Wreszcie udało mi się przebrnąć przez kilka tysięcy zdjęć z Nowej Zelandii i wyselekcjonować te najfajniejsze. Tyle mam wam do napisania, że kompletnie nie wiem od czego zacząć 🙂 Pomyślałam, że na pierwszy rzut zostawię was z moimi ulubionymi kadrami. Codziennie przez cztery tygodnie wstawałam o szóstej rano, żeby uchwycić to co dzieje się na nowozelandzkim niebie. Nie wiem jak to możliwe, ale takich cudów jeszcze nigdzie na świecie nie widziałam, dlatego uznałam że wschody i zachody słońca zasługują na oddzielny wpis. Nie wiem co jest tak niesamowitego w nowozelandzkim klimacie, ale chmury graja tam codziennie niesamowite spektakle. W przeciągu kilku minut możemy zobaczyć wszystkie kolory tęczy. Od blado żółtego, przez ognistą czerwień aż po głęboką purpurę. I co ciekawe ten spektakl rozgrywa się na całym niebie, nie tylko tam gdzie słońce wschodzi czy zachodzi, ale często też całkiem po drugiej stronie. W ciągu kilku minut niebo potrafi zmienić kolory kilka razy, więc dwóch takich samych zdjęć, szczególnie tych z dłuższym czasem naświetlania nie da się zrobić. Przy okazji dzięki nowym filtrom odkryłam moją nową pasję – zamrażanie wody na zdjęciach 🙂 Aż chciałoby się znowu usiąść w każdym z tych miejsc i posiedzieć choćby na chwilkę 🙂
30 WSCHODÓW I ZACHODÓW SŁOŃCA Z 30 DNIOWGO POBYTU W NOWEJ ZELANDII!





























