Up
oia-santorini-1-2

Santorini – ciekawe miejsca – co warto zobaczyć?

 

Santorini to wyspa morza i ognia, gdzie mity przeplatają się z rzeczywistością. Chyba każdy zna ją z przepięknych pocztówek, białych domków, niebieskich kopuł i maleńkich kościółków. To właśnie te piękne widoki spowodowały, że najwięksi artyści i malarze przypływali tutaj z całego świata, aby mój zobaczyć, tą piękność. Niezwykłe ukształtowanie wyspy powstałe na wskutek wielkiego wybuchu wulkanu tysiące lat temu, bogate w unikatowe widoki i komponujące się ze sobą piękno jednej z  największych na świecie kalder z malowniczą architekturą oraz wyjątkowe plaże w odcieniach czerni i czerwieni. Warto zatrzymać się tutaj na chwilę, żeby delektując się pysznym santoryńskim winem, zobaczyć jeden z najpiękniejszych zachodów słońca na całym świecie. Szkoda jednak, że większość turystów wpada na Santorini na jeden dzień. Bardzo szkoda, bo w jeden dzień, to można co najwyżej poszlajać się po uliczkach Oia i zobaczyć zachód słońca. A to przecież tylko maleńka część wyspy i to w dodatku wcale nie ta najpiękniejsza. Dlatego ja zachęcam wszystkich do tego aby na Santorini wybrać się na dłużej. Co najmniej 5-7 dni. Na pewno nie będziecie się nudzić :) Oto kilka moich propozycji na to co robić na Santorini, poza oglądaniem białych domków :)

Imerovigli

To miejsce zdecydowanie skradło nasze serce. Nie Oia, nie Pyrgos, a właśnie Imerovigli. To tutaj oglądaliśmy najpiękniejsze zachody słońca, delektowaliśmy się pysznym santoryńskim winem i podziwialiśmy najpiękniejsze baseny hotelowe. A to wszystko w ciszy, spokoju, bez zgiełku i tysiąca Chińczyków przepychających się do zrobienia sobie fotki. Jeśli jeszcze kiedyś odwiedzimy to miejsce, to już nawet mamy na oku przesympatyczny hotel z widokiem na Skaros Rock i już dziś zaczynamy na niego oszczędzać :)

imegrovili-santorini-1

Skaros Rock

Skała w Imerovigli. Podobno kiedyś tutaj znajdowała się stolica wyspy. Niestety wybuch wulkanu zniszczył wszystkie budynki. Można się tutaj dostać idąc schodami w dół z Imerovigli. Polecam wybrać się po południu, tak po 17:00, bo trasa w pełnym słońcu jest dość męcząca. My tak troszkę nieprzygotowani poszliśmy w samo południe i trochę słonko nam dało w kość. Można wejść na samą górę skały, ale trzeba mieć dobre buty, my się wybraliśmy w klapeczkach, więc doszliśmy tylko do punktu widokowego. Polecam też zejść na sam dół do kościoła Chapel of Panagia Theoskepasti. Widoki są naprawdę mega. Jeden z piękniej położonych kościołów na wyspie. Zejście na sam dół nie powinno zająć więcej jak pół godziny.

skoros-rock-santorini-1-2

Kaldera

Czyli ogromne wgłębienie, które powstało na wskutek erupcji wulkanu a póżniej zostało zalane wodą. Santoryńska kaldera należy do jednej z większych kalder na całym świecie – jej średnica wynosi 10km, a głębokość jest jeszcze bardziej imponująca: w najgłębszych miejscach wynosi przeszło 350metrów! W związku z tą głębokością, która występuje chociażby w drugim porcie wyspy, tak zwanym ‘Starym Porcie’, wielkie wycieczkowe statki nie mogą dobijać do samego brzegu, muszą cumować kilkadziesiąt metrów dalej, przy wielkich bojach, gdyż żaden z nich nie posiada na tyle długiej kotwicy, aby móc samemu zacumować. Najpiękniejsze widoki na Kalderę znajdziecie na odcinku Santo Wines Winery – Akrotiri.

kalderasantorini-1

Emporio

To maleńka miejscowość nie daleko Perissy. W sumie to trafiliśmy do niej całkiem przypadkowo. Wracając z plaży w Perissie, która średnio przypadła nam do gustu, mieliśmy dość sporo czasu i naszą uwagę przykuła ciekawa wieża kościelna. Zaparkowaliśmy samochód, poszliśmy na górę i daliśmy się poprowadzić labiryntowi uliczek. Cisza, spokój, całkowite przeciwieństwo Oia. Praktycznie brak turystów, czasami na progach domu przeciągały się koty. Gdzieś pomiędzy domkami natknęliśmy się na przeuroczą tawernę z najlepszą kawą mrożoną i lodami. Klimat nie do zapomnienia. Wróciłabym tam choćby dziś.

emporio-santorini-1-2

Pyrgos

To niewielkie miasteczko zbudowane na szczycie wzgórza. Do 1980 roku było stolicą Santorini. Zobaczymy tu przepiękne, tradycyjne białe domki wybudowane wokół zamku weneckiego. Jak na tak niewielką miejscowość, znajduje się tu wiele kościołów oraz kaplic. Jeden z najstarszych nosi nazwę Theotokaki. Sporo sklepów z pamiątkami, urocze kawiarnie, galerie. Można sobie pospacerować i poobserwować jak tam się mieszka i żyje. Spacerując po tym mieście cały czas się zastanawiałam, jak wyglądają domy wewnątrz. Niestety nie udało nam się sprawdzić, ale wygląda na to, że mają bardzo mało światła dziennego, bo okienka bardzo maleńkie i to jeszcze najczęściej zasunięte okiennicami, albo zasłonami.

pyrgos-santorini-1

Firostefani

Idąc z Firy, główną alejką nad samym klifem, niezauważalnie wchodzimy do Firostefani. Przed samym wejściem do miasteczka znajduje się słynna ze zdjęć i pocztówek łódź na dachu jednego z hotelu. W zasadzie nie różni się ona niczym od Firy. Wzdłuż głównego deptaka mamy same restauracje, hotele oraz sklepy z pamiątkami. Każdy znajdzie coś dla siebie. My znaleźliśmy pyszne lody i kilka fajnych knajpek z mega widoczkami. Aż przyjemnie usiąść i zamoczyć usta w lodowatej lemonadzie :)

firostefani-1

Oia

To właśnie ta część Santorini z pocztówek. Białe domki, z niebieskimi kopułami. Nie wiem czemu, ale jakoś zawsze wydawało mi się, że tych domków z niebieskimi dachami jest dużo więcej, a tam jest zaledwie jedno miejsce z trzema kopułkami i to wszystko. Wszędzie tłumy turystów. Chińczycy rozlewają się po uliczkach jak mrówki, robiąc sobie przy tym milion zdjęć. Całe mnóstwo ekskluzywnych sklepów z ciuchami, biżuterią i innymi wynalazkami. Restauracje, co jedna to z lepszym widokiem i wyższym cennikiem. Hotele z mini basenami przed każdym pokojem, do którego de fakto każdy może wejść, a już na pewno prywatności w tym baseniku nie zaznamy :)

oia-santorini-1

Wulkan Nea Kameni

Jak już zwiedzicie wszystkie najfajniejsze miejsca na wyspie, to możecie sobie zrobić kilkugodzinny wypad na czynny wulkan Nea Kameni. O 11;00 ze starego poru wypływa łódź, płynie się jakieś 15 minut i później czeka nas 30-40 minutowy spacerek na punt widokowy. Wejście jest bardzo łatwe, nie potrzeba jakiegoś specjalnego obuwia, my byliśmy w kapkach. Po zejściu łódź podpływa pod drugą wysepkę Palea Kameni i tam można sobie popływać w gorących źródłach. O godzinie 14:00 jesteście w porcie. Całkiem fajna sprawa jak będziecie tydzień na wyspie, takie urozmaicenie.

wulka-nea-kamei-santorini-1

Port Ammoudi

Przyjemny porcik znajdujący się u podnóży Oia. Można tam albo zjechać samochodem od zachodniej strony Oia, albo zejść po schodkach. Świetna miejscówka na skosztowanie Santoryńskich owoców morza. Specjalnością wielu restauracji są ośmiornice, które możemy podziwiać rozwieszone przed restauracjami. Fajne światło jest przed zachodem słońca, tak koło 18:00. Więc jeśli znudzi się wam łażenie po Oia, a do zachodu słońca jeszcze będzie dużo czasu to taki fajny przerywnik. Można coś wrzucić na ząb z przyjemnym widoczkiem i orzeźwiającą bryzą.

port-ammouden-santorini-1

Fira

Stolica wyspy a jednocześnie drugie – zaraz po Oia – najchętniej odwiedzane przez turystów miasteczko. Znajduje się ono na wysokości około 300metrów na samym klifie i ma się wręcz wrażenie, że jest ono na nim zawieszone. To w Firze znajduje się tzw. Stary Port ( Old Port ) w pobliżu którego stoją statki wycieczkowe. Do portu prowadzą 2 drogi – schody oraz kolejka linowa. Jeżeli chcielibyśmy skorzystać z kolejki aby dostać się do portu, należy podążać za oznaczeniami „Cable car”. Chcąc zjechać kolejką w dół portu między godziną 16tą a 17tą, trzeba mieć na uwadze częste kolejki do…kolejki. Dzieje się to za sprawą wspomnianych wcześniej statków pasażerskich, a dokładniej właśnie ich pasażerów, którzy w tych godzinach zmierzają do portu na ich odpłynięcie.

fira-santorini-1

Port Vlichada

Niewielki i bardzo przyjemny porcik na samym południu wyspy. Możecie tutaj zajrzeć w drodze na Czerwoną Plażę. Niech was tylko nie skusi ta niebieska restauracyjka na brzegu. Poczytałam recenzje na tripadisorze i ponoć to najgorsze miejsce na Santorini :) tak więc omijajcie ją szerokim łukiem :)

port-vlichada-1

Mesa Vundo

Antyczna Thera, czyli ruiny antycznego miasta Thery w większości pochodzące z okresu hellenistycznego, znajdujące się na szczycie góry Mesa Vouno. Możecie tam wejść pieszo lub wjechać samochodem od strony Kamari podziwiając jej panoramę. Dla tych co chcą zwiedzić ruiny czeka jeszcze spacer na samą górę. Weźcie pod uwagę, że tam strasznie wieje, mnie prawię z góry zdmuchnęło, dobrze, że Marcel w ostaniej chwili mnie złapał, bo mogłoby mnie już z wami nie być :) Muzeum czynne jest codziennie za wyjątkiem poniedziałków, od godziny 08:00 do 14:30.

vundo-santorini-1

Red Beach

Słynna czerwona plaża. Powiem szczerze, że oglądaliśmy ją tylko z daleka. Jakoś na Santorini średnio mieliśmy ochotę na plażowanie. Więc na sam dół nie schodziliśmy. Najlepiej pojawić się tutaj późnym popołudniem, kiedy większość już z plaży się zbiera. Jest wtedy szansa, że znajdziemy miejsce na zaparkowanie samochodu. Kolor skał faktycznie czerwony, szczególnie kiedy słonko już nisko. My byliśmy tak między 17-18:00 i wg mnie to była idealna pora na odwiedzenie tego miejsca.

czerwona-plaza-santorini-1-2

Perissa

Największa i najdłuższa plaża na Santorini. W Persissie znajdziemy całą masę sklepów i sklepików, jak i również tawern i restauracji. Byliśmy jakoś w okolicach południa ale jakiś taki nijaki klimat tam panował. Niby plaża i pełno plażowych barów, ale nawet muzyki na tej plaży słychać nie było. Posiedzieliśmy góra z godzinę i jakoś tak znudziło nam się. Leżaki na plaży są płatne 5euro od osoby.

perissa-santorini-1

Kamari

Tutaj znajduje się druga co do wielkości plaża na Santorini. Jak wiadomo, plaże nie są jakąś bardzo mocną stroną Santorini, dlatego tym co lubią plażować polecam inne greckie wyspy. Ta jest typowo wulkaniczna, piasek jest ciemny i jakoś te plaże średnio zachęcają do plażowania. W Kamari, a w zasadzie dużo przed, zatrzymaliśmy chwilkę na pustej plaży. Stał tam jeden parasol, przy nim dwa krzesełka, para serferów i dwa psy. Fajnie tak posiedzieć i popatrzeć jak inni siłują się z wiatrem, ale jakoś na opalanie się nie skusiliśmy, może dlatego, że za gorąco było :)

plaza-kamari-santorini-1

Jeśli byliście na Santorini i macie jakieś ulubione miejsca o których nie wspomniałam, to piszcie koniecznie w komentarzach!

ABOUT THE AUTHOR

Maryla

Fotografka, podróżniczka, miłośniczka pięknych wnętrz oraz dobrego i zdrowego jedzenia. Kilka lat temu rzuciła nudną pracę bankowca, aby robić to co kocha w życiu najbardziej. Uwielbia zmiany, to one nadają jej życiu sens. Lubi otaczać się pięknymi przedmiotami oraz inspirującymi ludźmi. Nie traci czasu dla tych, którzy nie mają czasu dla niej i żyje tak, jakby jutra miało nie być.

    KOMENTARZE (25)

  1. olga

    ()

    !! PRZEPIĘKNIE

    moi rodzice właśnie wrócili z Krety ale zajrzeli też na Santorini, niedługo jadę zobaczyć relację zdjęciową : )

    gdzieś u jakiejś polskiej artystki czytałam że na Santorini ogólnie jest nudno … i tak myślałam że ta osoba się myli

    Beantwoorden

    • Maryla

      ()

      O rany, nudno? Powaznie? To nie zla artystka z niej :)
      Choc moge sobie wyobrazic ze jesli ktos kocha zycie nocne i imprezy to faktycznie nie ma tam za bardzo czego szukac 😉 wtedy lepiej na Ibize leciec :)

      Beantwoorden

  2. Beata

    ()

    Santorini to moje jeszcze niespełnione marzenie. Już było blisko w tym roku, ale niestety wiele noclegów jest w miejscach mało urodziwych, a ja chciałabym mieszkać w tym pięknym miejscu -Oia.
    Od zawsze miałam słabość do tej wyspy, a Twoje zdjęcia rzuciły mnie na kolana….. Pozdrawiam:)

    Beantwoorden

  3. Pingback: Santorini - Idealny Plan Podróży 7 dni - Addicted to Passion

  4. Anula

    ()

    Urokliwe miejsce Santorini – Faros i latarnia. Po drodze ekstra widoki na kalderę, a przed samą latarnią (gdzie jest parking) są piękne klify.
    Sercem jestem przy 3cities Santorini – Fira, Firostefani i Imerovigli. Właśnie kończymy nasze cudownie bajkowe wakacje na Santorini. Zdecydowanie nie jest tu nudno!

    Beantwoorden

Skomentuj