ale odpowiednio cienkie ubrania są bardzo dobrym zabezpieczeniem. Bardzo polecane są ubranie z lnu, który idealnie przepuszcza powietrze i nie będziemy się pocić, jedwabne, lub cieniutkie bawełniane bluzki, też będą idealną ochroną.
  • Podstawą jest dobra/niepodziurawiona moskitiera na noc w miejscu gdzie śpimy, warto to mieć na uwadze podczas rezerwacji hotelu/gusest house, możemy też zabrać moskitierę ze sobą i rozkładać tam gdzie trzeba.
  • Na miejscu można zaopatrzyć się w specjalne urządzenia do gniazdek, które dodatkowo zabezpieczają wnętrze przed pojawiającymi się komarami
  • Warto wiedzieć, że największy atak komatów jest na krótko przed i po wschodzie/zachodzie słońca. Możemy w tym czasie ograniczyć nasz pobyt na zewnątrz, aczkolwiek miałam wrażenie, że na Sri Lance, komary gryzły o każdej porze dnia i nocy.
  • Jednych komary lubią innych nie, a to wszystko przez zapach naszego ciała, dlatego staramy się nie używać perfum, które mogłyby je dodatkowo przyciągać.

Jak objawia się denga?

Pierwsze objawy dengi pojawiają się zwykle w ciągu 3-14 dni po ukąszeniu prze zarażonego komara i są bardzo podobne do zwykłego przeziębienia, dlatego bardzo często są ignorowane. Najczęstsze dolegliwości to: ból głowy, mięśni oraz stawów, znaczne osłabienie, wysoka gorączka, u niektórych może występować też wysypka, zawroty głowy, bóle brzucha, wymioty oraz biegunka a nawet zapalenie spojówek.  U części chorych w dalszym przebiegu choroby dochodzi do rozwoju postaci krwotocznej bądź wstrząsu. Te groźne dla życia zaburzenia pojawiają się najczęściej po kilku dniach choroby, już po ustąpieniu gorączki.

Co robić w przypadku wystąpienia objawów?

Jeśli w trakcie waszego pobytu w krajach zagrożonych wirusem (tutaj znajdziecie mapę) pojawią się u was powyższe objawy należy natychmiast skontaktować się z lekarzem, najlepiej w ośrodku medycyny tropikalnej lub szpitalu zakaźnym. W razie gdyby dostanie się do szpitala było utrudnione, w celu zmniejszenia bólu oraz w zwalczaniu gorączki można podać choremu paracetamol. Ważna jednak jest informacja, żeby nie zażywać, żadnych środków przeciwbólowych które rozrzedzają krew, takich jak aspiryna czy ibuprofen, bo możemy tylko pogorszyć tym stan chorego.

Jakie mogą być skutki dengi?

Pierwsze zachorowanie na Dengę zwykle nie zagraża naszemu życiu. Jeśli raz ktoś zachoruje i się wyleczy, to jego organizm uodparnia się na dany typ wirusa. Natomiast nie należy zapominać, że istnieją jeszcze trzy pozostałe typy, które wywołują to samo schorzenie. Jeśli po odbytej dendze, pojedziemy znowu do kraju, w którym występuje zagrożenie zachorowaniem i zaatakuje nas inny typ wirusa, to każde kolejne zachorowanie będzie groźniejsze od poprzedniego. Wiąże się to najczęściej z występowaniem objawów gorączki krwotocznej, która doprowadza do sporego wycieńczenia organizmu i może doprowadzić do śmierci, jeżeli pacjent nie podda się odpowiedniemu leczeniu.

Piszę wam to wszystko nie dlatego, żeby was zniechęcić do wyjazdu na Sri Lankę, absolutnie nie. Myślę, że to nie jest powód do rezygnacji z odwiedzenia tego cudownego kraju, ale żeby was wyczulić i przygotować odpowiednio do wyjazdu. My o powadze tej choroby dowiedzieliśmy się dopiero na Sri Lance i to gdzieś w połowie naszej podróży, uświadomieni przez innych podróżników. Pogryzień od komarów nie liczyłam, ale było ich na pewno kilkadziesiąt, one są tam wszędzie a nasze środki nie działały, bo były za słabe. Na szczęście wygląda na to, że pogryzły nas tylko te dobre komary i nic nas złego nie spotkało, ale kiedy po powrocie do domu zgłębiłam się w temat okazało się, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia co my i przypadków zachorowań w śród polskich turystów nie brakuje. Jest ich na pewno więcej niż tych którzy przeszli malarię, o której się wszędzie mówi i której się wszyscy boją, a która w wielu krajach już w ogóle nie wystepuje. Natomiast o dendze, którą tak naprawdę łatwiej się zarazić, mówi się tak mało. Z racji tego, że denga występuje w wielu krajach Azji, dobrze byłoby  takie informacje szerzyć w sieci, żeby jak najwięcej ludzi to przeczytało. Dlatego udostępniajcie tę informacje dalej, niech idzie w świat.

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (7)

  1. Olka

    ()

    Generalnie choroby tropikalne, takie jak denga, z lekka zniechęcają mnie przed wyruszeniem do Azji. Niemniej znam wiele osób, które tam jeżdżą i wracają zdrowe, jak ryby, a na wyjazdach nic im się nie przydarza. Więc może odpowiednie przygotowanie i ostrożność to podstawa.

    Beantwoorden

  2. edyta

    ()

    Sri Lanka, Tajlandia, Malediwy, Karaiby, Indonezja, Zanzibar i wiele innych pięknych miejsc to bardzo duże zagrożenie dengą!!! Czasami jak pytam ludzi co dużo podróżują czy wiedzą o dendze to robią wielkie oczy albo mówią że przesadzam bo przecież wszedzie ludzie chorują. To prawda ale chyba warto jechać świadomym zagrożeń bo powagę sytuacjo dostrzegamy dopiero jak poważnie chorujemy w obcym kraju…
    Trzeba o tym pisać a nie przedstawiać tylko ta piekną strone podróżowania bez żadnego ryzyka i zagrożeń.
    Każdy może decydować czy wybierać sie w rejony zagrożone czy wybierać inne bezpieczne pod tym względem miejsca a równie piekne.
    Mnie osobiście troche powstrzymuje ta świadomość:((

    Beantwoorden

Skomentuj