Up
Rock Temple Dambulla-21

Rock Temple w Dambulla | Zaraz po śniadaniu opuszczamy Kandy. Tuk-tukowiec, który dzień wcześniej zabrał nas do Sembuwatte Lake, podjechał po nas o umówionej porze i zawiózł na dworzec autobusowy. Jeszcze nigdy w życiu nie widziałam tylu autobusów na takiej niewielkiej powierzchni. Stały koło się tak blisko, że praktycznie ocierały się o siebie lusterkami. Do tego co chwile któryś wjeżdżał lub wyjeżdżał, jeden wielki chaos, trąbienie, ale było w tym coś niesamowitego. Ten kunszt manewrowania, jacy oni są w ty dobrzy, patrzyłam ze zdumieniem. Udało nam się zająć miejsca obok siebie, do tego na przednim siedzeniu, które ma trochę więcej przestrzeni na nogi. Przed nami ok 2h jazdy. Z zapartym tchem ( w dosłownym tego słowa znaczeniu) obserwowaliśmy precyzję z jaką jeżdża cejlońscy kierowcy autobusów. Wyprzedzanie na trzeciego mają tak opanowane do perfekcji, że gdyby w Europie wszyscy potrafili tak szybko manewrować, to nie byłobo żadnych wypadków. Byliśmy pełni podziwu, ale też szczęśliwi, że już możemy wysiąć :)

Rock Temple w Dambulla

Ponieważ w tym dniu zaplanowaliśmy zwiedzenie świątyni na skale w Dambulla oraz Pidurangala Rock, musieliśmy coś zrobić z bagażami. Przy świątyni nie ma żadnej przechowalni, więc udaliśmy się do pierwszego lepszego guest house, który był najbliżej i zapytaliśmy czy możemy zostawić bagaże. Chcieliśmy nawet zapłacić, ale właściciel, nie chciał pieniędzy. Zamówiliśmy zatem dwa soki ze świeżych owoców, odpoczęliśmy troszkę i ruszyliśmy do świątyni. Wiedziałam, że bilety trzeba kupić gdzieś przed wejściem, żeby później nie biegać tam i z powrotem, bo droga długa i męcząca szczególnie w samo południe. Znalezienie kasy nie było jednak takie oczywiste. Nie znajdowała się ona bowiem przed głównym wejściem jakby tego można było się spodziewać. Dotarcie do niej zajęło nam co najmniej pół godziny, nie wspominając o tym, że po drodze pytaliśmy chyba z 10 osób gdzie ta kasa się znajduje. W końcu udało nam się ją znaleść, nie omieszkałam zwrócić panom uwagi, że może by tak tę kasę umieścić w jakimś bardziej logicznym miejscu. Na końcu posta zamieszczę wam informacje jak tam dotrzeć. Tymczasem kilka widoków z bocznego wejścia na górę.

Rock Temple Dambulla-1

Rock Temple Dambulla-26

Rock Temple Dambulla-2

Rock Temple Dambulla-23

Rock Temple Dambulla-24

Rock Temple Dambulla-25

Rock Temple Dambulla-3

Kiedy już w końcu udało nam się dotrzeć na samą górę, oczywiście zdejmujemy buty, można je zostawić w specjalnym miejscu za niewielką opłatą lub wrzucić do plecaka. Koniecznie zabierzecie ze sobą skarpetki, bo przejście po betonowym placu przypomina bieganie po rozżarzonym palenisku :) Szczególnie jeśli będziecie tam w samo południe tak jak my. Kiedy weszliśmy do pierwszej świątyni od razu poczuliśmy ulgę. Na zewnątrz był upał straszny, ale w środku panował przyjemny chłodek. Kompleks składa się z pięciu świątyń wykłutych w skale: Viharaya Devaraja (Świątynia Króla Bóstw), Maharaja Viharaya (Świątynia Wielkiego Króla), Maha Alut Viharaya (Wielka Nowa Świątynia), Paschima Viharaya (Zachodnia Jaskinia) i Devena Alut Viaharaya (Druga Nowa Jaskinia). W pierwszej z nich, znjduje się 14 metrowy posąg leżącego buddy, wykłuty z jednego kawałka skały. W kolejnych jaskiniach całe mnóstwo różnych bożków. Największe wrażenie zrobiły na mnie przepiękne, misterne malowidła o przyjemnej dla oka kolorystyce. W porównaniu ze Światynią Zęba w Kandy ta wypadała zdecydowanie dużo lepiej. O historii i znaczeniu mijesca nie będę się wam rozpisywać, bo to znjadziecie w każdym przewodniku.

Rock Temple Dambulla-4

Rock Temple Dambulla-6

Rock Temple Dambulla-7

Rock Temple Dambulla-10

Rock Temple Dambulla-12

Rock Temple Dambulla-31

Rock Temple Dambulla-13

Rock Temple Dambulla-16

Rock Temple Dambulla-14

Rock Temple Dambulla-17

Rock Temple Dambulla-15

Rock Temple Dambulla-18

Rock Temple Dambulla-20

Rock Temple Dambulla-30

Rock Temple Dambulla-22

Informacje praktyczne Rock Temple Dambulla

-Bilety – 1500 LKR – do nabycia przy bocznym wejściu do światyni, jeśli będziecie podjeżdżać tuk-tukiem to najlepiej od razu poprosić kierowcę, żeby was podrzucił pod odpowiednie wejście, zaoszczędzicie z 15-20 min. Jeśli przyjdziecie na nogach, to bierzecie schody po lewej stronie Świątyni Złotego Buddy, idziecie na górę, aż dojdziecie do miejsca gdzie sprzedają pamiątki, nie idziecie po schodach w prawo, tylko przechodzicie przez placyk lekko w lewo, dochodzicie do szlabanu, przechodzicie i kierujecie się w prawo, idziecie głowną drogą kilka minut i po prawej będą schodki do niewielkiego pomieszczenia gdzie sprzedawane są bilety.

-pamiętajcie o odpowiednim ubraniu, zakryte ramiona i kolana, a jeśli bedziecie zwiedzać świątynię w ciaągu dnia, zabierzcie koniecznie ze sobą skarpetki :)

-jeśli będziecie zwiedzać świątynię w przelocie tak jak my i będziecie potrzebować zostawić gdzieś bagaże, to najlepiej podejść do któregoś z pobliskich GH i zapytać, czy nie można tam zostawić ich za niewielką opłatą, my skorzystaliśmy z guest house Oasis Family Center

Sri Lanka jest na twojej liście do odwiedzenia? Tutaj znajdziesz inne posty z tego niesamowitego miejsca na ziemi. Najlepiej jeśli zaczniesz czytać od Planu Podróży. A jeśli podobał Ci się tekst, to dołącz do uzależnionych od podróży na Facebooku.Tam relacje na żywo, podróżnicze dyskusje i wiele innych. Zapraszam!

Uściski, M.

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (3)

Skomentuj