Przejdź do treści głównej

Kuba – Baracoa – Yunke Park

Kuba – Baracoa – Yunke Park

Kolejny dzień z Luisem. Tym razem zaraz po śniadaniu wybieramy się do parku Yunke. Luis przychodzi po nas do kasy, a potem idziemy do centrum. Najpierw czeka nas wymiana pieniędzy w banku. Kolejka całkiem spora już na zewnątrz, ale mijamy ją i wchodzimy do środka. Do wymiany waluty, nie trzeba stać w tej długiej kolejce (a może to był jakiś przywilej dla turystów, sama nie wiem). Choć w samym banku swoje odsiedzieliśmy. Jeden pan, który kierował tam ruchem, mówił wszystkim kiedy mają podchodzić i do którego okienka. Swoją drogą nie mam pojęcia jak on zapamiętywał kolejność tych ludzi, bo po wejściu do banku wszyscy siadali na krzesełka i porządku chronologicznego tam na pewno nie było. Dość ciekawym widokiem były całe stosy pieniędzy, które niektórzy Kubańczycy przynosili ze sobą. Wiadomo, że pesos ma nie wielką wartość. 1CUC to ok 24 pesos. Do jednego okienka podszedł pan, który po wyjęciu wszystkich paczek peso zastwił całe okienko tak, że pani w środku już nie było widać 🙂 Nawet chciałam zrobić zdjęcie, bo to naprawdę niecodzienny widok, ale pan strażnik mi nie pozwolił (słusznie zresztą). Jeszcze co do wymiany pieniędzy to nie wiem czy już wspominałam, ale warto wymienić większą część gotówki na początku, czy to w hawanie czy w Varadero, bo potem kurs we wszystkich tych mniejszych miejscowościach jest gorszy, do tego niepotrzebnie będziecie tracić czas na szukaniu CADECA, czy banku, oraz stanie w kolejkach. Zaopatrzeni w kuki oraz wodę na drogę ruszamy do parku. Jeszcze tylko musimy znaleść taksówkarza, szybka negocjacja ceny, bo oczywiście chciał więcej niż my chcieliśmy wydać, udało się więc jedziemy. Nasz nowy taksówkarz ma na imię Chicken 🙂 Pierwszy przystanek przy fabryce czekolady, niestety do środka nie można wchodzić, za to mieliśmy okazję poprzedniego dnia skosztować czekolady z tejże właśnie fabryki, kiedy to spacerując z Luisem po Baracoa, spotkaliśmy jego znajomego, który tam pracuje, a że akurat wracał z pracy z kilkoma tabliczkami, które zapewne bardzo przypadkowo znalazły się w jego plecaku, to podzielił się z nami 🙂 Jednak Kubańskiej czekoladzie do dobrej daleko 🙂 Bardziej mi przypominała takką czekoladę czekoladopodobną, którą można było kupić w PL w latach 80.

kuba baracoa yunke park 01
kuba baracoa yunke park 02
kuba baracoa yunke park 03
kuba baracoa yunke park 04
kuba baracoa yunke park 05
kuba baracoa yunke park 06
kuba baracoa yunke park 07

Jedziemy zatem dalej w stronę naszego parku. Droga najłatwiejsza nie była, powiedziałabym wręcz, że bez jeepa ciężka do pokonania, ale nasz Chicken poradził sobie bez problemu. Widać, że każdą dziurę znał na pamięć i udało nam się razem z zawieszeniem dojechać do celu. Po drodze zatrzymaliśmy się nad rzeką na kilka fotek. Po dotarciu do parku, płacimy wstęp, zostawiamy samochód oraz Chickena i idziemy. Generalnie naszym celem jest wodospad, ale po drodze mamy widoki takie, że mucha nie siada. Dokładnie takie marzyłam, żeby na Kubie zobaczyć. Z dala od całej rzeszy turystów i wszystkich atrakcji pod nich przygotowanych. Najprawdziwsza Kubańska rzeczywistość. Kowboje na koniach, osiołki z bagażami, które idą od celu do celu bez swojego pana, Kubanki robiące pranie w rzece, wspaniała przyroda i taki spokój. Tego nam było trzeba 🙂 Zaczyna nam się wreszcie ta Kuba podobać 🙂

kuba baracoa yunke park 08
kuba baracoa yunke park 09
kuba baracoa yunke park 10
kuba baracoa yunke park 11
kuba baracoa yunke park 12
kuba baracoa yunke park 13
kuba baracoa yunke park 14
kuba baracoa yunke park 15
kuba baracoa yunke park 16
kuba baracoa yunke park 17
kuba baracoa yunke park 18
kuba baracoa yunke park 19
kuba baracoa yunke park 20
kuba baracoa yunke park 21
kuba baracoa yunke park 22

Idąc do wodospadu spotkaliśmy pewną parę. W sumie śmieszna historia, bo będąc w Baracoa 3 dni spotkaliśmy ich 4 razy, w różnych miejscach. Nie sposób było ich nie zapamiętać. Dziewczyna, była jedną z piękniejszych i zgrabniejszych Kubanek jakie widziałam przez całe dwa tygodnie. Jak dla mnie mogłaby być modelką, zresztą może i nią była, kto wie. A jej facet, hmmm…jakby to delikatnie ująć. Biały, niższy od niej dużo, włosy na żelu postawione, spodnie grubą nitką przeszywane, mordka troszku przepita, a jego nieodłącznym elementem była butelka rumu. Nie ważne czy to na imprezie, czy w parku, nad rzeka czy na mieście, zawsze miał butelkę rumu w ręce. No to co, chcecie zgadywać skąd on? Jak się dowiedzieliśmy od Luisa to Polak. Ehhh…a potem się dziwić, że Polacy mają na świecie, taką a nie inną opinię. Ale jakby na to nie patrzeć laseczkę sobie fajną przygruchał 🙂

kuba baracoa yunke park 23
kuba baracoa yunke park 24
kuba baracoa yunke park 25
kuba baracoa yunke park 26
kuba baracoa yunke park 27
kuba baracoa yunke park 28
kuba baracoa yunke park 29
kuba baracoa yunke park 30
kuba baracoa yunke park 31
kuba baracoa yunke park 32
kuba baracoa yunke park 33
kuba baracoa yunke park 34
kuba baracoa yunke park 35

W trakcie naszego spaceru do wodospadu dalej toczymy rozmowy z Luisem o życiu na Kubie. Tym razem zagłębiamy się bardziej w jego relację z tajemniczą Holenderką. Luis opowiada nam jak się poznali. O ich znajomości na odległość i o tym jakie to trudne. Widzą się dwa razy w roku, bo wiadomo, że są ograniczenia i urlopowe i finansowe. Co ciekawsze, nawet jak już się spotkają, to nie mogą ot tak sobie pobyć razem. Luis mieszka z dziadkami, więc nie ma w domu warunków do tego, że ona się u niego zatrzymała, poza tym jeśli ktoś nie ma zarejestrowanej casy, to nie może przyjmować pod swój dach turystów. W casie z kolei jest zakaz przebywania Kubańczyka kobietą innej narodowości. Tak więc w zasadzie muszą się przez cały jej pobyt na Kubie ukrywać. Kilka razy musieli uciekać z casy, bo akurat trafiła się kontrola. Tak, takie kontrole w casach zdarzają się tutaj bardzo często. Rząd nie chce, aby Kubańczycy wiązali się z innymi narodowościami, nie chce żeby wchodzili bliższe relacje i kontakty, nie chce aby Kubańczycy wiedzieli jakie jest życie poza Kubą. Nie chce, aby wiedzieli jak postrzegana jest Kuba z zewnątrz. Powoli zaczyna się to zmieniać, ale to jeszcze długa droga. Internet nadal jest dla większości niedostępny, mają go tylko nieliczni, a nawet jeśli już ten dostęp jest to i tak do ograniczonych rzeczy. Nie mają np dostępu np do youtuba, FB oraz wielu innych stron społecznościowych. Docieramy prawie do naszego wodospadu, prawie, bo czeka nas jeszcze przeprawa przez rzekę. Niby tak niewinna, ale w jednym miejscu dość głęboko i całkiem spory prąd. Luis przeprawił najpierw wszystkie nasze manatki, potem my się jakoś powoli przedostaliśmy na drugi brzeg. Teraz jeszcze tylko krótki spacerek i jesteśmy u celu 🙂 Jak wam się podoba?

kuba baracoa yunke park 36
kuba baracoa yunke park 37
kuba baracoa yunke park 38
kuba baracoa yunke park 39
kuba baracoa yunke park 40
kuba baracoa yunke park 41
kuba baracoa yunke park 42
kuba baracoa yunke park 43
kuba baracoa yunke park 44
kuba baracoa yunke park 45
kuba baracoa yunke park 46
kuba baracoa yunke park 47
kuba baracoa yunke park 48
kuba baracoa yunke park 49
kuba baracoa yunke park 50
kuba baracoa yunke park 51
kuba baracoa yunke park 52
kuba baracoa yunke park 53

Byliśmy tam całkiem sami. Nasza trójka i piękny wodospad. Nie to co w Trinidadzie, więcej turystów niż wody, a i sam wodospad wyschnięty. Oczywiście wskoczyliśmy się orzeźwić. Woda dość zimna, ale po takim długim spacerku, całkiem przyjemnie było się popluskać. Marcel z Luisem urządzili sobie znowu skoki do wody, a relaksowałam się i cieszyłam oczy pięknym kolorem wody. Po odpoczynku zbieramy się z powrotem. Po drodze Luis zabiera nas do malutkiej szkoły, w której było 6 uczniów. Pani pozwoliła nam zrobić kilka zdjęć, a dzieciakom zostawiliśmy długopisy i pisaki. Gdybyście się tutaj wybierali, to zabierzecie coś dla nich koniecznie. To są właśnie takie miejsca na Kubie, gdzie wszelkie środki pomocy są mile widziane.

kuba baracoa yunke park 54
kuba baracoa yunke park 55
kuba baracoa yunke park 56
kuba baracoa yunke park 57
kuba baracoa yunke park 58
kuba baracoa yunke park 59
kuba baracoa yunke park 60
kuba baracoa yunke park 61
kuba baracoa yunke park 62
kuba baracoa yunke park 63
kuba baracoa yunke park 64

W drodze powrotnej dalej toczymy rozmowy z Luisem o życiu na Kubie. Tym razem zagłębiamy się bardziej w jego relację z tajemniczą Holenderką. Luis opowiada nam jak się poznali. O ich znajomości na odległość i o tym jakie to trudne. Widzą się dwa razy w roku, bo wiadomo, że są ograniczenia i urlopowe i finansowe. Co ciekawsze, nawet jak już się spotkają, to nie mogą ot tak sobie pobyć razem. Luis mieszka z dziadkami, więc nie ma w domu warunków do tego, że ona się u niego zatrzymała, poza tym jeśli ktoś nie ma zarejestrowanej casy, to nie może przyjmować pod swój dach turystów. W casie z kolei jest zakaz przebywania Kubańczyka kobietą innej narodowości. Tak więc w zasadzie muszą się przez cały jej pobyt na Kubie ukrywać. Kilka razy musieli uciekać z casy, bo akurat trafiła się kontrola. Tak, takie kontrole w casach zdarzają się tutaj bardzo często. Rząd nie chce, aby Kubańczycy wiązali się z innymi narodowościami, nie chce żeby wchodzili bliższe relacje i kontakty, nie chce aby Kubańczycy wiedzieli jakie jest życie poza Kubą. Nie chce, aby wiedzieli jak postrzegana jest Kuba z zewnątrz. Powoli zaczyna się to zmieniać, ale to jeszcze długa droga. Internet nadal jest dla większości niedostępny, mają go tylko nieliczni, a nawet jeśli już ten dostęp jest to i tak do ograniczonych rzeczy. Nie mają np dostępu np do youtuba, FB oraz wielu innych stron społecznościowych.

kuba baracoa yunke park 65
kuba baracoa yunke park 66
kuba baracoa yunke park 67
kuba baracoa yunke park 68
kuba baracoa yunke park 69
kuba baracoa yunke park 70
kuba baracoa yunke park 71
kuba baracoa yunke park 72
kuba baracoa yunke park 73
kuba baracoa yunke park 74
kuba baracoa yunke park 75
kuba baracoa yunke park 76
kuba baracoa yunke park 77

Wracamy do punktu wyjścia, Chicken uciął sobie drzemkę w samochodzie. W sumie, żyć nie umierać. O takiej pracy marzy chyba każdy Kubańczyk. Przejechał z nami pół godziny, potem przespał się w samochodzie ze cztery, potem znowu przejechał pół godziny i dostał 30CUC 🙂 Ale zanim dotarliśmy do domu, Luis zabrał nas jeszcze na plaże Maguana. Ponoć jedna z ładniejszych tutaj w okolicy, nam jednak średnio przypadła do gustu, może dlatego, że zaszło słonko, zerwał się wiatr i w zasadzie zrobiło się zimno. Zjedliśmy lunch w restauracji obok (mają tam najlepsze chipsy bananowe jakie jedliśmy na Kubie, tak nam zasmakowały, że kupiliśmy kilka porcji na wynos, pani nie miała nam je w co zapakować więc dostaliśmy w worku po papierze toaletowym :)) Langusta i ryba trochę przesolone i przesmażone, ale zjadliwe.

kuba baracoa yunke park 78
kuba baracoa yunke park 79
kuba baracoa yunke park 80
kuba baracoa yunke park 81
kuba baracoa yunke park 82
kuba baracoa yunke park 83
kuba baracoa yunke park 84
kuba baracoa yunke park 85
kuba baracoa yunke park 86
kuba baracoa yunke park 87

Wracamy do naszej casy, gdzie już w progu wita nas Yumi. Wyściskała nas, wycałowała. Czujemy się tutaj jak goście a nie jak turyści. Zdecydowanie była to najlepsza casa pod względem gościnności i serdeczności właścicielki. Nawet pomimo dość sporej bariery językowej czuliśmy się tutaj jak w domu. I mimo, że warunki były chyba jedne ze skromniejszych w jakich mieszkaliśmy na Kubie, to zdecydowanie ta casa pozostanie najbliższa naszemu sercu. Do tego jedzonko też było bardzo dobre i to w mega wielkich ilościach 🙂 Po kolacji wpadł do nas jeszcze Luis, żeby się z nami pożegnać. Niby spędziliśmy razem tylko trzy dni, ale mieliśmy wrażenie, że znamy go od zawsze. Nawet któregoś dnia zadzwoniliśmy do jego dziewczyny do Holandii, żeby jej powiedzieć, że jest prawdziwą szczęściarą mając takiego cudownego faceta. 🙂 Żegnając się z Luisem, aż się łezka w oku zakręciła, ale na szczęście nie żegnaliśmy się na długo 🙂 Dwa miesiące później, Luis odwiedził nas w Holandii razem ze swoją dziewczyną 🙂

kuba baracoa yunke park 88
kuba baracoa yunke park 89
kuba baracoa yunke park 90
kuba baracoa yunke park 91
kuba baracoa yunke park 92
kuba baracoa yunke park 93
kuba baracoa yunke park 94
kuba baracoa yunke park 95
kuba baracoa yunke park 96
kuba baracoa yunke park 97
kuba baracoa yunke park 98

Informacje praktyczne:Towarzystwo Luisa – 2,5CUC od os za dzień namiary: Angel Luis Mora tel: +5353399629 email: angel831@correodecuba.cu (Luis ma whats upa, wiec mozna probowac sie w ten sposob rowniez z nim kontaktowac, aczkolwiek trzeba wziasc pod uwagę, że nie jest cały czas dostępny on line)Taxówka 30CUCWoda 2l- 2CUCWstęp do parku 8CUC od osLunch 10CUC

O mnie
Zapraszam Cię do mojego świata podróży — pełnego emocji, doświadczeń i chwil, które zostają w pamięci na długo. Opisuję wyłącznie kraje i miejsca, które odwiedziłam osobiście, aby pomóc Ci stworzyć własną, wyjątkową podróż.
Spodobał ci się artykuł: Kuba – Baracoa – Yunke Park
A Kuba jest na twojej liście do odwiedzenia? Zobacz więcej postów z tego miejsca.