Up
maly-ogrodek-10
Od kilku lat Marcel smęcił mi, że chce sobie kupić jajko. Takie wiecie, duże zielone, żeby móc w nim grillować, wędzić, piec, dusić itd. Za każdym razem odwodziłam go skutecznie od tego pomysłu, wymieniając gdzie moglibyśmy sobie za te kasę pojechać. Aż pewnego wieczoru, podczas kolejnych jego zapewnień
Nowa Zelandia Prom-18
Jak co dzień w Nowej Zelandii obudził mnie budzik o 6:30. Podnoszę głowę, żeby zerknąć za zasłonkę czy jest po co wstawać. Widzę jakiś róż na niebie, więc przeskakuję przez Marcela, zabieram w biegu statyw i pędzę robić zdjęcia. Praktycznie przez cały miesiąc pobytu tutaj mieliśmy fenomenalne wschod