Up
MMP_4288kopie-2

Zawsze jak jesteśmy na wakacjach, kosztujemy jak najwięcej tradycyjnej kuchni. Tak było też w Prowansji. Po pierwszej wpadce, zawsze przed wybraniem restauracji pytaliśmy kilku osób o jakąś dobrą miejscówkę z kuchnią francuską i muszę przyznać, że codziennie nasze kubki smakowe miały ucztę :) Dlatego, też pomyślałam, że podzielę się z wami kilkoma “francuskimi perełkami”, które od dawna goszczą w naszym domowym menu. Kurczak w winie, to jedna z naszych ulubionych potraw, która idealnie nadaje się na co dzień jak i od święta. Jej przygotowanie może jest troszkę czasochłonne, ale uwierzcie mi, że warto :) To najpyszniejsza wersja kurczaka jaką znam, do tego można przygotować go na większą ilość osób (nawet dzień wcześniej), albo po prostu na kilka dni tak ja to zawsze robię :)

Składniki dla 4 osób: 8 nóżek (samych pałeczek) z kurczaka, lub cały kurczak lub 4 nóżki wraz z udkami 300 gr pieczarek 250 gr cebuli szalotki 250 gr świeżego boczku pokrojonego w kostkę 250 gr pomidorków koktajlowych 2-3 gałązki świeżego rozmarynu 2 listki laurowe 5 ziarenek ziela angielskiego 500 ml czerwonego wina wytrawnego 3 łyżki masła 1/2 szklanki koniaka lub brandy ziemniaki

Pokrojony boczek wrzucamy na patelnię i smażymy na złoto, kiedy tłuszcz się wytopi wyjmujemy boczek z patelni, wkładamy go żeliwnego lub zwykłego garnka w którym będziemy wszystko gotować. Nóżki czyścimy i zdejmujemy z nich skórę (nie zawsze to robię, czasami jak mi się spieszy to nie zdejmuję), solimy z każdej strony. Do pozostałego tłuszczu na patelni dodajemy łyżkę masła i smażymy na niej nóżki tak żeby ładnie się z zewnątrz zrumieniły. Zrumienione nóżki wrzucamy do garnka z boczkiem. Flambirujemy nóżki, czyli polewamy je koniakiem i podpalany tak żeby pokryły się płomieniem. Pamiętamy, żeby wyłączyć w tym momencie pochłaniacz, żeby ogień nie narobił nam szkód. Nie czekamy, aż płomień sam zgaśnie, po kilku sekundach przykrywamy naczynie, tak żeby cały alkohol nie wyparował. Zalewamy wszystko czerwonym winem, dorzucamy gałązkę rozmarynu, liście laurowe, ziele angielskie i gotujemy na małym ogniu. W tym czasie kroimy pieczarki (200gr) na ćwiartki lub ósemki w zależności od ich wielkości, i podsmażamy na złoto na łyżce masła. Po usmażeniu wrzucamy je do garnka z gotującym się kurczakiem. Szalotki obieramy i kroimy na ćwiartki. Podsmażamy również na łyżce masła, tak aby były ładnie zrumienione i odkładamy na talerz. Dodajemy je tak z 20 min przed końcem gotowania. Kurczaka gotujemy ok 1,5-2h tak aby mięso było bardzo miękkie, i odpadało od kości.

Pozostałą część pieczarek kroimy i podsmażamy na maśle przed samym podaniem. Posypujemy nimi kurczaka. Nóżki podajemy z pieczonymi ziemniakami. Ziemniaki kroimy w ćwiartki lub ósemki, solimy, dodajemy 2 łyżki oleju i posiekany rozmaryn z pozostałych 2 gałązek. Układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok 40 min. Ok 10 min przed końcem wrzucamy do ziemniaków pomidorki koktajlowe. 

Smacznego :)


ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (35)

  1. Sznupkowie

    ()

    a mnie coq-au-vin rozczarował – nie wiem dlaczego, może wina było za dużo, albo rozmarynu – dwa razy próbowałam i za każdym razem coś było nie tak – oczywiście zjadliwe i nawet smaczne, ale z opisów i zachwytów kucharzy liczyłam na coś więcej, brakowało mi tego – WOW! ..;) Na twoim zdjęciu wygląda jednak tak pysznie, że znow narobiłam sobie smaka..:)

    Beantwoorden

  2. Anonimowy

    ()

    W pracy poczytalam, zakupy zrobilam, zaraz zabieram sie za obiad :) Lepiej dla ciebie Marylko, zeby ten kurczak faktycznie byl dobry, bo bedziesz miec mnie na sumieniu jak nie bedzie mezowi smakowalo :)

    Beantwoorden

    • Anonimowy

      ()

      Marylko kurczak był wyśmienity! Troszkę się nie mogliśmy na niego doczekać, bo jednak 1,5 godziny gotowania to całkiem sporo, ale opłacało się. Był taki delikatny, że rozpuszczał się w ustach. Smak wina, pieczarek, boczku i rozmarynu nieziemski! Mąż zachwycony! Myślę, że twój przepis zagości u nas na dłużej! Dziekuje i czekam na kolejne kulinarne inspiracje :)

      Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      Hmm…królik w winie, nie mam pojecia, nie jestem smakoszem krolika, wiec ciezko mi powiedziec, czy wino do niego pasuje…choc w prowansji skusilam sie raz na kicka, i byl pycha, ale dla mnie krolik to wyzsza szkola jazdy :)

      Beantwoorden

Skomentuj