Przejdź do treści głównej

Dubai Marina – nowoczesna dzielnica Dubaju

Dubai Marina – nowoczesna dzielnica Dubaju

Dziś postanowiliśmy udać się do

Dubai Marina

na cały dzień. Wczoraj oglądaliśmy ją tylko nocą i to z bardzo daleka, a dziś przyjrzymy się jej z bliska. W tym celu idziemy na stację metra i w kasie prosimy o bilet retour do Dubai Marina. Metro w Dubaju jest naziemne i jest sterowane automatycznie. Tzn nie ma maszynisty. Należy pamiętać, że pierwszy przedział jest tylko dla kobiet (tych, które nie chcą podróżować razem z mężczyznami), a dopiero kolejne dla obu płci. O miejscach siedzących można zapomnieć, gdyż metro pęka w szfach. Podróżują nim głównie Pakistańczycy oraz ludność innych narodowości. Rasowego Dubajczyka raczej ciężko w nim zobaczyć. Docieramy do Marina Bay i zachwycamy się już od samego wyjścia z metra. Chyba dopiero teraz po praz pierwszy czujemy, że naprawdę jesteśmy w Dubaju.

dubai marina 01
dubai marina 02
dubai marina 03
dubai marina 04
dubai marina 05
dubai marina 06
dubai marina 07
dubai marina 08
dubai marina 09

Dubai Marina to całkowicie sztuczna zatoka, o długości 3 km, która w chwili powstania była największą sztuczną mariną na świecie, w tym momencie musiała ustąpić miejsca Marinie w Californi. Jest ona nie tylko efektownym kanałem, ale i sporą dzielnicą, po ukończeniu wszystkich budynków ma tutaj mieszkać ok 120 tysięcy osób. Wokół Mariny ciągnie się szeroki deptak usłany restauracjami ze wszystkich stron świata. Tak sobie drepcząc nie wiedzieliśmy czy podziwiać wieżowce, czy zacumowane przy brzegach jachty. W sezonie jest ich tam ponoć tyle, że nawet kajaka nie ma gdzie wepchnąć. O dziwo, kiedy my byliśmy było tam jeszcze całkiem spokojnie. Nawet mało turystów. Przycupnęliśmy w jednej z restauracji, żeby się posilić, miałam ogromną ochotę na chlebek z hummusem. Niestety nazwy nie pamiętam i mimo, że skrupulatnie zbierałam wszystkie paragony, to ten zniknął, nie ma, amba wcięła. Ale jedzonko było pyszne, poszliśmy tam też wieczorem na kolację i było jeszcze pyszniej! Jedyne co pamiętam, to że była to Egipska restauracja.

dubai marina 10
dubai marina 11
dubai marina 12
dubai marina 13
dubai marina 14
dubai marina 15
dubai marina 16
dubai marina 17
dubai marina 18
dubai marina 19

Po drugiej stronie Mariny, od strony morza, ciągnie się promenada zwana The Walk. Z jednej strony piękna, szeroka aleja ocieniona palmami, z drugiej-plaża i błękitna Zatoka Perska. To tutaj toczy się wieczorne i nocne życie. Około 300 różnych restauracji i kawiarni, najdroższe samochody jakie można sobie zamarzyć. Ale do tej części wrócimy jeszcze wieczorem. Póki co udajemy się na plażę. Rozkładamy się wygodnie i ładujemy akumulatorki. Plaża przy Marinie jest publiczna, więc każdy może z niej skorzystać. Woda niestety nie jest na tyle ciepła, żeby chciało mi się choć zamoczyć stopy. A takie oto widoczki za nami.

dubai marina 20
dubai marina 21
dubai marina 22
dubai marina 23
dubai marina 24
dubai marina 25

Leżąc na plaży zaobserwowaliśmy, że Arabowie nie mają tutaj większych problemów z wylewnym okazywaniem swojej sympatii i serdeczności względem swoich przyjaciół. Mówię tu o męsko-męskich przyjaźniach. Nie tylko witają się buziakiem w policzek, ale też bez żadnego skrępowania spacerują trzymając się za ręce. Na początku miałam dwuznaczne myśli, ale potem doczytałam gdzieś, że to normalne w ichniejszej kulturze.

dubai marina 26
dubai marina 27
dubai marina 28

Na plaży posiedzieliśmy aż do zachodu słońca, który na początku grudnia jest ok 17:30. Za chwilkę będzie się ściemniać, więc pora zbieramy się z plaży, żeby uchwycić najładniejsze kolory zatoki. Tutaj znowu przydaje się nam statyw, bez niego w Dubaju ani rusz. Natomiast dobrze wiedzieć, że ochrona w Dubaju nie przepada za fotografami ze statywami. Często nam nie pozwalali robić zdjęć. Nie mam pojęcia czym to jest spowodowane. Być może mają swoich fotografów, którym pozwalają zarabiać na zdjęciach. Być może boją się, ze ktoś będzie te zdjęcia potem sprzedawał. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia o co chodzi, ale bądźcie przygotowani na to, że czasami mogą do was podejść strażnicy i poprosić o nieużywanie statywu. Natomiast robią to bardzo grzecznie, więc nie ma problemu. Kiedy tak sobie czekaliśmy na zmrok, do naszego punktu widokowego dołączył się jeszcze jeden fotograf, jak się okazało z Pakistanu. Bardzo sympatyczny chłopak, który zajmuje się fotografią na co dzień, a w Dubaju przebywa służbowo. Oczywiście tematów do pogawędki nam nie brakowało, więc sobie fociliśmy i gaworzyliśmy, przemieszczając się od czasu do czasu. A oto efekty:

dubai marina 29
dubai marina 30
dubai marina 31
dubai marina 32
dubai marina 33
dubai marina 34
dubai marina 35
dubai marina 36
dubai marina 37
dubai marina 38

Marina obfocona, no to stwierdziliśmy, że idziemy jeszcze raz na plażę i spróbujemy złapać widok z tamtej strony. Chyba nie ma nic piękniejszego w nocnej fotografii jak odbijające się w wodzie wszystkie kolory tęczy. To co najbardziej spodobało nam się w Dubaju nocą, to to że budynki oświetlone są różnymi kolorami. Nie tylko zwykłym, żółtym światłem, ale też zielonym, niebieskim, czerwonym czy fioletowym. To nadaje zdjęciom tego czegoś, czego nie znajdziemy w europejskich miastach. Bo tutaj w zasadzie dominującym, jak nie jedynym kolorem jest właśnie żółty.

dubai marina 39
dubai marina 40
dubai marina 41
dubai marina 42
dubai marina 43
dubai marina 44

Żegnamy się z naszym towarzyszem, z którym oczywiście wymieniliśmy się danymi na FB i mamy do tej pory kontakt. Nawet dostaliśmy od niego zaproszenie do Pakistanu 🙂 ale chyba póki co nie mamy odwagi skorzystać 🙂 ale może kiedyś, kto wie 🙂 Tymczasem już jesteśmy umówieni z naszymi Dubajskimi znajomymi, idziemy razem najpierw na kolację i tutaj korzystamy z tej samej restauracji co w porze lunchu, bo jedzonko nam bardzo zasmakowało, do tego trafiliśmy na wyjątkowo miłego kelnera. Po kolacji jeszcze spacer wzdłuż Marina Walk. Podoba mi się tutaj, nawet bardzo!

dubai marina 45
dubai marina 46
dubai marina 47
dubai marina 48
dubai marina 49
dubai marina 50
dubai marina 51
dubai marina 52
dubai marina 53
dubai marina 54
dubai marina 55
dubai marina 56
dubai marina 57

Wracając do hotelu taksówka, bo ostatnie metro nam oczywiście zwiało, doświadczyliśmy kolejnego nowoczesnego wynalazku Dubajskiego, chodzi mianowicie o system opłat za autostrady. Na Sheikh Zayed Road jest takie coś, co nazywa się Salik. Jest to system płacenia za przejazd autostradą. Po arabsku oznacza to “otwarty i prosty”. I taki on też jest. Opiera się na szeregu bram nad drogą, które wyglądają jak np bramka z drogowskazami. Na nich umieszczone są skanery, które rejestrują i identyfikują przejeżdżające pojazdy na podstawie specjalnych chipów przyklejanych na przednią szybę. Każde auto ma swój indywidualny numer i przypisane do niego konto. Za każdy przejazd pobierana jest opłata w wysokości 5AED. Konto działa na zasadzie pre-paid, ale jeśli zapominalski zapomni je uzupełnić, musi wpłacić środki w przeciągu 5 dni. Inaczej naliczona będzie karna opłata. Dzięki takiemu systemowi nie ma spowolnienia ruchu przez zatrzymywanie się na bramkach do opłaty za przejazd. Prawda, że genialne?

Informacje praktyczne:Bilety na metro – Al Fahidi -z przesiadką w Burjuman Station – Marina Bay – 14AED retour od osMapa Metra w Dubaju – KLIKW cenie biletu BIG Busa jest też bilet na jednorazowy przejazd łodzią RTA po Marina Dubai. Taksówka – Dubai Maria – Hotel Golden Sands – 80AED

O mnie
Zapraszam Cię do mojego świata podróży — pełnego emocji, doświadczeń i chwil, które zostają w pamięci na długo. Opisuję wyłącznie kraje i miejsca, które odwiedziłam osobiście, aby pomóc Ci stworzyć własną, wyjątkową podróż.
Spodobał ci się artykuł: Dubai Marina – nowoczesna dzielnica Dubaju
A Dubaj jest na twojej liście do odwiedzenia? Zobacz więcej postów z tego miejsca.