Up
MMP_0115-2

Kochani specjalnie na Waszą prośbę, świąteczna dekoracja stołu. W tym roku postawiłam na naturalne materiały. Nie ma żadnych bombek, błyskotek ani innych świecidełek. Wszystko z naturalnych składników hand made. Nawet pierniczki piekłam sama :) Właśnie odnośnie pierniczków, to muszę wam powiedzieć, że to moje pierwsze w życiu. Wcześniej nigdy sama nie robiłam, miały być jeszcze ozdobione lukrem, ale już mi czasu zabrakło. Do tego wyobraźcie sobie, że cały dzień siedziałam w kuchni, zarabiałam, piekłam, wycinałam. W całym domu wspaniały zapach się roznosił, a Marcel wchodzi i od progu woła: Jezu co tu tak śmierdzi! Przypaliłaś coś? No ręce człowiekowi normalnie opadają.

Jakby ktoś jeszcze nie miał pierniczków to podaję sprawdzony przepis, są przepyszne! Składniki na około 100 sztuk: 550 g mąki pszennej (+ odrobina więcej do podsypywania) 300 g miodu (z miodem sztucznym pierniczki zmiękną szybciej, niż z prawdziwym) 100 g cukru pudru 120 g masła 1 jajko 2 łyżeczki sody oczyszczonej 40 g przyprawy do piernika kakao (niekoniecznie, tylko dla koloru, ja dałam 2 łyżeczki)

Miód i masło podgrzać w garnuszku, do rozpuszczenia się masła i miodu, przestudzić. Dodać pozostałe składniki i wyrobić lub zmiksować. Jeśli ciasto będzie zbyt miękkie, schłodzić (będzie się lepiej wałkowało). Wałkować na stolnicy na grubość 2 – 3 mm lekko podsypując mąką (grubsze pierniczki są bardziej miękkie po upieczeniu). Wykrawać pierniczki o dowolnych kształtach i przekładać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pierniczki z otworkiem do przewlekania – otworek należy zrobić przed pieczeniem (np. słomką do napojów). Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 9-10 min.

Szybkie, proste i efektowne słoiczki ze świeczkami, które przyozdobią każdy wigilijny stół. Do słoiczka układamy mech, wkładamy świeczkę i przyozdabiamy kawałkiem koronkowej tasiemki oraz ostrokrzewem.

Zrobiłam też ekspresowe poszewki na sztućce. Ze zwykłych serwetek świątecznych zrobiłam kieszonkę. Przewiązałam sznurkiem, przyozdobiłam gałązkami z czarnej olszy i spięłam miniaturową klamerką. Szybkie, proste, a zawsze lepiej to wygląda niż sztućce na gołym stole (nie używam obrusów bo nie lubię). Mam dla was przygotowany jeszcze jeden post świąteczny, z choinką :) Tak więc bądźcie czujni :) A tymczasem życzę wszystkim wspaniałych przygotowań to świąt :)

 


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (49)

  1. Joanna C

    ()

    Stół cudnie nakryty, skorzystam z Twojego pomyslu z kieszonką na sztućce, tylko kolorystycznie zaszaleje bo błekitne serwetki połącze ze złotą wstążka i laską cynamonu. Kochana ja też pierwszy raz w tym roku piekłam pierniczki, teraz miękną i czekają na polukrowanie. Ale też pierwsxy raz spędzimy święta w trzyosobowym składzie rodzinnym :-) Znajomy przepis, z moich wypieków? Nam wyszło ponad sto, ale znikają w zastraszającym tempie.
    Ps. Grafika wywołana w formie zdjęć, teraz tylko pozostała mi aranżacja bo jeszcze koncepcję ciut zmieniłam.
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Asia

    Beantwoorden

  2. Anonimowy

    ()

    czekałam na ten post, nie zawiodłam się, prosto, skromnie i pięknie, pozwolisz, że odpatrzę i zrobię podobnie gdyż identycznie na pewno mi sie nie uda,pozdrawiam serdecznie ,maria

    Beantwoorden

  3. dekorator amator

    ()

    Bardzo bardzo ładnie, wszystko mi się podoba. Chciałabym być Twoim gościem :) Słaba jestem w dekorowaniu stołu, jakoś nigdy nie wiem jak się do tego zabrać. Ale to się zmieni, przypomniałaś mi, że już od dawna miałam się podszkolić w tym temacie.

    Beantwoorden

  4. Lilly Marlenne

    ()

    haha, ta reakcja Marcela wcale mnie nie dziwi – mój Leszek panicznie nie znosi żadnych intensywnych zapachów ;P nawet tych przyjemnych dla nosa ;P
    wakacje spędzaliśmy w willi, która nazywała się "Wanilia".
    nazwa zobowiązuje – w całym budynku przepięknie pachniało wanilią, a w pokojach to szczególnie.
    Pierwsze słowa Leszka, jakie od niego usłyszałam gdy otworzyliśmy drzwi brzmiały: "Jezu, w tym smrodzie nie idzie wytrzymać", a pierwszą czynnością jako po wejściu do pokoju wykonał było wyjęcie zapachu z kontaktu :(

    moje serce krwawiło…

    przepięknie to wszystko, Marylko, wygląda – naprawdę masz oko do takich dodatków, dużo gustu i… chyba wyczucia przestrzennego ;P nie wiem jak to nazwać, to pierwsze mi do głowy przychodzi ;P

    tylko.. u mnie, gdybym tak chciała stół przystroić to to by naprawdę egzaminu nie zdało, bo zaraz bym od ojca ochrzan dostała, że co to tu takie pierdółki stoją, misy ze śledziami nie ma gdzie postawić i weź, przesuń Martynka te świece jakieś, bo kompot się nie zmieści.

    :(

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Hahahaha :) Domyslam sie ze gdybym mieszkala w PL mialabym identyczny problem :) Tutaj na szczescie nie piecze sie i nie gotuje przez caly tydzien przedswiateczny. Jada sie normalny obiad dwudaniowy plus jakis pyszny deser :) Dlatego tez nie ma problemu ze zmieszczeniem tych wszystkich misek z 12 daniami :)

      Beantwoorden

Skomentuj