Seszele czy Malediwy? Oto jest pytanie! Po powrocie z Seszeli najczęściej słyszane od Was pytania to: Ile kosztuje wyjazd na Seszele? (o tym pisałam wam tutaj) oraz Gdzie nam się bardziej podobało: na Seszelach czy na Malediwach? No i powiem wam tak, dość trudno jest odpowiedzieć na to pytanie jednym słowem. Wszystko zależy od tego jakie czynniki weźmiemy pod uwagę. Dlatego wybrałam dla was kilka czynników, które wg mnie mają duży wpływ na podjęcie decyzji. Postaram się każdy z nich opisać oddzielnie, żebyście sami zdecydowali co na waszym urlopie jest dla was ważniejsze. No to lecimy!
Plaże – gdzie ładniejsze?
No bo to chyba dla większości z was będzie głównym wskaźnikiem. Oba miejsca znajdziemy na liście najpiękniejszych plaż na świecie, więc dobra wiadomość jest taka, że faktycznie i tu i tu są one bajeczne i rajskie. Ale gdyby już się bardziej czepiać np. kolorów wody, miękkości piasku, ilości i kształtu palm to sprawa wygląda następująco: Na Malediwach gdzie człowiek nie popatrzy tam lazury biją po oczach a biel piasku potrafi totalnie człowieka oślepić. Palmy co kawałek zwisają do wody, nie ma glonów, wysokich fal i można dosłownie wszędzie się wylegiwać.
Na Seszelach sprawa aż tak kolorowo nie wygląda, lazurowych plaż trzeba się trochę naszukać. Piasek biały jak mąka widzieliśmy może na dwóch plażach. Palmy zwisającej do wody szukałam przez dwa tygodnie i znalazłam tylko jedną, do tego była obeschnięta. O leżeniu w wodzie, tak, żeby nas fale nie zabiły to można praktycznie zapomnieć ( ale może to była kwestia pory roku). Tutaj najpiękniejsze plaże jakie znaleźliśmy na Seszelach, a poniżej Malediwy. Tak wiec jak dla mnie 1:0 dla Malediwów.










Atrakcje na miejscu – Seszele czy Malediwy?
Mimo iż jedne i drugie wyspy należą do typowo wypoczynkowych destynacji, przyznam szczerze, że ani na Malediwach ani na Seszelach się nie nudziliśmy. Gorzej, my w żadnym z tych miejsc nie leżeliśmy plackiem na plaży więcej niż pół godziny. I to nie dlatego, że słońce dawało, po prostu było tyle rzeczy do robienia że szkoda nam było czasu na nic nie robienie. I tak na Malediwach można bez końca odwiedzać inne wysepki, te zamieszkałe przez lokalesów jak i te bezludne. Nurkowanie, snurkowanie bez ograniczeń i limitów, wypady na nocne łowie, poszukiwanie delfinów, pływanie z mantami, wycieczki do luksusowych hoteli, sporty wodne.
Na Seszelach natomiast jest zdecydowanie bardziej zielono, Seszele to nie tylko plaże to przede wszystkim bujna zieleń. To wspaniałe lasy palmowe, busze, można po nich spacerować całymi dniami, odkrywając przy tym puste plaże. Oczywiście tak samo jak na Malediwach można robić nieskończoną ilość wycieczek na inne wysepki, bezludne, prywatne. Takie które są zamieszkiwane przez żółwie oraz takie z ogromną ilością ptactwa. Też możemy nurkować, snurkować, pływać kajakami, oraz uprawiać wszystkie inne możliwe sporty wodne. Dlatego tutaj za aktywność ode mnie 1 punkt dla Seszeli, bo wg mnie jest więcej możliwości oraz trekkingów dla tych którzy nie potrafią usiedzieć w miejscu. Czyli mamy remis 1:1 🙂









Nurkowanie – gdzie są ładniejsze rafy na Seszelach czy na Malediwach?
Tutaj nie będę się jakoś specjalnie rozpisywać. Na Malediwach jest zdecydowanie bardziej kolorowy świat podwodny. Na Seszelach cała rafa jest obumarła, na początku myśleliśmy, że tylko przy Mahe, bo tam w 2012 wyspę nawiedziły gorące prądy, które zasiały totalne spustoszenie Ale później wybraliśmy się na snurkowanie w pobliżu wysepek takich jak Coco Island, Felicite czy Big Sister, ale tam też szału nie było. Tak więc tutaj zdecydowanie duży plus dla Malediwów. Malediwy wychodzą na prowadzenie: 2:1! Robi się gorąco 🙂












Bezpieczeństwo – gdzie jest bezpiecznie?
Zarówno na Seszelach jak i na Malediwach czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Nawet przez chwilę nie mieliśmy wrażenia że coś nam może grozić. Natomiast w związku z tym, że jestem aktywna na wielu grupach podróżniczych zrobiłam mały research w tej kwestii. Po naszej przygodzie z Zanzibarem temat bezpieczeństwa jest dla nas numerem jeden, ale też zdajemy sobie sprawę z tego, że nie możemy się opierać jedynie na naszych doświadczeniach. Z mojego badania wnika że na Seszelach zdarza się dużo więcej niemiłych sytuacji niż na Malediwach dlatego kolejny punkt leci na konto Malediwów. Malediwy wychodzą zdecydowanie na prowadzenie 🙂 3:1





Ceny – gdzie jest drożej? na Seszelach czy na Malediwach?
Wg mnie są bardzo porównywalne, w jednym i drugim miejscu można wydać fortunę i tak samo można mieć wakacje życia za niewielkie pieniądze. O cenach na Seszelach możecie poczytać tutaj: Ceny na Seszelach. Nasz wynik 4:2. Czy Seszele mają jeszcze szansę?





Jedzenie – gdzie jest lepsze jedzenie, na Seszelach czy an Malediwach?
Im więcej podróżujemy tym większą uwagę przywiązujemy do jedzenia. Bo nawet najpiękniejsze widoki nie zrekompensują nam złego samopoczucie po kiepskim obiedzie za który zapłaciliśmy jak za zboże. Takie uczucie mieliśmy trochę na Malediwach. W resorcie ceny kolacji takie, że człowiek oczekuje orgazmu kulinarnego na miarę co najmniej jednej gwiazdki Michelin, a tu kupa. Ani zachwytu, ani oklasków, o orgaźmie nawet nie wspominając. Do tego będąc w takim resorcie jesteśmy skazani na jedzenie tam i żadnej ucieczki nie ma.
Sytuacja inaczej wyglada na Seszelach. Jedzenie przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Kreole potrafią bawić się smakami. Kuchnia zdecydowanie bardziej wpasowała się w nasze kubki smakowe. Nie wspominając o tym, że można zjeść dobrze nawet za kilkanaście złotych i nawet będąc w drogim hotelu nie jesteśmy skazani na jedzenie w nim. Pamiętajcie jednak, że sprawa dobrego jedzenia na Seszelach wcale nie jest taka oczywista, dlatego przygotowaliśmy dla was listę z najlepszymi miejscówkami jakie udało nam się tam znaleść. Za jedzenie duży plus dla Seszeli i tym samym mamy wynik 4:3!










Ludzie i ogólna atmosfera na Seszelach oraz na Malediwach.
Może nie dla wszystkich ten czynnik jest ważny w podróży. Dla nas bardzo, bo zawsze staramy się jak najwięcej czasu spędzać z lokalnymi. Poznawać ich życie bardziej od środka. Na Malediwach można tego doświadczyć na wyspach lokalnych, gdzie wszyscy witali nas miło i z uśmiechem, jednak nie udało nam się nawiązać jakichś głębszych rozmów. Na Seszelach natomiast mieliśmy wrażenie, że ludzie są jeszcze bardziej mili, uśmiechnięci, szczerzy i tam czuliśmy się praktycznie jak w domu.Udało nam się nawiązać kilka bliższych znajomości, do tego stopnia, że nie możemy się doczekać powrotu. To jednak nie dotyczy wszystkich wysp, tylko La Digue. To ona skradła nasze serce pod tym względem. I tym samym mamy wynik 4:4. No to wam pomogłam 🙂 ale ale…mam jeszcze dla was ostatniego asa w rękawie 🙂
Spożywanie alkoholu na Seszelach oraz na Malediwach.
Dla nas to nie jest czynnik, który kiedykolwiek zaważyłby o wyborze kierunku urlopu, ale być może dla wielu osób to będzie kropka nad i…Na Malediwach poza resortami jest całkowity zakaz spożywania alkoholu, również nie można go wwozić ze sobą na wyspy. Na Seszelach Takamaka leje się strumieniami i można pić do woli 🙂 Nawet ja, pijok od siedmiu boleści, przywiozłam ze sobą 3 butelki Takamaki, tak mi zasmakowała 🙂




Standard luksusowych hoteli – Malediwy VS Seszele
Dosłownie 5 minut przed publikacją tego posta uświadomiłam sobie, że zapomniałam o jednej ważnej kwestii. Standardu luksusowych hoteli oraz ich stosunku ceny do jakości. Tak się złożyło, że mieliśmy przyjemność przebywać zarówno na Malediwach jak i na Seszelach po 3 dni w pięciogwiazdkowych hotelach. Na Malediwach jest nieporównywalnie większy wybór w tego typu hotelach i mam też wrażenie, że tam cena do jakości jest zdecydowanie bardziej adekwatna niż na Seszelach. Bardzo możliwe, że jest to spowodowane tym, iż na Seszelach można by na palcach policzyć takie naprawdę odjechane hotele a na Malediwach chyba nikt nawet nie wie ile ich tak naprawdę jest. Tak więc jeśli ktoś waha się między tymi dwoma kierunkami i planuje swój pobyt w 5 gwiazdkowych hotelach to tylko i wyłącznie Malediwy! Nasz film z hotelu Sun Aqua Villu Reef Malediwy oraz z Hotelu Hilton Noortholme.










Podsumowanie – Malediwy czy Seszele?
Tak więc kochani, wybór należy do was 🙂 Tak naprawdę, koniecznie i absolutnie musicie zobaczyć oba archipelagi, bo oba są niesamowite, niezwykłe i każdy jest inny na swój sposób. Pytanie tylko w jakiej kolejności 🙂 Tutaj mogą wam przyjść z pomocą różne sezony w których najlepiej udać się w powyższe miejsca. Na Seszele najlepiej wybrać się od lutego do października, a na Malediwy od listopada do kwietnia.
A jeśli jesteście ciekawi naszej opinii, gdybyśmy mieli dziś do wyboru dwa bilety jeden na Seszele, drugi na Malediwy, to który byśmy wybrali? Bez namysłu Seszele, chyba dlatego, że mieliśmy taki mały niedosyt kiedy wyjeżdżaliśmy, bo nie udało nam się zobaczyć wszystkiego co zaplanowaliśmy. Do tego dla nas zdecydowanie najważniejszymi czynnikami są ludzie oraz jedzenie niż plaże, hotele czy świat podwodny. Ale wiadomo, każdy ma swoje preferencje 🙂 A teraz jestem ciekawa waszych opinii? Tych co już byli w obu miejscach i tych którzy musieliby wybrać jedno z nich na podstawie tego wpisu 🙂 Dla jasności porównujemy pobyt na nastepujących wyspach Malediwy (Nilandhoo + Resort Sun Aqua Villu Reef) oraz Seszele (Mahe, Praslin, La Digue + Hotel Hilton Noortholme). Bo wiem, że na Malediwach wyspa, wyspie jest nierówna, tak samo zresztą jak na Seszelach. Więcej postów na temat Seszeli znajdziecie tutaj, a na temat Malediwów tutaj. Milej lektury!
