fbpx

e-book Islandia w 10 dni - Plan Podróży

Planujesz swoją podróż na Islandię? Nie masz czasu na czytanie przewodników oraz przeglądanie dziesiątek blogów? Zrobiliśmy to za Ciebie! W tym e-booku znajdziesz nasz plan podróży na 10 dni, oraz mapę wszystkich atrakcji, fajnych noclegów, oraz pysznych restauracji. Jeśli planujesz krótszy pobyt, mamy dla Ciebie wskazówki, z czego zrezygnować, a jeśli planujesz dłuższy pobyt mamy całe mnóstwo fajnych miejsc na mapie, których nie zdążyliśmy zobaczyć, a które na pewno są tego warte!

Sardynia – plan podróży

No to pora na rozpoczęcie kolejnej relacji. Tym razem Sardynia. Taki spontaniczny wypad. Zupełnie nie planowany i na dodatek we wspaniałym towarzystwie 🙂 Moich teściów 🙂 I to wcale nie żart, bo mam naprawdę najwspanialszych teściów pod słońcem i szczerze żałuje, że to nasz pierwszy taki wspólny wypad, mam jednak nadzieję, że nie ostatni. Ponieważ wakacje nie do końca planowane, były też niskobudżetowe. Takie wyjazdy w czwórkę bardzo fajnie się rozkładają kosztowo. Bilety kupione na promocji w Ryanairze, samochód po podziale na 4 wychodzi dosłownie grosze, tak samo kwatery wynajęte na miejscu. Ale o tym wszystkim będzie w szczegółowej relacji. A tak wyglądało to w telegraficznym skrócie:

Stintino, Costa Paradiso – dzień pierwszy (24 wrzesień)

Dzień wcześniej lądujemy w Alghero, wynajmujemy samochód i przemieszczamy się od razu w kierunku Stintino. Nocujemy gdzieś po drodze, żeby pierwszego dnia nie marnować czasu na podróż. Plan na pierwszy dzień był taki, że najpierw robimy przegląd plaż w Stintino, potem udajemy się w stronę La Maddaleny odwiedzając po drodze Porto Torres, Castelsardo oraz Cala Paradiso. Niestety deszcz skutecznie psuje nam plany i jedyne co udaje się nam zobaczyć to plażę Pelosa w Stintino przed samą burzą, a później Costa Paradiso.

La Maddalena – dzień drugi (25 wrzesień)

Wyruszamy na objazd naszej wysepki, pięknych plaż i zatoczek. La Maddalena jeszcze do niedawna była miejscem stacjonowania wojsk amerykańskich, które posiadały tu bazę naprawczą okrętów atomowych. Uroki wyspy poznajemy w czasie objazdu panoramicznego, a widoki na wybrzeże, skały i migoczące w słońcu przeźroczyste wody szafirowo – turkusowego morza wprawiają w prawdziwy zachwyt.

Rejs – dzień trzeci (26 wrzesień) 

Dzień wcześniej wykupiliśmy całodniową wycieczkę po pobliskich wysepkach. W planie zwiedzania: Cala Corsara wyspa Spargi, Cala S. Maria wyspa S. Maria, Port of the Madonna wyspa Budelli, oraz widok na słynną Pink Beach. Taki luźniejszy dzień, plażing, smażing i dla tych co lubią rześką wodę słiming 🙂 Dla mnie przede wszystkim raj do robienia fotek 🙂

Caprera – dzień czwarty (27 wrzesień)

Z La Maddalena wąską groblą przedostajemy się na wyspę Caprera (Kozią Wyspę), która słynie jako miejsce zamieszkania Garibaldiego. Społeczeństwo włoskie postanowiło uhonorować swego bohatera narodowego i złożyć się na kupno tej wysepki z posiadłością wiejską, aby – po wywalczeniu przez Włochy niepodległości – ich przywódca mógł wreszcie odpocząć i mieć gdzie osiąść ze swą liczną rodziną. Tutaj też znajdują się jedne z piękniejszych zatoczek. Postanawiamy dotrzeć do Cala Cotticio. Czy nam się uda dowiecie się już niebawem 🙂

Costa Smeralda  – dzień piąty (28 wrzesień) 

Wracamy z powrotem na Sardynię. Przemieszczamy się wzdłuż północno-wschodniego przybrzeża.

docierając do Costa Smeralda, która jeszcze do lat sześćdziesiątych XX wieku była miejscem znanym jedynie miejscowym rybakom i ptakom. Odkrył je w czasie przelotu samolotem arabski książę Karim Aga Khan, wykupił i w ciągu dwudziestu lat zamienił w jedno z najbardziej ekskluzywnych i drogich miejsc na świecie. Mają tu swe wille Berlusconi, Naomi Cambell, Putin ( odkupioną od Billa Gates`a, który ponoć nigdy tu nawet nie zajrzał).

San Teodoro – dzień szósty (29 wrzesień)

San Teodoro to nie wielka miejscowość pełna turystów, którzy korzystają z uroków jednych z piękniejszych plaż na Sardynii takich jak La Cinta, Cala Ambra, Cala Brandinchi. W zasadzie było to jedyne miejsce w którym czuło się typowo turystyczny klimat pomimo tego, że była już końcówka sezonu. Ale nie ma się czemu dziwić, bo znajduje się tam najdłuższa i jedna z najpiękniejszych plaż jakie w życiu widziałam.

Alghero – dzień siódmy (30 wrzesień) 

To już w zasadzie dzień wylotu. Do pokonania mieliśmy ok 160 km, tak więc już za wiele nie zwiedzaliśmy. Podziwialiśmy Sardyńskie widoki, piękne sady oliwne, pastwiska. Zaliczyliśmy też przygodę z sardyńskimi karabinierami, jak się skończyła dowiecie się w relacji 🙂 Na końcu wdepnęliśmy do centrum Alghero i pierwszy raz zapomnieliśmy włożyć kartę do aparatu 🙁

I jeszcze na koniec mapka naszej trasy. Jak widać w tydzień zobaczyliśmy jedynie mały kawałek Sardynii. Żeby zobaczyć więcej trzeba pojechać tam na co najmniej dwa tygodnie 🙂 Do przeczytania 🙂

Sardynia - relacja z podróży, Sardynia blog podróżniczy, Sardynia co zobaczyć, Sardynia najpiękniejsze plaże, Sardynia plan podróży, Stintino

Komentarze (37)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

do góry
ad2pa
ad2pa
ad2pa
ad2pa

ZDJĘCIA NA BLOGU SĄ MOJEGO AUTORSTWA I ZGODNIE Z PRAWEM AUTORSKIM , BEZ MOJEJ ZGODY NIE MOGĄ BYĆ NIGDZIE WYKORZYSTANE! JEŚLI CHCESZ UŻYĆ MOICH ZDJĘĆ SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ : addictedtopassion@gmail.com