Up

Kuba – Trinidad

MM2_5720-2
O 9:00 rano byliśmy umówieni z Camilo pod wieżą czyli w tym samym miejscu, w którym go wczoraj spotkaliśmy. Już czekał na nas. Poszliśmy razem z nim do stajni, gdzie czekały na nas konie. Nie ukrywam, że nagle obleciał mnie strach i to całkiem spory, bo ja nigdy w życiu na koniu nie jeździłam, no poza tym w
MM2_5275-2
Bladym świtem, wraz ze wschodem słońca przybywamy do Trinidadu. Ponieważ nie mieliśmy zarezerwowanej żadnej casy, zaczęliśmy przeglądać oferty Kubańczyków, którzy stali przed dworcem. Generalnie nic ciekawego nie mieli. Jedna pani wydała się bardzo sympatyczna i poszliśmy z nią. Jej casa miała być nie da