Chichén Itzá – Meksyk – Co warto wiedzieć przed wyjazdem? Wchodzę na ogromny plac porośnięty trawą, na środku już z daleka widzę świątynię w kształcie piramidy. Jest trochę mniejsza, niż sobie wyobrażałam. Przechodząc dalej widzę niewielkie grupki turystów wraz ze swoimi przewodnikami. Z nieba leje się żar, pierwsza myśl – gdzie tu jest jakiś cień? Druga myśl, dobrze, że w ostatniej chwili wrzuciłam do plecaka krem z filtrem i extra butelkę wody. Przechodząc obok świątyni przyglądam się z zaciekawieniem turystom, którzy próbują zrobić sobie zdjęcie pt: “zobacz jaka ta piramida malutka”. Myślałam, że takie zdjęcia są już passe, ale jak widać myliłam się. Dochodząc pod drzewa, widzę niekończący się konwój meksykanów pchających wózki wypakowane pamiątkami we wszystkich możliwych kolorach.
Zamyśliłam się na dłuższą chwilę, wyobrażając sobie ich życie. Codziennie pchają ten wózek tam i z powrotem, rozkładają i składają swoje rękodzieła na straganie, zawijając każde w kawałek papieru. To musi być bardzo ciężki kawałek chleba. Nagle z mojego zamyślenia wybił mnie przeraźliwy krzyk, aż podskoczyłam do góry z przerażenia, ale to na szczęście tylko sprzedawca, który naśladując głosy jaguara, próbuje sprzedać kolejną pamiątkę z podróży. Czuje się trochę jak na odpuście i zaczynam się zastanawiać po jakiego grzyba my tu w ogóle przyjechaliśmy, toż to jakaś szopka normalnie. Wtedy przychodzi nasz przewodnik i zaczyna opowiadać historię tego miejsca. Zaczynam powoli przenosić się myślami do V wieku i coraz szerzej otwieram oczy ze zdziwienia.










