Napisane przez admin w dniu . Opublikowano w Seszele.
Podczas naszej podróży na Seszele odkryliśmy, że każda wyspa ma zupełnie inny klimat i tempo. Od bardziej „żywych” wysp z większą liczbą atrakcji i wycieczek, po małe, spokojne miejsca, gdzie najważniejsze są natura i plaże. Poniżej znajdziesz przegląd wysp, na których nocowaliśmy, aby łatwiej było Ci zdecydować, która wyspa — albo jakie połączenie wysp — najlepiej pasuje do Twojej podróży.
Mahé
wszechstronna wyspa główna
Mahé to największa wyspa Seszeli i dla większości osób punkt startowy podróży. Znajdziesz tu międzynarodowe lotnisko, lokalne miasteczka, targi oraz ogromną różnorodność plaż. Dzięki górzystym krajobrazom, punktom widokowym i dobrym drogom Mahé świetnie zwiedza się wynajętym autem. To idealny początek, żeby spokojnie wejść w rytm wyspiarskiego życia.
Praslin
tropikalne plaże i spokojniejsze tempo
Praslin słynie z jednych z najpiękniejszych plaż na świecie, w tym Anse Lazio i Anse Georgette. Wyspa jest bardziej kameralna i spokojniejsza niż Mahé — idealna, jeśli chcesz połączyć plażowanie, naturę i komfort. Z Praslin łatwo też wybrać się na wycieczki na okoliczne wyspy.
La Digue
powolne życie między rowerami a granitowymi skałami
La Digue ma wyjątkowy charakter: samochodów jest tu niewiele, a większość osób porusza się rowerem. Wyspa słynie z ikonicznych granitowych formacji i plaż takich jak Anse Source d’Argent. Tempo jest tu wolne, atmosfera swobodna — idealna, żeby naprawdę zwolnić i odciąć się od codzienności.
Silhouette Island
dzika natura i ekskluzywny spokój
Silhouette Island to jedna z najbardziej dziewiczych wysp Seszeli. Duża część wyspy jest obszarem chronionym, dlatego główną rolę gra tu dżungla, góry i niemal puste plaże. To miejsce czuje się bardziej odległe i „wyjątkowe” — świetne dla osób szukających ciszy, natury i nieco bardziej ekskluzywnego doświadczenia, z dala od tłumów.
Napisane przez admin w dniu . Opublikowano w Meksyk.
Podczas naszej podróży po półwyspie Jukatan odwiedziliśmy miejsca, z których każde ma zupełnie inny klimat i tempo — od tętniących życiem nadmorskich miejscowości, przez kolonialne miasteczka, aż po spokojne laguny otoczone naturą. Na tej stronie znajdziesz przegląd miejsc, w których sami nocowaliśmy podczas naszej trasy po Meksyku. Dla każdego regionu przygotowaliśmy przejrzystą mapę, dzięki której szybko zobaczysz najlepsze noclegi, najciekawsze lokalizacje oraz możliwości, jakie oferuje dana okolica. Dzięki temu łatwo zdecydujesz, które przystanki najlepiej pasują do Twojej własnej podróży po Jukatanie.
Cancun
brama do Jukatanu
Cancun to najczęściej pierwszy kontakt z Meksykiem — miejsce przylotu i początek podróży. Choć znane głównie z hoteli i resortów, sprawdza się idealnie na pierwszą noc po długim locie oraz odbiór samochodu przed dalszą trasą.
Holbox
karaibski spokój bez samochodów
Holbox to niewielka wyspa, na której życie płynie wolniej. Piaszczyste uliczki, hamaki nad wodą i zachody słońca tworzą atmosferę totalnego resetu. Idealne miejsce, aby zwolnić tempo i rozpocząć podróż od prawdziwego relaksu.
Valladolid
kolonialny Meksyk i cenoty
Kolorowe centrum Valladolid pokazuje bardziej lokalne oblicze Jukatanu. To świetna baza wypadowa do cenot oraz zwiedzania Chichén Itzá. Klimatyczne uliczki, spokojne tempo i autentyczna atmosfera stanowią idealną przerwę między plażowymi etapami podróży.
Bacalar
laguna siedmiu kolorów
Bacalar zachwyca turkusową laguną przypominającą Malediwy, ale bez masowej turystyki. Drewniane pomosty, cisza i kontakt z naturą sprawiają, że to jedno z najbardziej relaksujących miejsc na całej trasie.
Tulum
plaże, dżungla i styl boho
Tulum łączy karaibskie plaże z modną, designerską atmosferą. Ruiny Majów nad oceanem, świetne restauracje i klimatyczne hotele sprawiają, że to idealne miejsce na zakończenie podróży po Jukatanie.
Napisane przez admin w dniu . Opublikowano w Bali.
Podczas naszych podróży po Bali odkryliśmy różne regiony, z których każdy ma swój własny klimat i charakter. Na tej stronie znajdziesz przegląd miejsc, które sami odwiedziliśmy z ogromną przyjemnością. Dla każdego regionu przygotowaliśmy przejrzystą mapę, która pozwala szybko zobaczyć najlepsze miejsca na nocleg, najpiękniejsze lokalizacje oraz możliwości, jakie oferuje dana okolica. Dzięki temu łatwo zdecydujesz, który region najlepiej pasuje do Twojej podróży.
Ubud
kulturalne serce Bali
Ubud to zielone centrum Bali, otoczone tarasami ryżowymi, świątyniami i dżunglą. To miejsce, w którym natura łączy się z kulturą i świetną kuchnią w spokojnej atmosferze. Idealny region, aby rozpocząć podróż i poczuć prawdziwy klimat wyspy.
Munduk
góry, wodospady i chłodniejszy klimat
Munduk położony jest w górzystej części północnego Bali i oferuje zupełnie inną atmosferę niż południe wyspy. Mglisty krajobraz, plantacje kawy i ukryte wodospady tworzą spokojny, niemal magiczny klimat. To idealne miejsce dla miłośników natury i ciszy.
Tamblingan & Sambangan
Dżungla i mniej znane Bali
Okolice jeziora Tamblingan pozwalają odkryć spokojniejsze, bardziej autentyczne oblicze Bali. Trekkingi przez dżunglę, świątynie nad wodą oraz imponujące wodospady sprawiają, że region świetnie nadaje się na aktywne dni blisko natury. Mniej turystów, więcej prawdziwego Bali.
Mount Batur / Kintamani
Wulkaniczne krajobrazy
Region Mount Batur zachwyca surowymi, wulkanicznymi widokami oraz panoramą jeziora w kraterze. Wschód słońca na wulkanie to jedno z najbardziej niezapomnianych doświadczeń na Bali. Po porannej wyprawie idealnym zakończeniem dnia jest relaks w gorących źródłach.
Sidemen
Spokojne i autentyczne Bali
Sidemen przypomina Bali sprzed lat — zielone doliny, tarasy ryżowe i niewielkie wioski u podnóża wulkanu Agung. Życie płynie tu wolniej, a krajobrazy zachwycają naturalnym pięknem. To doskonałe miejsce na odpoczynek i zwolnienie tempa podróży.
Wschodnie Bali
Świątynie i panoramiczne widoki
Wschodnia część wyspy słynie z najbardziej fotogenicznych świątyń, pałaców wodnych i punktów widokowych. Znajdziesz tu między innymi Tirta Gangga oraz słynną „Bramę Niebios” w Lempuyang. Region spokojniejszy niż centralne Bali, idealny na malownicze wycieczki.
Nusa Penida
Dzika i spektakularna wyspa
Nusa Penida jest bardziej surowa i dzika niż samo Bali, z wysokimi klifami, turkusowymi zatokami i spektakularnymi punktami widokowymi. Przyroda robi tu ogromne wrażenie, a krajobrazy należą do najbardziej charakterystycznych w całej Indonezji.
Uluwatu
Klify, plaże i zachody słońca
Uluwatu, położone na południowym półwyspie Bukit, słynie z imponujących klifów, plaż surferskich i wyjątkowych zachodów słońca. W dzień ocean i relaks na plaży, wieczorem spokojna atmosfera i kolacje z widokiem na morze. Idealne miejsce na zakończenie podróży po Bali.
Dziś mam dla was taki trochę nietypowy post, który będzie w całości poświęcony hotelowi w którym spędziliśmy ostatnie 4 noce na Zanzibarze. Wiem, że osoby planujące swoje wakacje bardzo sobie cenią informacje na temat danego hotelu dlatego też postaram się o obiektywną opinię.
Położenie.
Hotel Melia położony jest ok 45 km od Stone Town. Dojazd zajmuje około godzinki. Taksówka z lotniska 45$. Z hotelu jest przepiękny widok na morze. Nawet z naszego pokoju, który teoretycznie był pokojem z widokiem na ogród mieliśmy piękne lazurowe widoki.
Plaża
Nie wiem jak się to stało, ale przy rezerwowaniu hotelu, prawie pół roku przed wyjazdem umknęła mi dość ważna rzecz, brak plaży przy hotelu. Tzn plaża hotelowa jest i to nawet bardzo ładna, ale trzeba się do niej przespacerować z 20 min. Na szczęście co chwilkę kursują wózki golfowe i wożą turystów tam i z powrotem. Więc powiedzmy nie jest to jakiś mega problem. Przy hotelu są oczywiście baseny przy których równie przyjemnie się wypoczywa, my jednak wolimy świeży powiew bryzy 🙂 Na plaży w pakiecie all inc dostępne drinki i jedzonko także można spokojnie zjeść tam lunch bez konieczności powrotu do hotelu. Niemniej jednak jeśli czegoś zapomnimy z pokoju, to tracimy z pół godzinki na przejazd tam i z powrotem. Na plaży dostajemy czyściutkie ręczniczki, piękne leżaczki z mięciutkimi materacami i drinki pod sam nos choć jeśli jesteśmy bardzo spragnieni to radziłabym sobie samemu pójść po nie bo czeka się trochę.
Jedzenie
My wybraliśmy opcje all inc. Czy była to dobra decyzja to nie jesteśmy do końca pewni. Teoretycznie mieliśmy darmowe posiłki i napoje, ale karta była podzielona na zwykłe all. inc i all inc dla VIP. I tak naprawdę wszystkie smaczniej brzmiące potrawy i alkohole były tylko dla uprzywilejowanych. Czyli dla tych, którzy zapłacili pewno dużo więcej niż my. Nawet sok ze świeżych pomarańczy był tylko dla VIP-ów. Jedzonka było całkiem sporo, codziennie nowe potrawy. Cały czas były donoszone. Nawet jak ktoś przyszedł bardzo późno na kolację, to miał szansę na skosztowanie wszystkiego i co najważniejsze nie było to zimne. Było całkiem smaczne, ale szczerze mówiąc spodziewałam się jakiegoś większego wow. Bywaliśmy w tańszych hotelach z lepszym jedzeniem. W restauracji przy plaży bardziej nam smakowało niż w głównej restauracji. Zamawia się z karty, więc wszystko przygotowane na bieżąco. Polecam steki i koktajl z krewetek 🙂 Mnaaam 🙂 Niestety też nie wszystkie pozycje z menu były dla nas dostępne. Poza tym były jeszcze dwie restauracje a la carte ale tam też był tylko wstęp za dodatkową opłatą, a ceny takie że masakra, nie wspominając o czasie oczekiwania. Jak zamówiliśmy raz rybkę, to myśleliśmy, że poszli je najpierw złowić 🙂 Na końcu pomostu, który widzicie poniżej znajduje się restauracja i tapas bar. W tapas można zamawiać z all inc. a w restauracji już wszystko za dodatkową opłatą.Wieczorem przy blasku księżyca można sobie tam wypić drinka i przegryźć coś przed kolacją. Tapasy przyzwoite, ale szału tez nie ma.
Pokoje i obsługa
Pokoje bardzo przyjemnie urządzone. Przestronne. Największe łóżko w jakim kiedykolwiek spaliśmy, bardzo wygodne. Łazienka była dla mnie totalnym zaskoczeniem. Mega wielka, z wolno stojącą wanną, dwoma umywalkami i dwoma prysznicami: jeden normalny, a drugi na zewnątrz więc można wziąć sobie prysznic pod chmurką 🙂 Obsługa przychodzi wieczorem, zasuwa moskitiery i dezynfekuje wnętrze. Codziennie wszystko wysprzątane, ręczniki zmienione, kwiatkiw wannie. Nie ma się czego przyczepić. Obsługa też bez zastrzeżeń, ale to nie to samo co na Dominikanie, gdzie każdy z daleka się uśmiecha i krzyczy Holla Marylka and Marcel :)! Tutaj wszyscy są mili, ale bez większego włażenia do tyłka. Bez entuzjazmu. No i niestety nie ma się co czarować, szybkość nie jest ich mocną stroną.
Atrakcje
hmmm…muszę pomyśleć. Chyba poza zespołem na żywo, który umilał każdy wieczór nie było żadnych większych atrakcji. Tzn nic z takich rzeczy jak animacje, przedstawienia itd. Jakiś aqua aerobik chyba był z tego co pamiętam i tyle. Dla mnie w basenie była za zimna woda, więc weszłam tam tylko raz 😉 Oczywiście był też niewielki basen dla dzieci 🙂
Ludzie
no właśnie. Tutaj chciałam napisać kilka ważnych zdań. I nie chodzi mi tutaj o obsługę, a o gości hotelowych. Już podczas pierwszej kolacji odnieśliśmy wrażenie jakby większość osób przyjechała tutaj za karę. Siedzą przy tych stolikach, nawet ze sobą nie rozmawiają. Strasznie drętwa atmosfera. My na wakacjach zawsze poznajemy wiele osób i jesteśmy przyzwyczajeni, że ciągle z kimś rozmawiamy. A tutaj nie było do kogo się odezwać. Nawet jak parę razy próbowaliśmy do kogoś zagadać, to skończyło się kilku wymienionych zdaniach. Każdy jakiś taki zamknięty w sobie. Chyba dość sporo mega dzianych osób tam przyjeżdża i po prostu żyją w swoim świecie, nie interesują ich inni. Na szczęście znalazła się jedna sympatyczna para, z którą spędziliśmy dużo fajnych chwil 🙂
Czy polecam ten hotel? To zależy czego oczekujecie i co jest dla was ważne. My byśmy raczej tego hotelu drugi raz nie wybrali, bo lubimy poznawać nowych ludzi, posiedzieć z kimś wieczorem przy drinku, pośmiać się, powygłupiać. Tego nam tutaj troszkę brakowało. Szkoda też, że plaża jest tak daleko, ale poza tym jest to bardzo przyzwoity hotel na wysokim poziomie. Niestety cena jest jeszcze wyższa i pytanie czy faktycznie warto wydawać tyle kasy. Wg nas cena nie jest do końca proporcjonalna do jakości i oboje zgodnie stwierdziliśmy, że to nie był hotel dla nas.
Informacje praktyczne:
Cena , którą zapłaciliśmy za 4 noce w Hotelu Melia to 800 euro za dwie os, w opcji all inc, w pokoju z widokiem na ogród, przy rezerwacji z prawie półrocznym wyprzedzeniem. Przed chwilką zerkałam na ceny na październik przez booking.com ale niestety są dużo wyższe 1328 euro w opcji all. inc. ciężko powiedzieć z czego to wynika. My rezerwowaliśmy przez zaprzyjaźnione biuro podróży w NL ale możecie go również zabukować przez booking: Melia Zanzibar
Po zwiedzeniu pozostałości po średniowiecznej stolicy Polonnaruwa zdecydowaliśmy się na, krótki, trzy dniowy odpoczynek na plaży. Ponieważ 95% odwiedzających Sri Lankę na odpoczynek wybiera południowe wybrzeże Sri Lanki, my stwierdziliśmy, że sprawdzimy co ciekawego ma do zaoferowania wschodnie wybrzeże. Nie ukrywam, że informacji o tej części wyspy w sieci jak na lekarstwo, jeśli udało mi się coś znaleźć to tylko na zagraniczych blogach, w Polsce ta część wyspy pozostaje jeszcze nieodkryta. Tym bardziej nas kusiło, żeby pojechać i zobaczyć wschód Cejlonu. Naszym punktem docelowym była niewielka nadmorska miejscowość – Pasikudah, a w niej położony na samej plaży hotel Sun Aqua Pasikudah. Zatrzymaliśmy się w nim na trzy noce, to był idealny czas na odpoczynek, po kilku intensywnych dniach zwiedzania naładowaliśmy tam akumulatorki na kolejne dni, które zapowiadały się równie intensywnie.
Jak dotrzeć do Pasikudah?
Podczas przygotowywań naszego planu wyprawy, szybko rzuciłam okiem na mapę, odległość z Polonnaruwy do Pasikudah była niewielka, zaledwie 70 km, droga prosta, więc wydawało mi się, że nie powinno być żadnego problemu z dojazdem. Ale im dłużej siedziałam na różnych forach tym większy mętlik miałam w głowie, wyglądało na to, że możemy tam dotrzeć jedynie autobusem i to z 3 przesiadkami. Na szczęście na miejscu okazało się to nie prawdą, z Polonnaruwy raz dziennie o 10:20 odjeżdża pociąg w stronę Batticaloa i wystarczy wysiąść na stacji – Valaichchena Railway. Stamtąd tuk-tukiem do Pasikudah w nie całe 10 minut i jesteśmy na miejscu! Podróż pociągiem trwała ok 2h i mieliśmy ubaw po pachy, bo w naszym przedziale była grupka chłopaków, którzy całą podróż umilali nam graniem i śpiewaniem 🙂
Pierwsze wrażenia z Sun Aqua Pasikudah
Już po przekroczeniu progu hotelu wiedzieliśmy, że to będzie idealne miejsce na krótki odpoczynek. Cisza, spokój, w tle reksujaca muzyka, w progu uśmiechnięta pani z zimnym ręczniczkiem i chłodzącym drinkiem powitalnym. Na recepcji nie spędziliśmy więcej niż kilka minut, błyskawiczne zakwaterowanie, dostajemy klucze i wraz z obsługą udajemy się do naszego pokoju. Już wiemy, że to niewielki kameralany hotel, do tego jesteśmy poza sezonem, wiec nie ma natłoku turystów. Warto wiedzieć, że na wschodzie wyspy jest inny klimat i tutaj szczyt sezonu przypada od kwietnia do września, więc jeśli w tym czasie wylądujecie na Sri Lance, to duże prawdopodobieństwo, że wtedy na południu wyspy będzie deszczowo i pochmurno, a na wschodzie pięknie i słonecznie. W marcu trafiliśmy tylko na jedno burzowe popołudnie, poza tym słonko cały czas. Robimy sobie rundkę po hotelu.
Pokój w Sun Aqua Pasikudah
Nasz pokój znajdował się praktycznie przy samej plaży. Ogromna przestrzeń z fajnymi zakamarkami, gdzie można sobie usiąść i odpocząć. Nie wiem czemu ale uwielbiam takie różne sofy i materace, gdzie mozna sobie usiąść, poczytać książkę, czy popracować na laptopie. Tutaj takich miejsc nie brakowało, do tego wszedzie mnóstwo poduszek 🙂 Widok mieliśmy na morze oraz basen. Kocham takie poranki, kiedy wystarczy otworzyć balkon i już możemy bosymi stopami biegać po piasku. Mega wielkie lóżko z mięciutkimi poduszkami – takie jak lubie. Łazienka wielkości naszego salonu, z prysznicem, wanną i basenem. Każdy znajdzie coś dla siebie 🙂
Obsługa i jedzenie w Sun Aqua Pasikudah
Trochę już po świecie podróżujemy, dużo rzeczy widzieliśmy, od totalnej olewki na Kubie – gdzie kelner chyba za karę przynosił nam kartę po półgodzinnym oczekiwaniu, po zapamiętywanie naszych imion przez obsługę w hotelu na Dominikanie. Ale tak wspaniałych ludzi jak tutaj w Sun Aqua nie spotkaliśmy jeszcze nigdzie. To jacy oni byli tutaj mili, uprzejmi, pomocni i z jaką chęcią nam we wszystkim pomagali, to naprawdę jeszcze nigdzie indziej na świecie nie widziałam. To było wręcz nie wiarygone. Gdyby tylko mogli to nieba by nam przychylili. Do tego bił od nich taki stoicki spokój, mieli w sobie coś czego potrzebuje się na wakacjach. Spokój, dobrą energię i taką autentyczność. Nie to, że ktoś im kazał być takim miłym, oni to po prostu mają we krwi. Jedzonko też było bardzo w porządku, wszystko świeżutkie i pięknie podane. A drinki? Mniam, mniem, mniam 🙂
Plaża przy Sun Aqua Pasikudah
Oczywiście wybierając hotel na odpoczynek zwracamy uwagę na plażę. Ta nie była jakaś ogromna, ale zważywszy na to, że byliśmy na niej codziennie praktycznie sami, to była aż za duża 🙂 Palemki, które dają idealne zacienienie no i hamaczki, na których mogłabym się bujać bez końca! Jak na Sri Lankę to plaża była wyjątkowo piękna, a piasek bardziej biały niż południu. Do tego przed hotelem jest ogromny basen z pięknym widokiem na ocean. Można codziennie wypijać w nim po kilka drinków 🙂 Co ważne przy hotelu nie ma dużych fal, więc spokojnie można wejść do wody i się kąpać, co wcale takie oczywiste na Sri Lance nie jest, bo jak wszyscy wiedzą to wyspa idealna dla surferów, a co za tym idzie fale są czasami naprawdę olbrzymie. Tutaj spokojnie można było wchodzić do wody bez obaw.
Co robić w Sun Aqua Pasikudah poza relaxem na plaży?
Dla tych, którzy lubią trzymać formę podczas wakacji, jest siłownia na terenie hotelu, w której można potrenować. Dla zrelaksowania ciała i umysłu jest Spa, gdzie możemy wziąć słynny masaż ajurwedyjski. Próbowałam na własnej skórze i bardzo polecam 🙂 Na plaży jest też boisko do siatkówki, więc można trochę porzucać się po piasku 🙂 Hotel współpracuje też z centrum sportowym, gdzie można uprawiać różne sporty wodne takie jak: serfowanie, narty wodne, kajaki czy nurkowanie. A gdyby was nosiło jeszcze bardziej, to można zrobić sobie wypad do Batticaloa tak jak my i powłóczyć się np. po targu 🙂
Informacje praktyczne:
do Sun Aqua Pasikudah dostaniemy sie z Polonnaruwy pociagiem w stronę Batticaloa, wysiadamy na przystanku Valaichchena Railway i stamtąd bierzemy tuk-tuka do hotelu. Podróż pociągiem trwa ok 2h.
Napisane przez Maryla w dniu . Opublikowano w Seszele.
Seszele noclegi – gdzie spać – na Seszelach – ceny. Wszystko oczywiście zależy od waszego budżetu. Jeśli macie wysokie wymaganie odnośnie hotelu i chcecie zakosztować Seszelskiego luksusu to z całego serca polecam hotel Hilton Hilton Seychelles Northolme Resort & Spa, gdzie mieliśmy przyjemność spędzić trzy noce. To jest idealna wyspa na pobyt w luksusowym hotelu, na każdej innej wyspie szkoda po prostu na wydawanie dużych kwot na hotele z tego względu, że i tak większość czasu będziecie spędzać na plażach. Więcej na temat tego hotelu pisałam Wam w tym poście: Wspaniały Hotel na Seszelach – Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa.
Ale jeśli szukacie bardziej budżetowych miejscówek, to świetna wiadomość jest taka, że i takich tam nie brakuje. Co prawda, nie mam tutaj na myśli noclegów za 10 euro, bo takich tutaj niestety nie znajdziecie, ale już od 50 euro za noc spokojnie można coś wybrać. Bardzo popularne są tzw Self -Catering. Są to apartamenty wraz z dostępem do wyposażonej kuchni, w której możemy przygotowywać sobie posiłki. Rozbijanie namiotów jest zabronione. Poniżej przedstawiam Wam sprawdzone miejsca w których nocowaliśmy.
Mahe – Domek pośród palm – Seszele noclegi – gdzie spać – na Seszelach – ceny.
Cena za noc 125 euro ze śniadaniem.
Bardzo fajnie położony kompleks niewielkich willi. Idealne miejsce do odpoczynku, dużo palm i fajnie zielono dookoła. Świetna lokalizacja na samym południu wyspy, jakieś 10 minut od plaży Takamaka. Jest internet w restauracji, niestety w trakcie posiłków dość średnio działa, bo wtedy wszyscy go użytkują. Poza posiłkami śmiga całkiem dobrze. Pokoje bardzo przestronne, urządzone w fajnym stylu. Łóżko i poduszki bardzo wygodne. Śniadania bardzo w porządku. Nie polecam natomiast obiadów. Jakość nieadekwatna do ceny. W pobliżu znajduje się bardzo dobra restauracja Le Reduit, polecam zajrzeć tam choć raz na kolacje lub lunch. Warto pamiętać, że w niedzielę restauracja jest nieczynna. W naszym e-booku o Seszelach znajdziesz dokładną nazwę tego domku. Polecam w tym e-booku również inne sprawdzone miejsce, z naszej drugiej podróży na Seszele.
Praslin – Beach Villa – Seszele noclegi – gdzie spać – na Seszelach – ceny
Cena za noc 125 euro bez śniadania. Świetna lokalizacja na samej plaży Grand’ Anse. Plaża niczego sobie, piasek bialusieńki, tylko my trafiliśmy akurat w czasie kiedy była trochę pokryta wodorostami (październik), co troszkę odbierało jej uroku. Dla pocieszenia dodam, że w tym czasie wodorosty były na całej wyspie Praslin, więc jeśli wybierzecie się w tym czasie, to musicie się z tym liczyć. Czy to na wschodzie, czy na zachodzie, jedynie na Anse Lazio i Georgette nie było, ale tam też nie ma pensjonatów, więc to i tak żadne pocieszenie. Beach Villa to bardzo fajna miejscówka, łóżko wygodne, poduszki też, internet działał bardzo dobrze.
Kuchnia super wyposażona, ponieważ w cenie nie było śniadań sami je sobie przygotowywaliśmy. Zaraz naprzeciwko było kilka sklepów więc spokojnie można zrobić zakupy. Pamiętajcie tylko, żeby omijać ten luksusowy sklep z europejskimi produktami, tam ceny są zabójcze. Pięć plasterków szynki ponad 100 zł. W kuchni jest toster więc można sobie robić tosty, bo ichniejszy chleb jest niejadalny. Tzn mają tylko zwykły tostowy, innego nie widziałam. W naszym e-booku o Seszelach znajdziesz dokładną nazwę tej willi. W tym e-booku polecam Wam również inne sprawdzone miejsce, z naszej drugiej podróży na Seszele.
La Digue – Nocleg u kreolskiej rodziny – Seszele noclegi – gdzie spać – na Seszelach – ceny
Cena za noc 125 euro ze śniadaniem.
To nasza ulubiona miejscówka na Seszelach. I nie dlatego, że najbardziej luksusowa czy coś, to miejsce tworzą ludzie. Lindy i Jimmi stworzyli nam tutaj prawdziwą domową atmosferę. Ponieważ dla gości wynajmują tylko dwa pokoje, poświęcają im dużo czasu i uwagi. Szczerze mówiąc to więcej czasu spędziliśmy u nich na werandzie niż w naszym pokoju. Lindy codziennie przygotowywała nam pyszne śniadanka. Bardzo proste, ale wystarczające sycące. Codziennie był pełen talerz różnych owoców, świeży sok oraz tosty. Do tego pyszna, aromatyczna marmolada własnego wyrobu Lindy i jajka jeśli ktoś sobie życzy. Lindy również świetnie gotuje, więc polecam jak najbardziej choć skosztować jej obiadku. Na pewno będzie tak obficie, że nie zjecie wszystkiego.
Lindy wkłada w opiekę nad swoimi gośćmi całe swoje serce, do tego zaraża wszystkich swoim wspaniałym uśmiechem 🙂 Nasz pokój był idealny, łóżko bardzo wygodne, choć pierwsze wrażenie sprawiało, że będzie dla mnie za twarde, ale spało nam się tam rewelacyjnie!Domek znajduje się bardzo blisko plaży Anse Source d’Argent, czyli tam gdzie pewno będziecie spędzać najwięcej czasu. Maksymalnie 10 minutek na rowerze. Oczywiście rowery też są na miejscu do dyspozycji gości. Co ciekawe na wyspie znajduje się jedynie 5 taksówek, a właścicielem jednej z nich jest właśnie Jimmy, dlatego nie musicie się martwić o to jak dotrzecie tam z waszymi walizkami. Jimmi zawiezie was i przywiezie. Do tego praktycznie codziennie nas gdzieś ze sobą zabierali. Raz na zachód słońca do Belle Vue, czyli na sam szczyt wyspy, gdzie nie wyobrażam sobie wejść na piechotę, raz na koncert do Casyna, albo innym razem na imprezę urodzinową do znajomych.
Gdyby nie ich serdeczność i gościnność nigdy byśmy do tych miejsc sami nie dotarli. Tak więc bardzo, ale to bardzo polecam to miejsce. Nie ma tam co prawda jeszcze internetu, ale za niewielkie pieniądze możecie kupić kartę, my zapłaciliśmy 300RP. W naszym e-booku o Seszelach znajdziesz dokładną nazwę tego miejsca. W tym e-booku polecam Wam również inne sprawdzone miejsce, z naszej drugiej podróży na Seszele.
Przykładowe ceny noclegów na Seszelach 2021:
Hotel lub apartament 3 gwiazkowy od 50-150 EUR
Hotel lub apartament 4 gwiazkowy od 70-250 EUR
Le Repaire – Boutique Hotel & Restaurant – 261 EUR
Napisane przez Maryla w dniu . Opublikowano w Seszele.
Wspaniały Hotel na Seszelach – Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa. Kilka dni temu wrzuciłam Wam listę miejsc bardziej budżetowych, w których można się zatrzymać na Seszelach nie wydając przy tym fortuny. A dziś mam coś idealnego dla koneserów luksusu. Podczas naszych dwutygodniowych wakacji na Seszelach, mieliśmy ogromną przyjemność gościć w pięciogwiazdkowym Hotelu Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa przez trzy noce. To właśnie tutaj Ian Fleming – autor filmu James Bond zatrzymywał się tutaj gdy szukał słońca i przygody. Muszę przyznać, że to idealne miejsce do odpoczynku. My co prawda robiliśmy na zlecenie hotelu zdjęcia oraz kręciliśmy filmy, więc musieliśmy troszkę popracować, ale na szczęście zostało nam też wystarczajaco dużo czasu na relaks. Tak więc pomyślałam, że napiszę Wam kilka słów na temat tego niewielkiego kawałka raju na ziemi. W końcu każdy z nas zasługuje czasami na odrobine luksusu!
Lokalizacja i położenie Hotelu Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa
Hilton Seychelles Noortholme położony jest na północnym krańcu malowniczej zatoki Beau Vallon i jest jednym z pierwszych hoteli jakie powstały na Mahe. Oczywiście na przestrzeni czasu został całkowicie zmodernizowany i przekształcony w klimatyczną Hiltonowską wioskę, z przepięknymi drewnianymi domkami idealnie wkomponowanymi pomiędzy granitowe głazy. Myślę, że nie skłamię jeśli napiszę, że to najpiękniej położony hotel na Mahe. Znajduje się on 16km od lotniska, czyli jakieś pół godzinki samochodem (jeśli nie ma korków, tak nawet na Seszelach mogą się zdarzyć :)) Hotel umieszczony jest na wzgórzu dzięki czemu, wszystkie pokoje i domki posiadają wspaniały widok na ocean. Nie ma się co dziwić, że Ian Fleming czerpał tutaj inspiracje do swoich powieści. Pamiętam, kiedy podczas codziennych spacerów w towarzystwie śpiewu ptaków oraz bujnej egzotycznej roślinności, radość rozpierała mnie na maksa i chciałam zostać tutaj na zawsze.
Najpiękniejszy hotel na Mahe – Seszele – Pokoje
W sumie na terenie hotelu znajduje się tylko 56 pokoi – rozmieszczonych w luksusowych, drewnianych domkach. Jest zatem bardzo kameralnie. Mimo, że podczas naszego pobytu hotel był w 100% obłożony, czasami czuliśmy się jakbyśmy byli tam sami. Powierzchnia wzgórza jest idealnie wykorzystana dzięki zabudowie kaskadowej. Domki rozmieszczone są w taki sposób, że zapewniają maksimum prywatności. Można spokojnie pływać w basenie na golasa, bez obawy, że sąsiad będzie nas podglądał 🙂 Pokoje urządzone są bardzo przytulnie, w stylu kolonialnym z ogromnymi, wygodnymi łóżkami z baldachimem pokrytym moskitierą. Wysokiej jakości meble idealnie wkomponowane w Seszelskie klimaty, ściany zdobione pięknymi dziełami sztuki. Ogromna łazienka z bąbelkami i widokiem na ocean. A to wszystko za ogromnymi, szklanymi drzwiami, po otwarciu których mamy fenomenalne widoki. Na naszym tarasie był też ogromny, podświetlany basen. Coś niesamowitego. Nawet nie pamietam ile razy wypowiedziałam słowo WOW za każdym razem, kiedy tylko wychodziłam na taras.
Raczej rzadko w podróży korzystamy z hotelowych restauracji, bo zazwyczaj jedzenie pozostawia sobie wiele do życzenia. Nawet pamiętam, kiedy byliśmy na Malediwach, to mimo, że kolacja kosztowała majątek, to szału kompletnie nie było. W Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa zostaliśmy bardzo miele zaskoczeni. Wreszcie hotel z jedzeniem na poziomie. W trakcie naszego pobytu przetestowaliśmy wszystkie restauracje i naprawdę, nie można było się niczego przyczepić. W hotelu znajdują się trzy restauracje. Śniadania jedliśmy codziennie w Hilltop Restaurant, z przepięknym widokiem na turkusową zatokę. Duży wybór ciepłych i zimnych dań śniadaniowy.
Pyszna kawa, świeże soki, jest też szampan! I to nie byle jaki. Tutaj jest też serwowany bufet wieczorem, z przepyszną tradycyjną kuchnią kreolską. Lunche zwykle spożywaliśmy w Ocean View Bar. Sałatki z takimi widokami smakowały jeszcze lepiej! Ocean View Bar to również idealne miejsce na dobry koktajl przy zachodzie słońca, który można oglądać z dolnego tarasu. Kolacje jadaliśmy w Les Cocotiers, restauracji a’La Carte. Wspaniała atmosfera, gwieździste niebo, międzynarodowa kuchnia, wyszukane dania, idealne miejsce na uczczenie jakiejś sympatycznej rocznicy. Np. 10 lat bycia razem 🙂
Hotel z pięknym basenem infiniti na Seszelach
Plaża przy hotelu Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa, jest maleńka ale za to bardzo klimatyczna. Nie są to co prawda widoki z Seszelskich pocztówek, ale można tam idealnie wypocząć. Ponieważ wszystkie pokoje posiadają tarasy, a niektóre również baseny, wielu gości hotelowych przez cały dzień nie wychodzi ze swoich domków. To sprawia, że ani na plaży ani przy basenie nie ma tłoku. Nikt nie bije się się o miejsca z najlepszym widokiem, leżaki są w większości puste. Zaraz obok recepcji znajduje się przepiękny basen infiniti, z widokiem który przyprawia o opad szczęki. Obok basenu znajdują się leżaki, oraz parasole. Na niższym poziomie są też łóżka z baldachimami. Idealne, do czytania książek i relaksu z dobrym drinkiem.
Obsługa i Personel Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa
Nie wiem czy to jakiś przypadek, czy w luksusowych hotelach obsługa zawsze jest na najwyższym poziomie, ale znowu trafiliśmy na wspaniały team. Zaczynając od sympatycznych i zawsze uśmiechniętych dziewczyn na recepcji, przez dowcipnych kierowców Buggi, wspaniałe kelnerki, które poświęcają swoim gościom naprawdę dużo czasu, obsługę sprzątającą, która przychodzi dwa razy dziennie do pokoju, żeby sprawdzić czy na pewno nie ma na podłodze jakiegoś piasku, po najlepszą pod słońcem managerkę! Co za energia, co za power, co za podejście do klienta!
Co robić w Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa
Odpoczywać, relaksować się, delektować wspaniałymi widokami, sączyć drinki o zachodzie słońca, czytać książki, oderwać się od świata i internetu. Tzn internet tam maja i dobrze działa, żebyście nie myśleli 🙂 A jak już Wam się znudzi to całe nic nie robienie, to idźcie rano na lekcję jogi lub na siłownię, weźcie sobie relaksujący masaż, popływajcie kajakami po zatoczce, albo nauczcie paddleboardingu. Jest frajda! Ja pierwszy raz pływałam na Malediwach, teraz to był mój drugi raz i idzie mi całkiem dobrze :). W zatoczce można też snurkować. Co prawda nie spodziewajcie się jakiegoś fenomenu pod wodą, bo rafa została kompletnie zniszczona kilka lat przez gorące prądy. Ale co ciekawe, hotel podjął się odbudowania jej.
Zasadzają systematycznie nową rafę, a najlepsze jest to, że możemy się do tego procesu się przyłączyć i zaadoptować jakiś mały kawałeczek rafy. Za opłatą, 25$ dostajemy certyfikat i stajemy się jej opiekunami. Co jakiś czas dostajemy zdjęcia, jak rośnie i się rozwija! Świetna inicjatywa. Sprzęt typu kajaki, deska, czy maski do nurkowania są dostępne bezpłatnie. A jeśli znudzą się wam hotelowe atrakcje, to można pojechać sobie na pobliską Beau Vallon, albo zrobić jakaś wycieczkę którą oferuje hotel. Np do ich drugiego hotelu położonego na Silhouette Island, lub też rejs statkiem, czy zwidzanie wyspy. Więcej informacji na ten temat udzielą wam kierowcy Buggy.
Seszele Hotel tylko dla dorosłych
No i ostatnia ważna sprawa. Jest to Hotel tylko dla dorosłych. Dzieci poniżej 13 roku życia nie mogą przebywać na jego terenie. Ceny w tym hotelu zaczynają się od 430 euro za noc ze śniadaniem. Rezerwacji można dokonać bezpośrednio na stronie Hilton Seychelles Noortholme Resort & Spa lub przez booking.
Nasz wyjazd na Sri Lankę i Malewy, był wyjątkowo specyficzny. W ciągu tych trzech tygodni spotkaliśmy się z czterema osobami, które gdzieś tam znaliśmy z internetu, albo nawet osobiście. Ci co śledzili naszą relację na FB, na pewno pamiętają, że na Sri Lance udało nam się wreszcie spotkać z Asią i Adasiem z bloga Na Nowej Drodze Życia, którzy od trzech lat są w nieustannej podróży. Spędziliśmy razem dwa długie i inspirujące wieczory i mam cichą nadzieję, że to nie były jedyne nasze spotkania i że jeszcze kiedyś nasze drogi się skrzyżują 🙂 Tak jak rok temu w Nowej Zelandii, choć wtedy nie udało nam się zobaczyć. Kolejne spotkanie na Nilandhoo oczywiście tutaj mowa o Madzi z bloga Dzienniki Typelka, było jak spotkanie z kim kogo się zna od zawsze, to nic, że tylko przez internet 🙂 No i w końcu kolejne spotkanie, o którym wam jeszcze nie pisałam, ale zaraz wszystkiego się dowiecie.
Jakieś trzy lata temu, kiedy już prawie jedną nogą byliśmy na Malediwach w ostateczności wylądowaliśmy na Zanzibarze. Tam w hotelu Melia, o czym pisałam wam tutaj, poznaliśmy bardzo sympatyczną parę, z którą spędzaliśmy na plaży całe popołudnia, grając, śmiejąc się i spędzając miło czas. Ponieważ oni podróżują jeszcze więcej niż my, stwierdziliśmy, że musimy się jeszcze gdzieś w świecie spotkać 🙂 Nasza wakacyjna znajomość przetrwała do dziś. Dzięki FB, cały czas byliśmy w stałym kontakcie. Niestety nasze kierunki podróżnicze były dość rozbieżne, aż do stycznia, kiedy to dostaliśmy od nich wiadomość, “jesteśmy 3 miesiące na Malediwach, przylatujcie do nas” 🙂 Tak mają fajny styl życia, ciągle w podroży 🙂 Szanse, że się spotkamy były raczej nie wielkie, bo Malediwy są dość spore, ale kiedy przesłali mi linka do hotelu w którym się zatrzymali, wszystko było jasne.
Filitheyo to jeden z resortów, który sąsiaduje z Nilandhoo i do którego są organizowane jednodniowe wypady. To tylko 40 min łódką od Nilandhoo. Aż mi się nie chciało wierzyć w ten zbieg okoliczności. Szczęście razy milion, spotkamy się! I tym oto sposobem trafiliśmy do Filitheyo. Przecież mogliśmy przegapić takiej szansy! To może kilka słów o hotelu, w razie, gdyby ktoś się tam wybierał. Ponieważ był to nasz pierwszy resort na Malediwach, byliśmy pod ogromnym wrażeniem. Głównie przyrody, przepięknych plaż, palmowych gajów, różnych fajnych zakamarków, gdzie można usiąść i odpocząć. Jeśli ktoś lubi oglądać podwodny świat, to właśnie tutaj mieli najpiękniejszą rafę. W ogóle ten hotel słynie z jednej z lepszych “house reef” na Malediwach, dlatego nasi znajomi zatrzymali się właśnie tutaj, bo oboje uwielbiają nurkować. Do tego koszty nurkowania są stosunkowo tanie jak na Malediwy, więc polecam tym którzy przyjeżdżają tutaj w tym celu.
Wyspa jest dość duża, zdecydowanie większa niż ta na której znajduje się Sun Aqua Vilu Reef. Jest dużo bardziej zielona i zróżnicowana. Widać jednak, że budynki nadgryzione są lekko zębem czasu. Jedzenie raczej bez szału. W porównaniu z Sun Aqua – Filitheyo wypadło nieco gorzej. Ale też standard hotelu jest ciut niższy, cena za noc też o połowę niższa tak więc skądś te różnice muszą wynikać. Ogólnie bardzo nam się podobało i jak najbardziej polecamy się tutaj wybrać jeśli tak jak my będziecie stacjonować na Nilandhoo. Jest zupełnie inaczej niż w Vilu Reef. Jeśli będziecie się wybierać do obu resortów, ważne żeby to zrobić w odpowiedniej kolejności, najpierw Filitheyo, a później Vilu Reef 🙂
Z naszymi znajomymi spędziliśmy cudownie cały dzień. Chłopaki nurkowali, a my snurkowałyśmy i odpoczywałyśmy na plaży. Mimo iż nie widzieliśmy się trzy lata, mieliśmy wrażenie jakbyśmy się widzieli wczoraj. Opowieści nie było końca i kiedy koło 18:00 przypłynęła po nas łódka, aż łezka się w oku zakręciła, że już musimy wyjeżdżać. Dzięki temu spotkaniu, nasze wakacje będą jeszcze bardziej niezapomniane 🙂 No bo w końcu w podróży nie tylko piękne widoki się liczą, ale głównie ludzie, których spotykamy i chwile które razem spędzamy.
Informacje praktyczne:
wycieczkę de resortu Filitheyo zakupiliśmy w Star Fish Inn, motorówka na wyspę – cena 70$ od os, przy 2 osobach + 25$ wejściówka do resortu od os. Hotel można zarezerwować przez booking: Filitheyo Island Resort
czas dopłynięcia ok 40 minut
ceny na miejscu: drinki – 15$, posiłki od 15$-30$
Malediwy są na twojej liście do odwiedzenia? Tutaj znajdziesz inne posty z tego niesamowitego miejsca na ziemi. A jeśli podobał Ci się tekst, to dołącz do uzależnionych od podróży na Facebooku.Tam relacje na żywo, podróżnicze dyskusje i wiele innych. Zapraszam!Uściski, M.
Po cudownie spędzonym czasie na Nilandhoo przyszła kolejna i już ostania część naszej trzytygodniowej podróży. Tym razem czekał na nas już tylko relaks! Kiedy planuję naszą podróż, zawsze staram się, aby ostanie kilka dni już nie musieć zrywać się z łóżka o świcie, pakować znowu wszystkich rzeczy do walizki i biec na kolejny pociąg. Ostanie dni podróży to ma być już tylko odpoczynek, wygodne lóżko, dobre jedzonko, piękne widoki i co najwyżej wspomnienia z ostatnich intensywnych dni. No i tak tym razem dość przypadkowo padło na przepiękny resort Sun Aqua Vilu Reef, który jest rzut beretem od Nilandhoo.
Jak dotrzeć do Sun Aqua Vilu Reef
W zasadzie są tylko dwie możliwości. Jeśli potrzebujecie się dostać na wyspę prosto z Male to jedynym transportem jest hydroplan. Jego cena to ok 350 euro w dwie strony od osoby. Nie jest to zapewne najtańsza opcja, ale za to widoki jakie mamy z góry podczas lotu rekompensują wszystko 🙂 Lot trwa niecałą godzinkę. Druga opcja dla tych, którzy najpierw przybywają na Nilandhoo, spędzają tam kilka dnia tak jak my i dopiero później udają się do Vilu Reef to motorówka. Możecie ją bez problemu wynająć w Star Fish Inn. Koszt to 40$ od os. My zorganizowaliśmy sobie to w ten sposób, że na Nilandhoo popłynęliśmy z Male motorówką, poźniej kolejną motorówką do Sun Aqua i później stamtąd do Male hydroplanem.
Pierwsze wrażenia z Sun Aqua Vilu Reef
Ach, no co ja mogę wam powiedzieć. Buzia uśmiecha się już kiedy widzimy wysepkę z oddali. Na pomoście czekała już na nas obsługa hotelowa witając nas po imieniu, chyba pierwszy raz mi się to w życiu przydarzyło. Taki drobiazg, a cieszy. Dostaliśmy piękne naszyjniki z kwiatów na powitanie, pysznego kokosa, relaksujący check in i wraz z przesympatyczną obsługą udaliśmy się najpierw do naszego domku, a później obeszliśmy sobie wysepkę dookoła. Zapoznaliśmy się z wszystkimi możliwymi atrakcjami na miejscu. Wysepka jak dla mnie ma idealne rozmiary, nie jest zbyt duża, a wystarczająca, żeby goście hotelowi mieli swoją prywatność. Mimo, że wszystkie domki były zajęte mieliśmy uczucie jakbyśmy byli w hotelu sami, w basenie zwykle była może jedna albo dwie osoby, na plaży tak samo.
Domki w Sun Aqua Vilu Reef
Nie ma co ukrywać, że Sun Aqua Vilu Reef to naprawdę wysoki standard. Na swoje pięć gwiazdek zdecydowanie zasługuje. Nasz pokój był bardzo przestrzenny. Ogromne łóżko, garderoba – do której można wrzucić walizki i powiesić wszystkie ubrania. Cudowna łazienka z ekskluzywną wolnostojącą wanną oraz dwoma prysznicami – idealnie zagospodarowania, częściowo pod chmurką. Na zewnątrz mieliśmy, nasz własny prywatny basen z zejściem do plaży oraz huśtawkę. W zasadzie mogłabym z tego pokoju w ogóle nie wychodzić 🙂 Polecam pokoje po zachodniej części wyspy, mają fajniejsze widoki i piękniejszą plażę. Ze wschodniej strony jest widok na lokalną wyspę. Pokoje były sprzątane dwa razy dziennie. Oczywiście hotel posiada kilka różnych standardów domków, w różnych cenach. Są również domki na wodzie, jeśli ktoś lubi, my tam wolimy te na plaży 🙂
Obsługa i jedzenie w Sun Aqua Vilu Reef
Na temat obsługi w Vilu Reef można by wręcz napisać oddzielnego posta 🙂 Tak samo jak na Sri Lance, tutaj mają przewspaniałą załogę. Pracują tutaj ludzie z całego świata, rozmawiają w wielu językach, wszyscy idealnie porozumieją się angielsku. Są przemili robili wszystko, żeby nasz pobyt należał do niezapomnianych. Bez względu czy to manager, kelner, kucharz czy pokojówka. No i ten ich cudowny stoicki spokój 🙂 Czasami miałabym ochotę zamieszkać na takiej wyspie na jakiś czas, żeby choć trochę nauczyć się od nich tego spokoju. Co do jedzenia, to przed wyjazdem trochę się stresowałam, bo naczytałam się różnych opinii. Jak to zatem jest naprawdę? Jeśli ktoś pisze, że jedzenie jest niedobre – to pisze bzdury. To ostatnie słowo jakiego można tutaj użyć. Jedzenie było naprawdę bardzo smaczne. W trakcie naszego pobytu skosztowaliśmy nie tylko jedzenia z bufetu, które jest bardzo zróżnicowane, ale także w restauracji a’la carte, gdzie wszystko było idealnie przyprawione i dosmakowane, jak również snacków barze i posiłków dostarczanych do pokoju. Natomiast inną sprawą jest cena tego jedzenia. Wiadomo, że Malediwy do tanich nie należą i ten problem nie dotyczy jedynie tego hotelu, ale wszystkich. Ceny posiłków po prostu zabijają. A wynika to głównie z tego, że większość produktów muszą po prostu importować. Natomiast właśnie ta cena robi tutaj największe zamieszanie, bo jeśli ktoś wydaje w Europie 200-300 zł za obiad to jest to zazwyczaj coś bardziej ekstra, a nasze kubki smakowe wariują ze szczęścia. Dlatego jestem w stanie zrozumieć, że osoby wydające taką kwotę na obiad oczekują wręcz Michelinowskiego poziomu i piątego smaku.
Zaplecze dla dzieci w Sun Aqua Vilu Reef
Wiele osób planujących wyjazd na Malediwy zadaje sobie pytanie, czy jest to oby właściwe miejsce dla dzieci. Nie wiem jak inne hotele ale Sun Aqua Vilu Reef zadbał też o najmłodszych, a przede wszystkich o rodziców, którzy przyjeżdżając na urlop chcą też sobie w spokoju pobyć we dwoje, lub zjeść razem romantyczną kolację. Tuż obok restauracji, jest specjalnie wydzielona część dla dzieci. Jest też sprytnie zamaskowana i wręcz niepozorna, tak aby nie zaburzało to ogólnego wizerunku hotelu. Dzieciaki mają cały budynek wraz z placem zabaw, basenem, mini zjeżdżalniami do swojej dyspozycji. Jest sala kinowa, sala zabaw i gier, łazienki, sypialnia dla najmłodszych i oczywiście opiekunka, która nad wszystkim czuwa. Miejsce jest czynne do późna tak, żeby rodzice mogli sobie spokojnie zjeść np. romantyczną kolację, lub pójść wieczorkiem na spacer.
Organic Island w Sun Aqua Vilu Reef
Jednego dnia zrobiliśmy sobie krótki wypad na niedaleko położoną wysepkę, na której hotel uprawia swoje ekologiczne warzywa i owoce. Mają tam całe ogromne szklarnie z różnymi sałatkami, papryczkami, pomidorami, ogórkami, przyprawami, całym mnóstwo egzotycznych owoców, bananowce, są też kury a nawet kozy. A do tego wszystkiego wysepka ma najpiękniejsze plaże jakie na Malediwach widziałam 🙂 Jak z reklamy bounty! I do tego poza kilkoma farmerami, którzy tam mieszkają i się wszystkim zajmują nie ma nikogo 🙂
Co robić w Sun Aqua Vilu Reef
Leżeć w basenie i sączyć drinki 🙂 Tak, to było zdecydowanie moje ulubione zajęcie 🙂 Do tego mogłabym w ogóle nie schodzić z mojego ulubionego hamaka, z najpiękniejszym widokiem na świecie 🙂 A poza tym oczywiście można nurkować i snurkować bez ograniczeń. Warto pamiętać o zabraniu swojej maski, choć oczywiście na miejscu można wszystko wypożyczyć. Jest całe mnóstwo różnych wycieczek na cały dzień, albo tylko na pół. Można łowić ryby, popłynąć na lokalną wysepkę, oglądać delfiny w ich naturalnym środowisku. I dla najbardziej aktywnych, sporty wodne – kajaki, motorówka, żeglowanie czy standup paddle boarding – którego się tam uczyłam. Albo po prostu pójść do spa na relaksujący masaż. A codziennie wieczorem jest karmienie płaszczek, które przypływają do brzegu.
Hotel Secret Royal Beach to zdecydowanie najlepszy i najpiękniejszy hotel w jakim byliśmy. Naprawdę, gdybym nawet bardzo się starła, to ciężko znaleźć jakieś minusy. Jest to przykład idealnego hotelu na wakacje all inclusive. A jedną w największych zalet jest to, że jest to hotel dla dorosłych, więc tym samym idealny na podróż poślubną.
Pokoje – bardzo przyjemne. Czyściutkie. Sprzątane chyba ze dwa razy dziennie. Zawsze zostawiali nam w pokoju jakąś niespodziankę, albo kwiatki, albo czekoladki, albo jakieś łabądki z ręczników. No i najważniejsze, ponieważ Resort naprawdę spory i przejście z pokoju, który znajdował się prawie przy samej plaży do lobby w którym odbywały się codziennie jakieś animacje zajmowało trochę czasu mogliśmy zadzwonić zawsze po boya hotelowego, który przyjeżdżał po nas wózkiem golfowym i zawoził bez najmniejszego problemu. A najlepsze jest to że nigdy nie trzeba było na niego dłużej czekać niż 5 mi 🙂 niesamowite 🙂
O obsłudze już wam troszkę pisałam. Pracują tam niesamowici ludzie. Aż trudno w to uwierzyć, że za każdym razem kiedy wchodziliśmy do restauracji personel witał nas po imieniu 🙂 Za każdym razem dostawaliśmy kelnera, który się nami opiekował przy kolacji. Ich uprzejmość naprawdę nie do opisania. Nigdzie więcej jak do tej pory z taką uprzejmością się nie spotkałam.
Jedzonko – PRZEPYSZNE – przepięknie podane, normalnie chodziłam do bufetu po trzy razy. Codziennie był jakiś tematyczny wieczór, jakiś inny rodzaj kuchni. Włoska, Japońska, Chińska, Tradycjonalna i kilka innych. Naprawdę każdy znalazł coś dla siebie. A najpyszniejsze to były desery 🙂 Uwielbiałam je po prostu 🙂 Na plaży też codziennie coś się działo, albo jakaś paelia albo świeżusieńkie kokosy, albo jakiś grill. Żyć nie umierać. Bardzo duża ilość tematycznych restauracji. W samym Secret były trzy restauracje, z których można było codziennie korzystać, ale można też korzystać z siedmiu restauracji należących to znajdującego się zaraz obok Larimar Punta Cana Resort. Można też korzystać z ich barów i basenów. Także nawet jeśli by komuś nie spasowało jedzonko w głównej restauracji to i tak codziennie mógł się stołować w jednej z restauracji a la carte.
Rozrywki – ech, czego tam nie było. W związku z tym, że można było korzystać także z atrakcji hotelowych Larimar czasami trudno było się zdecydować co wieczorem robić. Przede wszystkim codziennie był jakiś koncert i codziennie inny zespół na żywo. Do tego różnego rodzaju pokazy, albo jakichś akrobatów na linach, albo ziewanie ogniem, albo pozy jakichś tańców. Było też casyno od którego musiałam Marcela trzymać z daleka, bo Argentyński przyjaciel od organków codziennie chciał mi go tam wyciągać 🙂 hehhh…ci faceci 🙂 Poza tym w ciągu dnia cały czas coś się działo. Rano joga na plaży – coś wspaniałego 🙂 Później aquaerobic, kurs tańca, nauka robienia drinków, różnego rodzaju degustacje, pokazy. Nawet spędzając całe dnie na terenie hotelu nie można było się nawet przez pięć minut nudzić 🙂
I jeszcze kilka wschodów słońca 🙂
I tym miłym akcentem kończymy opowieści z Dominikany 🙂 Mam nadzieję, że się wam podobało 🙂 Kolejne opowieści będą z…no właśnie…jakieś życzenia? 🙂 Hotel Secrets Royal Beach Punta Cana mozecie zarezerwować na booking.
Islandia – noclegi, gdzie spać, nocować na Islandii? Wybierasz się na Islandię? Zastanawiasz się jaka forma noclegu będzie dla ciebie najodpowiedniejsza? Koniecznie przeczytaj poniższy tekst!
Islandia – noclegi.
Na Islandii, w zależności od pory roku w której się wybierzesz oraz budżet jakim dysponujesz możesz przenocować w: stylowych hotelach, klimatycznych hostelach, przyjemnych B&B, na campingach, albo w rozkładanym namiocie na dachu samochodu.
Islandia – nocleg na campingu.
Na pewno najtańszą opcją są noclegi na campingach, w namiocie. Niestety fakt, że jest to najtańsza opcja, nie znaczy, że jest bardzo tanio. Średnio za nocleg płaciliśmy 2000 ISK od osoby. Do tego trzeba doliczyć płatne prysznice, 300–500 ISK za 5 minut, ewentualnie dostęp do elektryczności około 1000 ISK za dzień. Często pada, wieje, jest zimno i nieprzyjemnie. Tak naprawdę za niewiele więcej można przenocować w wygodnym i cieplutkim łóżku w hostelu. Niestety są takie miejsca jak interior, gdzie spania w namiocie trudno uniknąć, bo albo nie ma innej opcji, albo inna opcja jest kosmicznie droga.
Islandia – nocleg w namiocie na dachu samochodu.
Drugą możliwością jest samochód z namiotem na dachu. Zalety są takie, że namiot bardzo szybko się rozkłada, opłaty na campingach są takie same i ma się fajne grube materace w środku.
Islandia – nocleg w hostelu oraz B&B
Trzecia możliwość to hostele oraz B&B. Ceny to 250–450 PLN. Warto wcześniej zarezerwować miejsce, bo jest większy wybór. My objechaliśmy całą Islandię dookoła i rezerwowaliśmy noclegi z kilkugodzinnym wyprzedzeniem. Nie było najmniejszego problemu. Kilka razy trafiliśmy naprawdę na perełki: np. nocleg przy stadninie koni, z widokiem na wodospad, czy na górę Kirkjufell. Informacje o wszystkich fajnych miejscówkach, w jakich się zatrzymaliśmy, znajdziesz w naszym e-booku.
Spanie na dziko na Islandii?
Czy na Islandii można spać na dziko? To pytanie nurtuje wiele osób wyjeżdżających na Islandię. Jest to możliwe, aczkolwiek wcale nie takie proste, jak by się wydawało, ponieważ jest bardzo dużo obostrzeń. Po pierwsze, można spać tylko pod namiotem (nie w samochodzie), po drugie, jest zakaz nocowania na prywatnych posesjach (chyba że uzyskasz zgodę właściciela), a praktycznie każdy kawałek ziemi do kogoś należy. Do tego jest jeszcze wiele innych zakazów, najlepiej zapoznać się z nimi na stronie Agencji Ochrony Środowiska Islandii.
Specjalnie dla Was wyszukałam najpiękniejsze miejsca noclegowe na Islandii. Za każdym razem, kiedy jedziemy w podróż przekopuje internet w poszukiwaniu fajnych, klimatycznych miejsc noclegowych. Na Islandii takich jest takich miejsc cały ogrom. Przedział cenowy też jest bardzo zróżnicowany. Wrzucam Wam kilka propozycji, które mnie ujęły, może uda się Wam w którymś z tych miejsc przenocować.
ION Adventure Hotel
ION Adventure Hotel. Obłędnie położony hotel. Na tle majestatycznych górskich pól lawy. Idealny dla tych, którzy szukają spokoju, zanurzenia pod zorzą polarną, czy też spacerów po lodowcu. Przepiękny basen na zewnątrz. No i te widoki!
Kolsstaðir – Piece of Heaven
Kolsstaðir – Piece of Heaven. Kto nie chciałby się zaszyć w takim domku pośrodku niczego? No kto? Bez względu na to, czy to zima czy lato, chętnie bym się tam zaszyła. Koniecznie zobacz wiecej zdjęć z tego miejsca bo jest cudowne! Nie wiem, czy te wolno biegające konie są tam zawsze, ale pojechałabym tam choćby dla nich 🙂
Amazing view – Moderne apartment
Amazing view – Moderne apartment. Ten apartament to prawdziwa Islandzka perełka. Nie dość, że wspaniale położony, to jeszcze ma piękną bryłę z zewnątrz, ale w środku też jest super urządzony. No i te ogromniaste okna z widokiem! Mogłabym z niego nie wychodzić.
Brú Guesthouse
Brú Guesthouse. Kompleks kilku domków z pięknymi widokami. Każdy ma swój tarasik z którego można codziennie oberwować piekno przyrody. Zima zapewne super miejsce na zobaczenie zorzy.
Fossar Cabin
Fossar Cabin. Nie wiem dlaczego, ale kocham takie małe nieskomplikowane domki pośrodku niczego. Proste, bez zbędnych udziwnień. Zawsze ważniejszę są dla mnie widoki, niż to co znajduje się w środku. Ten jest idealny! Domek jak z bajki. Do tego ten strumyk, drzewka. Idealna pocztówka z wakacji.
Black Beach Suites
Black Beach Suites. Przepiękne apartamenty w widokiem w Vik. Bardzo blisko czarnej plaży. Przy odrobinie szczęścia pogodowego, które w Vik trzeba mieć można obserwować przepiękne zachody słońca. Aż się rozmarzyłam!
Hótel Laxá
Hótel Laxá. Klimat w Islandzkich hotelach jest niesamowity. Uwielbiam ich proste i niewyszukane wnętrza. Dużo światła, ogromne okna. Przepiękne widoki. Wszystkie urządzona w nieprzesyconym skandynawskim stylu.
Dimmuborgir Guesthouse
Dimmuborgir Guesthouse. Pensjonat położony na farmie nad jeziorem Mývatn. Do geotermalnych, podgrzewanych naturalnych basenów Mývatn można dojechać w 10 minut. Super miejscówka, blisko jeziora. Piękne widoki. W pobliżu znajduje się też bardzo fajna restauracja Vogafjós Farm którą bardzo polecamy.
Egilsstaðir Stormur farm cottage
Egilsstaðir stormur farm cottage. Przytulne domki położone w malowniczej dolinie otoczonej ośnieżonymi górami. To niesamowite miejsce na pobyt we wschodniej Islandii. Domki znajdują się na farmie koni z pięknym dywanem z łubinu. Farma znajduje się zaledwie 10 minut od Egilsstaðir.
Grundarfjörður guesthouse with a panoramic view
Grundarfjörður guesthouse with a panoramic view. Bez wątpienia najpiękniej wkomponowany domek w krajobraz jaki widziałam na Islandii. Ta fantastyczna kabina znajduje się na farmie owiec z fenomenalnym widokiem na górę Kirkjufell na półwyspie Snæfellnes. Z werandy widok na jeden z najpiękniejszych zachodów słońca. Nie jestem psem, ale mają dwie niezwykle przyjazne Border Collie, które chętnie się przytulają. Za chatą znajduje się pastwisko dla owiec u stóp stromych górskich klifów. Na terenie posiadłości znajdują się 2 domki, które znajdują się zaledwie 5 minut od miasta Grundarfjörður.
Napisane przez Maryla w dniu . Opublikowano w Bali.
Gdzie nocować w Canggu: najlepsze hotele i wille na Bali. Szukasz stylowego noclegu na Bali, który można nazwać domem? Znaleźliśmy dla Ciebie najpiękniejsze butikowe hotele i prywatne wille do wynajęcia podczas Twojej podróży na Bali. Canggu to wyjątkowe miejsce jeśli chodzi o noclegi. Znajdziesz tutaj boho bungalowy przy plaży, baseny na dachach oraz przepięknie urządzone wnętrza. A to wszystko w otoczeniu światowej klasy restauracji, beach barów oraz kawiarnii.
Od przyjemnych noclegów w Berawie, po pałacowe wille z cudownymi wnętrzami w Pererenan, znaleźliśmy najwspanialsze wille w Canggu. Być może, któreś z nich będzie Twoją oazą na kilka dni które spędzisz w Canggu. Znajdziesz tutaj pełen wachlarz willi, od takich, w których spędzisz romantyczne chwile we dwoje po takie do których możesz spędzić szalony czas z grupką przyjaciół.
Najlepsze wille i hotele w Canggu – czyli gdzie się zatrzymać na Bali?
Villa Kalma
Szukając noclegu w Canggu najważniejsze było dla mnie, żeby był on blisko plaży. Oraz aby w pobliżu były dobre restauracje oraz beach cluby. Do tego obowiązkowo basen i przystępna cena Villa Kalma spełniła wszystkie moje wymagania. Bardzo czysty, super lokalizacja, 10 minut od plaży, 15 min spacerkiem od La Brisa. Najlepsze restauracje i fajne sklepy w promieniu kilku minut. I najfajniejsze jest to, że mimo tak centralnego położenia, hotel jest na uboczu i nic nie zakłóca spokoju, ponieważ jest w ślepej uliczce brak hałasu skuterów it. Dla nas było to idealne miejsce do spędzenia kilka relaksujących dni w Canggu.
The Bed by The Sea
To urokliwy hotel położony bardzo blisko plaży. Obiekt ten wyróżnia się nietypowym designem wnętrz, który tworzy atmosferę nowoczesnego komfortu połączonego z lekką nutą egzotyki. Dla miłośników spokoju i pięknych zachodów słońca nad oceanem, The Bed by The See jest doskonałym wyborem, zapewniając nie tylko komfortowy nocleg, ale również niezapomniane wrażenia związane z przyrodą Bali. Super cena do jakości.
Yucca Villas
Minimalistyczne, ziemiste i romantyczne, Yucca Villasprzenoszą cię z tropikalnej wyspy Bali prosto do serca Morza Śródziemnego. Kaktusy, kokosy i kremowa polerowana betonowa posadzka. Te jedno- i dwusypialniane studia-wille są mega stylowe, z hamakiem, meblami z naturalnego drewna i pięknym oświetleniem. Te przytulne i super wyposażone wille w Canggu są idealnym domem wakacyjnym – tak domowym, że nigdy nie będziesz chciał go opuścić!
Hotel Sages
Pokochasz to miejsce. Hotel Sages to ekskluzywny butikowy hotel w Canggu, zarezerwowany wyłącznie dla dorosłych, który stawia na prywatność, piękno i zachwycające wnętrza. Tak bardzo, że łatwo można go pomylić z prywatną willą pięciogwiazdkową. Hotel Sages to zbiór designerskich pokoi z widokiem na piękny basen, otoczony ciepłą i przytulną wspólną przestrzenią. Wypełniony tropikalnymi roślinami, marokańską architekturą (witajcie białe kamienne arkady!) oraz wszystkimi pięknymi drobiazgami sprawia, że czujemy się tam jak w domu.
Villa Medina
Śródziemnomorska willa z trzema sypialniami. Villa Medinaw centrum Canggu przeniesie Cię do zapierających dech w piersiach Riadów w Maroku, podkreślonych romantycznymi akcentami i wzornictwem przypominającym Riwierę Francuską. Rozłożona na dwóch piętrach, okna z każdej sypialni wychodzą na basen otoczony białymi ścianami. Wnętrza zdobią miękkie tkaniny zestawione z ozdobionymi poduszkami na tle palm, dodając balijskiego twistu do tej śródziemnomorskiej perełki.
Rumah Simba
Ciężko znaleźć w Canggu coś bardziej stylowego niż Rumah Simba. Wnętrze wyglada jak wyjęte z magazynu. Co wcale nie dziwi bo właściciele stworzyli także jedną z wiodących marek modowych na Bali. Prezentując doskonałe połączenie estetyki śródziemnomorskiej i japońskiej, nie możemy się nacieszyć tym nowoczesnym, minimalistycznym azylem pośród pól ryżowych Canggu. Po wejściu do środka witają Cię statuy Buddy, elementy wodne i pływające kamienne kroki prowadzące do wnętrz willi. Zaskakujące są sufity o wysokości sześciu metrów, oraz szklane drzwi od podłogi do sufitu. Przytulna przestrzeń dzienna wypełniona jest roślinami tropikalnymi i wygodnymi meblami z własnoręcznie wykonanego drewna – niczym arcydzieło projektowania wnętrz. Każda z łazienek w willi zanurzona jest w wspaniałym widoku na szmaragdowe pola ryżowe, podczas gdy zapierająca dech w piersiach sypialnia główna posiada własny taras na dachu.
Makaii Tiny Villas
Jeśli szukasz czegoś prywatnego i małego, Makaii Tiny Villas to doskonałe miejsce. Z uroczym kształtem kopuły, ogrodami o nieregularnych kształtach i jasnymi turkusowymi basenami, każda z willi to eleganckie i spokojne miejsce do życia na wyspie. Do wyboru są wille jedno- lub dwusypialniane, z widokiem na ogrody przez duże drzwi tarasowe. Położone w malowniczym Pererenan, możesz dołączyć do rozwijającej się społeczności nomadów cyfrowych, którzy odkrywają świetne restauracje i kawiarnie do pracy.
Villa Boya
Zupełnie nowa willa z ośmioma sypialniami oddalona o rzut kamieniem od plaży Berawa. Villa Boya to luksusowe miejsce zaprojektowane z myślą o wyjątkowym komforcie. Ciepła, minimalistyczna przestrzeń zdominowana przez lokalne materiały. Ta architektoniczna perełka jest nasączona naturalnym światłem, tropikalnymi wibracjami i wnętrzami zainspirowanymi stylem etnicznym. Posiada nie jeden a trzy baseny (jeden o długości 17 metrów i dwa baseny infinity!) Ta willa w Canggu może wygodnie pomieścić do 12 gości, oferując otwartą przestrzeń z dwukondygnacyjnym salonem, stylowymi zewnętrznymi salonami, przestronnymi przestrzeniami do życia i pałacowymi sypialniami. Pomimo swojej rozległości, jest przytulna i niezwykle prywatna, z widokiem na pola ryżowe zaledwie kilka kroków od najlepszych kawiarni i klubów plażowych na Bali.
Canggu Village Accommodation
Pokochasz to miejsce. Canggu Village Accommodation to idealne miejsce dla tych którzy chcą nocować w okolicy Alternative Beach. butikowe pokoje, z bezpośrednimi widokami na basen lub pola ryżowe w Canggu Village Accommodation są eleganckim połączeniem śródziemnomorskiego klimatu i lokalnych wibracji Bali. Czyste i jasne wnętrza spotykają się z białym pościelą i lekkimi wykończeniami drewna. Usytuowane w pierwszym rzędzie przy popularnym klubie basenowym, gdzie możesz delektować się przekąskami na słonecznym tarasie. Obserwować towarzystwo przy basenie lub delektować się drinkami. Znajdziesz tu także jacuzzi na świeżym powietrzu, zjeżdżalnię wodną, codzienne happy hours.
Casa Palma
Przestronna, jasna i niezwykle stylowa, Casa Palma to piękna trzypokojowa prywatna willa pełna naturalnego światła i surowych mebli – wszystko wykonane przez lokalnych rzemieślników z Bali. Zaprojektowana z myślą o spokojnym pobycie, ta willa w Berawie to miejsce do lenistwa na dużych podwójnych leżakach. Korzystania z długich pryszniców pod swobodnie bujającymi się palmami. Oraz zachwycania się zachodem słońca na tarasie z rodziną, przyjaciółmi i ulubionym koktajlem. A najlepsze? Willa znajduje się zaledwie kilka kroków od plaży Berawa i najlepszych kawiarni.
The Young Villas
Seksowne, stylowe, a jednak tak bardzo przytulne, The Young Villas to spektakularne miejsce, które nazwiesz domem, gdy będziesz w Canggu (o ile dom to dizajnerskie mieszkanie otoczone tropikalnymi plantacjami bananowców). Te nowoczesne wille spełniają wszystkie wymogi. Są niewątpliwie przytulne – z takimi udogodnieniami jak Netflix, miękkim zagłębionym salonem i nawet kuchnią. Absolutnie pięknymi tarasowymi sypialniami, turkusowym basenem i minimalistycznym, kremowym wystrojem wnętrza. A to wszystko jest zaledwie kilka minut od najlepszych plaż, pól ryżowych, miejsc do surfowania i pysznych restauracji w Canggu?
*Zdjęcia w tym poście pochodzą ze strony booking.com
Napisane przez Maryla w dniu . Opublikowano w Bali.
Ubud – najpiękniejsze hotele czyli gdzie nocować na Bali! Chociaż Ubud to przyjemny cel na jednodniową wycieczkę, to otaczające rzeki, widoki na pola ryżowe i dżunglowa atmosfera sprawiają, że jest to idealne miejsce na spędzenie kilku dni. W Ubud oraz w okolicznych wioskach znajduje się kilka pięknych hoteli z absolutnie nieziemskimi widokami oraz wspaniałymi basenami w których można się idealnie relaksować. Oto kilka najciekawszych propozycji.
Padma Ubud
Padma Ubud to elegancki resort zlokalizowany na wzgórzu, oferujący widoki na lasy tropikalne. Z bogatymi ogrodami, pięknymi basenami i stylowymi pokojami, hotel ten łączy luksus z harmonią natury. Dostępność oraz ceny.
Maya Ubud
Maya Ubud to luksusowy resort położony w sercu dżungli, oferujący przestronne wille z widokiem na rzekę Ayung. Znany ze swojego pięknego ogrodu, prywatnych basenów i wysokiej jakości usług spa, hotel ten zapewnia wyjątkowe doświadczenie w otoczeniu przyrody. Dostępność oraz ceny.
Hanging Gardens of Bali
Ten luksusowy hotel słynie z basenów w stylu infinity, które zdają się unosić w powietrzu, oferując spektakularne widoki na dżunglę i rzekę Ayung. To zdecydowanie jedno z najbardziej widowiskowych miejsc na Bali. Dostępność oraz ceny.
Jannata Resort Ubud
Jannata Resort to ekskluzywny kompleks zlokalizowany na zboczu wzgórza, oferujący panoramiczne widoki na okolicę. Z unikalnym designem willi i nowoczesnym spa, ten ośrodek gwarantuje relaksujący pobyt. Dostępność oraz ceny.
Capella Ubud
Capella Ubud to luksusowy resort zlokalizowany w dżungli, oferujący eleganckie namioty safari jako prywatne wille. Z prywatnymi basenami, doskonałymi usługami gastronomicznymi i luksusowym spa, hotel ten przyciąga tych, którzy pragną wyjątkowego doświadczenia. Dostępność oraz ceny.
The Kayon Jungle Resort Ubud
Zlokalizowany na wzgórzu, The Kayon Jungle Resort oferuje piękne widoki na dolinę i rzekę. Z tradycyjnymi balijskimi elementami architektonicznymi, romantycznymi basenami i bogatą ofertą spa, ten resort gwarantuje relaksacyjny pobyt. Dostępność oraz ceny.
Viceroy Bali
Viceroy Bali oferuje prywatne baseny przy każdej willi, z których rozciągają się widoki na tropikalną dżunglę i dolinę. To idealne miejsce dla par, które pragną intymności i romantycznej atmosfery. Dostępność oraz ceny.
Alila Ubud
Basen w Alila Ubud oferuje panoramiczne widoki na rzekę Ayung i otaczającą zieloną scenerię. To miejsce sprzyja kontemplacji i wypoczynkowi w spokojnej atmosferze. Dostępność oraz ceny.
Komaneka at Tanggayuda
Z basenem, który zdaje się stapiać z tropikalnym krajobrazem, Komaneka at Tanggayuda oferuje gościom oczarowujące miejsce do ochłodzenia się, ciesząc się jednocześnie spokojem otoczenia. Dostępność oraz ceny.
Kayumanis Ubud Private Villas & Spa
Każda prywatna willa w Kayumanis Ubud posiada swój basen, otoczony prywatnym ogrodem. To idealne miejsce dla tych, którzy pragną intymności i komfortu w otoczeniu przyrody. Dostępność oraz ceny.
The Udaya Resorts and Spa
Baseny w The Udaya Resorts and Spa są otoczone tropikalnymi ogrodami, tworząc urokliwe miejsce do relaksu. Goście mogą korzystać z prywatnych basenów przy niektórych willach, co dodaje do ekskluzywności tego miejsca. Dostępność oraz ceny.
*Zdjęcia w tym poście pochodzą ze strony booking.com
Napisane przez Maryla w dniu . Opublikowano w Bali.
Uluwatu – najpiękniejsze hotele czyli gdzie nocować na Bali. Przygotowując się do wyjazdu, zapisałam sobie kilka ciekawych hoteli. Oczywiście w efekcie końcowym zatrzymaliśmy się tylko w jednym. Ale cała reszta jest równie piękna! Dlatego postanowiłam się nimi z Wami podzielić. Bowiem to nie tylko rajski klimat, ale także wyjątkowe wille i hotele sprawiają, że pobyt tutaj staje się niezapomnianym doświadczeniem. Przekonajmy się razem, dlaczego Uluwatu jest nie tylko mekką surferów, ale także idealnym miejscem na relaks w luksusie, bądź w kameralnej atmosferze nad samym brzegiem klifów. Gotowi na podróż pełną urokliwych zakątków i inspirujących noclegów? Zaczynamy!
La Cabane
Absolutnie moje ulubione miejsce w Uluwatu. Spędziliśmy tutaj kilka błogich dni. To takie miejsce do którego się przyjeżdża i nie chce z niego wychodzić. Polecam na 2-3 noce max. Na typowe nic nierobienie. Relax po przylocie. Jest totalnie na uboczu więc zdecydowanie nie do aktywnego zwiedzania. Dostępność oraz ceny.
Mahi Mahi
Mahi Mahi to intymna willa zlokalizowana blisko plaży, oferujące kameralny charakter i prywatność. Willa jest przepięknie urządzona. Posiada prywatny basen, a minimalistyczny design podkreśla piękno otaczającej przyrody. Dostępność oraz ceny.
MODJO Villas Bingin
MODJO Villas Bingin to uroczy kompleks willowy zlokalizowany blisko plaży Bingin. Z wyjątkowym wystrojem, otoczony zielenią, ten kompleks oferuje spokojną atmosferę i dostęp do malowniczych plaż. Dostępność oraz ceny.
The Ungasan Clifftop Resort
The Ungasan Clifftop Resort to luksusowy kompleks willowy zlokalizowany na klifie, oferujący spektakularne widoki na Ocean Indyjski. Każda willa w tym ośrodku posiada prywatny basen, a elegancki design wnętrz łączy się z pięknem naturalnego otoczenia. Dostępność oraz ceny.
Six Senses Uluwatu
Six Senses to ekskluzywny kompleks willowy w Uluwatu, charakteryzujący się ekologicznym podejściem i nowoczesnym designem. Wille są otoczone tropikalną roślinnością, a goście mogą korzystać z luksusowych udogodnień, w tym spa z panoramicznym widokiem. Dostępność oraz ceny.
Alila Villas Uluwatu
Alila Villas Uluwatu to przepiękny hotel z luksusowymi willami na klifie, oferujący prywatne baseny i spektakularne widoki na Ocean Indyjski. Znany z minimalistycznego designu, ten resort zapewnia spokój i komfort w otoczeniu przyrody. Mieliśmy przyjemność być tutaj 5 lat lemu. Dostępność oraz ceny.
The Edge
The Edge posiada chyba najbardziej instagramowy basen z widokiem na klify! Prywatne baseny, eleganckie wnętrza i wysokiej jakości usługi sprawiają, że to miejsce jest idealne dla wymagających gości poszukujących luksusu. Dostępność oraz ceny.
Amaka Villas
Amaka Villas to kompleks willowy w Uluwatu, oferujący stylowe wille otoczone zielenią. Z prywatnym basenem i nowoczesnymi udogodnieniami, goście mogą cieszyć się spokojem i wygodą. Dostępność oraz ceny.
Elemen Uluwatu Villas
Elemen Uluwatu Villas to nowoczesny kompleks willowy zlokalizowany w pobliżu klifów, oferujący panoramiczne widoki na ocean. Każda willa posiada prywatny basen, a minimalistyczny design tworzy harmonię z otoczeniem. Dostępność oraz ceny.
*Niektóre zdjęcia w tym poście pochodzą ze strony booking.com
Używamy plików cookies oraz podobnych technologii, aby poprawić komfort korzystania z naszej strony internetowej. Przeczytaj naszą Politykę prywatności.
Przeczytaj naszą Politykę prywatności.