Maxi Blue

Witajcie kochani! Trochę mnie tutaj ostatnio mało, ale sezon fotograficzny w pełni, dlatego wykorzystujemy go na maxa. Znalazłam na dysku jeszcze jakieś fotki z przed miesiąca. Kolejna maxi na tegoroczne lato, do tego koronkowa bluzeczka i niezastąpiona latem O’bag.

Aaaa i mam dla was jeszcze taką ciekawostkę z Witrakowa 🙂 Czy wiecie, że ponad 80% Holendrów chodzi w za krótkich spodniach? 

Zapytacie pewno jak to możliwe, a no tak, że tutaj długość spodni, takich garniturowych nie mierzy się do początku podeszwy tak jak w PL, tylko do miejsca gdzie zaczyna się but 🙂 Czyli tak na oko z 5 cm wyżej 🙂 Na początku jak tutaj przyjechałam nie mogłam powstrzymać się od śmiechu, stojąc z odsterzlonymi Holendrami w windzie, i przyglądając się jaki maja kolor skarpetek 🙂 Już nie wspominając o tym, że jak taki Holender sobie usiądzie, to spodenki podskakują do połowy łydki 🙂 Mniej do śmiechu było mi jednak, kiedy Marcel przyszedł do domu z garniturem ślubnym do kostki, myślałam, że zawału dostanę…żeby jeszcze ślub był tutaj to pół biedy, bo dla nich to normalne, ale jak sobie go wyobraziłam w Polsce jak klęczy w kościele i wszystkie bacie podśmiewają się, że ma garnitur po mniejszym bracie, to słabo mi się na samą myśl robiło. Na szczęście udało mi się Marcela przekonać, że to nie wygląda dobrze ( co zresztą łatwe nie było) i w salonie panie problem zażegnały. No i teraz jest pytanie, gdzie nosi się “dobrą” długość spodni? W Polandii czy w Holandii? 🙂 A może macie jakieś doświadczenia z innych krajów?

spódnica – Zara

bluzka – Zara

torebka – OBag

buty – Michael Kors

Ciekawostki z Holandii, Ciekawostki z Wiatrakowa, maxi

Komentarze (54)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

do góry
ad2pa
ad2pa
ad2pa
ad2pa

ZDJĘCIA NA BLOGU SĄ MOJEGO AUTORSTWA I ZGODNIE Z PRAWEM AUTORSKIM , BEZ MOJEJ ZGODY NIE MOGĄ BYĆ NIGDZIE WYKORZYSTANE! JEŚLI CHCESZ UŻYĆ MOICH ZDJĘĆ SKONTAKTUJ SIĘ ZE MNĄ : addictedtopassion@gmail.com