Up
Kandy Swiatynia Zeba-4

Świątynia Zęba w Kandy | Po dość długim dniu wracamy do naszego GH, bierzemy prysznic z zamkniętymi oczami (tzn ja, bo Marcel nie miał z tym problemów :)), zakładamy odpowiednie ciuchy i idziemy do Świątyni Zęba. Jedyny plus naszego GH był taki, że mieliśmy dosłownie 10 min spacerkiem do świątyni. O 18:30 miała się zacząć ceremonia. Ponoć magiczna i warta przeżycia. Byliśmy sporo przed czasem. Najpierw przechodzi się przez dość skrupulatną kontrolę, nie tylko właściwego ubioru, ale także zawartości torebek/plecaków. Wszystko przez Tamilskie Tygrysy, które w 1998 roku wjechały tutaj ciężarówką wypakowaną materiałami wybuchowymi w związku z czym zginęły 23 os, nie ma się więc czemu dziwić, że są tacy przezorni. Później trzeba zdjąć buty i zostawić je w przeznaczonym do tego miejscu. Jeśli macie plecak, możecie je włożyć do plecaka, tak jak my to zrobiliśmy. Kupujemy bilety i możemy wchodzić do środka. Na wstępie przywitały nas przeraźliwe dźwięki bębnów i fletów. W pomieszczeniu głównym stało kilku panów i ładowali w nie ile sił. Dla jednych to nastrojowa muzyka, dla mnie był to huk to nie do zniesienia, moje osobiste bębenki o mało nie popękały.

Kandy Swiatynia Zeba-13

Kandy Swiatynia Zeba-11

Kandy Swiatynia Zeba-10

Kandy Swiatynia Zeba-9

Kandy Swiatynia Zeba-8

Kandy Swiatynia Zeba-3

Po kilku minutach w tym niewyobrażalnym hałasie, zauważyliśmy, że cały tłum kierował się na piętro. Poszliśmy więc za nim. Marcel już się ustawił grzecznie w mega długiej kolejce, ale na szczęście odwiodłam go od tego pomysłu i dobrze, bo to była kolejka do składania ofiary. Przemknęliśmy za jakaś grupką turystów. Zajęliśmy grzecznie miejsce z boku, żeby nie przeszkadzać modlącym się. Wszyscy w skupieniu czekali na ważny moment. Punktualnie o 18:30 otwarły się drzwi za którymi kryje się największy skarb buddyjski – ząb buddy. Oczywiście, wcale nie tak łatwo go zobaczyć. Tylko wąska grupa ważnych mnichów ma do tego prawo. Jest on bowiem przechowywany w złotym relikwiarzu, składającym się z ośmiu pojemników powkładanych jeden w drugi jak rosyjskie babuszki. To właśnie tutaj, do najważniejszej buddyjskiej świątyni zjeżdżają się buddyści z całego świata, żeby złożyć ofiarę, często są to kwiaty, kadzidła, świece, ale także ubrania dla mnichów, którzy sami nie mogą sobie nic kupować, chodzą w tym co dostaną od innych. W zamian za dary, mogą oni przejść koło okienka, w którym wystawiony jest relikwiarz z najcenniejszym zębem na świecie. Niestety nie można się przy nim nawet na sekundę zatrzymywać, czego pilnują skrupulatnie strażnicy. To była krótka wizyta, miejsce niestety nie wywarło na mnie żadnego wrażenia, wręcz przeciwnie, przez ten huk bębnów chciałam stamtąd jak najszybciej uciec.

Kandy Swiatynia Zeba-7

Kandy Swiatynia Zeba-6

Kandy Swiatynia Zeba-5

Kandy Swiatynia Zeba-4

Kandy Swiatynia Zeba-12

Świątynia Zęba – informacje praktyczne

Bilet wstępu do Świątyni Zęba – 1500 LKR

Pamiętajcie o zasłoniętych ramionach i kolanach, chusta w plecaku zawsze się przydaje

Ceremonia w świątyni odbywa się trzy razy dziennie, rano, w południe i wieczorem o 18:30 (ponoć ta ostania jest najładniejsza ze względu na półmrok i światła)

Żeby wejść na teren świątyni trzeba zdjąć buty i tutaj ważna informacja, jeśli zwiedzacie świątynię w ciągu dnia, koniecznie zabierzcie ze sobą skarpetki, bo parzy strasznie :)

 

Sri Lanka jest na twojej liście do odwiedzenia? Tutaj znajdziesz inne posty z tego niesamowitego miejsca na ziemi. Najlepiej jeśli zaczniesz czytać od Planu Podróży. A jeśli podobał Ci się tekst, to dołącz do uzależnionych od podróży na Facebooku.Tam relacje na żywo, podróżnicze dyskusje i wiele innych. Zapraszam!

Uściski, M.

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (7)

  1. B eata

    ()

    Ojej to już prawdziwa egzotyka. Nie dziwię się, że są tacy przezorni, szkoda, że niektórzy tego nie rozumieją i zdarzają się w takich sytuacjach jęki i stęki. Piękne ujęcia, a kolory po prostu biją po oczach! zazdroszczę Ci tych ostatnich podróży, tyle egzotyki!
    Pozdrawiam i wesołych świąt:)

    Beantwoorden

  2. Anna Tym

    ()

    Jak zawsze zdjęcia :) oddają klimat

    Ps . Pozdrowienia z Holandii :)
    Z corpus udało sie i na pewno warto , Zwłaszcza z dziećmi
    byliśmy tez w Keukenhof i … Delft …. I zdecydowanie powinnaś nam pokazywać więcej Holandii … Ja nie mam dość i planuje podróżować tutaj cześciej :):) dzis w drodze powrotnej zajrzymy do Kinderjik :)

    Beantwoorden

Skomentuj